- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4940
Zwiedzanie nowej siedziby Brzegowej Stacji Ratownictwa Morskiego, pokaz sprzętu ratowniczego, strażackiego oraz wyposażenia Straży granicznej to główne atrakcje Dnia Otwartego Ratownictwa Morskiego w Ustce.
Impreza rozpocznie się w sobotę o godz. 10 mszą polową i poświęceniem Patrona Ratowników, którym został św. Jan Nepomucen.
Jego figura została w ubiegłym roku przeniesona ze wschodniego falochronu przed bazę usteckiej BSR, zbudowaną niedawno po zachodniej stronie portu, przy ul. Westerplatte 16.
Po mszy świętej, od godz. 11, planowany jest występ zespołów tanecznych i wokalnych, a od godz,. 12 – zwiedzanie stacji ratowniczej i pokazy sprzętu. Oprócz BSR, zaprezentują się także strażacy i pogranicznicy.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4228
25 osób zostało rannych w wyniku wypadku autokaru, do którego doszło w czwartek wieczorem na obwodnicy Słupska. Cztery osoby przebywają wciąż w szpitalu, jedna z nich jest w stanie bardzo ciężkim. Kierowca by uniknąć czołowego zderzenia z samochodem osobowym zjechał z drogi. Pojazd wpadł do rowu.
Autokar jechał z Gdańska do Düsseldorfu nowowybudowanym odcinkiem obwodnicy Słupska w pobliżu miejscowości Kobylnica. W autokarze znajdowały sie 32 dorosłe osoby.
Do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku przewieziono 25 osób. Cztery osoby nadal przebywają w szpitalu – - trzy kobiety i jeden mężczyzna. Najbardziej ucierpiały dwie pasażerki. Jedna trafiła na odział intensywnej terapii, druga na neurochirurgię.
Pasażerowie autokaru to pracownicy Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego – w większości lekarze. Wszyscy jechali do Niemiec na konferencję naukową dotyczącą farmacji.
W akcji ratowniczej brało udział 15 zastępów straży pożarnej, 9 zespołów ratownictwa medycznego i 8 policyjnych radiowozów.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4511
Karetka wodna ma strzec bezpieczeństwa i zdrowia plażowiczów, wypoczywających na plażach Sopotu. Pogotowie Ratunkowe w kurorcie ogłosiło właśnie przetarg na kupno pływającego ambulansu.
W tym sezonie jednak na wodach sopockich plaż pływać będzie jeszcze łódź ratunkowa wynajęta od WOPR-u.
Przetarg na sopocką karetkę rozstrzygnie się na początku czerwca, jednak nowa karetka dotrze do miasta dopiero jesienią.
Jak informuje Ryszard Karpiński, dyrektor sopockiego pogotowia nowa karetka ma być lepiej wyposażona i przystosowana do pracy niż pojazd WOPR-u.
Według wstępnych szacunków jej koszt to ok. 500-600 tys. zł. Sopockie pogotowie dostało 50 proc. dofinansowania na zakup karetki z unijnego programu RPO.
Źródło: gdansk.naszemiasto.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4633
Już nie policja czy straż pożarna, ale specjalnie przeszkoleni operatorzy, będą odbierać zgłoszenia z alarmowego numeru112. Jedyne w województwie Centrum Powiadamiania Ratunkowego ruszy w Białymstoku pierwszego sierpnia. Wzywanie pomocy ma być wtedy łatwiejsze, a czas oczekiwania na nią krótszy.
Numer alarmowy 112. Numer krótki, ale dziś droga do realizacji zgłoszenia długa. Na razie jest tak, że gdy wybieramy ten numer z telefonu komórkowego - zgłasza się policja. Gdy dzwonimy ze stacjonarnego odbierze straż pożarna. - Jeżeli to zgłoszenie dotyczy interwencji strażackiej jest natychmiast obsługiwane, tak, jakby było to z numeru alarmowego 998 – mówi st. kpt Marcin Janowski z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Białymstoku.
Ale kiedy dzwoniący chce wezwać pogotowie, czy policję strażacy muszą zgłoszenie przekierować. Rocznie podlascy strażacy przyjmują około trzech tysięcy zgłoszeń, które muszą przekierować. Policja około stu dwudziestu tysięcy. Takie wzajemne informowanie się służb zabiera cenne minuty w sytuacjach kryzysowych. Zmieni się to od pierwszego sierpnia, gdy w budynku przy ulicy Warszawskiej, po wielu miesiącach przygotowań, zacznie pracować Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Obsłuży wszystkie zgłoszenia z numeru 112. Odbiorą je specjalnie przeszkoleni operatorzy. - Do ich głównych zadań będzie należała ocena zgłoszenia, klasyfikacja zgłoszenia, przygotowanie wstępnej informacji w postaci formatki i przekazanie tejże formatki do danej służby, która powinna to zgłoszenie obsłużyć – informuje Jerzy Kędzierowicz z Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4364
Poznanianka bezskutecznie prosiła o zastrzyk i wezwanie karetki do swojej niepełnosprawnej córki.
Wizyta w poznańskiej przychodni POSUM dla pani Haliny i jej córki skończyła się godzinnym koszmarem. Pacjentka, której niepełnosprawna córka dostała nagłego ataku bólu, miała usłyszeć, że nie może liczyć na zastrzyk przeciwbólowy dla niej. Sama musiała poszukać pomocy. A na przyjazd karetki, która po wielu prośbach w końcu przyjechała do córki, czekała... godzinę. W tym czasie, według relacji matki, dziewczyna czekała na korytarzu. Bo lekarka stwierdziła, że blokuje jej kolejkę...
Jak to się zaczęło? Pani Halina nie znała lekarki. Nie jest z Poznania. Na wizytę czekała trzy miesiące. Na początku kwietnia pojawiła się z córką w poradni endokrynologicznej w POSUM przy Al. Solidarności.
I tam miał zacząć się koszmar. W poczekalni cierpiąca na zespół Marfana córka źle się poczuła. W gabinecie zwijała się już z bólu. Matka poprosiła więc lekarkę o zrobienie zastrzyku przeciwbólowego. Co usłyszała? Że nie ma takiej możliwości, bo musi to zrobić pielęgniarka. I że może ktoś inny w przychodni zrobi taki zastrzyk.
– Byłam na oddziale rehabilitacji, w rejestracji, w stacji pogotowia ratunkowego, rozmawiałam z pielęgniarką na diabetologii, nic nie wskórałam. A gdy szukałam pomocy, lekarka wyprosiła cierpiącą córkę na korytarz i tam kazała jej czekać – relacjonuje pani Halina.
W końcu zainterweniowali pacjenci czekający w korytarzu. Zażądali od lekarki, by wezwała karetkę. Ta nie chciała jednak przyjechać, bo... najpierw potrzebna była rozmowa z panią doktor, której nie było w gabinecie. W końcu lekarka zadzwoniła na pogotowie. Z telefonu pacjentki...
