Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageDo samego końca setki mieszkańców Iławy myślało, że helikopter medyczny, który ląduje na stadionie, robi to w ramach pokazu. Uczestnicy festynu nie wiedzieli, że ratownicy przylecieli po dziecko, które chwilę szybciej tonęło na "prawdziwej" plaży w Iławie przy ul. Sienkiewicza.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 18. Na plaży miejskiej w Iławie, zwanej "prawdziwą", topiło się dziecko. Obecnie nie wiemy ile chłopiec ma lat. Świadkowie podają, że jest w wieku 10-12 lat. Inne źródła mówią, że jest młodszy.

Nie wiem także, jaki jest stan zdrowie dziecka. Chłopca zabrano helikopterem medycznym do Olsztyna. Na miejsce lądowiska wybrano pobliski Stadion Miejski przy ul. Sienkiewicza, gdzie w tym samym czasie odbywał się festyn charytatywny dla ciężko chorego policjanta. Do samego końca mieszkańcy nie wiedzieli, że przylot śmigłowca, nie jest częścią pokazu.

Krystian Knobelzdorf
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródło: ilawa.wm.pl
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Image"Mamy wypadek!" – na ten sygnał, bez względu na czas i miejsce, pojawiają się tam, gdzie potrzebna jest pomoc medyczna. Ratownicy z krakowskiej grupy R2 są w ciągłym pogotowiu.

Na rowerach i motocyklach, z profesjonalnym wyposażeniem, a przede wszystkim z pasją i chęcią ratowania ludzkiego życia - z takim ekwipunkiem młodzi ludzie z Motocyklowego Ratownictwo Medycznego R2 spieszą na pomoc poszkodowanym.

Kiedy wydarzy się wypadek, wolontariusze z grupy R2 są tam pierwsi. Do momentu przyjazdu pogotowia udzielają pomocy poszkodowanym. Dzięki rowerom i motorom mogą być na miejscu nawet dwa razy szybciej niż karetka.

Młodzi wolontariusze swoje dyżury pełnią w weekendy (od maja do października). Zespoły patrolują miasto, czekając na wezwanie od dyspozytora CPR (Centrum Powiadomienia Ratunkowego). W momencie gdy takie wezwanie otrzymają - ruszają na miejsce wypadku. Ratownicy podzieleni są na zespoły rowerowe i motocyklowe. - W naszych zespołach rowerowych zawsze jeździ skład: starszy ratownik plus młodszy ratownik lub dwóch starszych ratowników, dzięki temu na miejscu wypadku zawsze jest osoba doświadczona i naprawdę dobrze przeszkolona - mówi jedna z ratowniczek R2 Karolina Wojtanowska.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW sobotę po południu śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej "Anakonda" uratował chorego wędkarza z jednostki "Marinero 2", znajdującej się 27 mil morskich (ok. 45 kilometrów) na północ od Władysławowa. Po przetransportowaniu na ląd poszkodowany został przekazany obsadzie karetki pogotowia.

W sobotę o godz. 12.46 służby ratownicze Marynarki Wojennej zostały zaalarmowane, że pomocy potrzebuje mężczyzna znajdujący się na jednostce wędkarsko-usługowej. 

Ze wstępnych informacji uzyskanych od Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego (MRCK) wynikało, że u potrzebującego pomocy wystąpiło drętwienie ramion, a następnie utrata przytomności.

Kilka minut po godz. 13 z lotniska Marynarki Wojennej w Gdyni Babich Dołach wystartował śmigłowiec ratowniczy "Anakonda". Jednocześnie MRCK Gdynia zdecydowało o skierowaniu swojej jednostki ratowniczej "Bryza" w rejon akcji. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageTrzynaście osób, w tym dzieci zostało rannych po tym, jak bus, którym podróżowały w okolicach Namysłowa (woj. opolskie) zderzył się z tirem. Uczniowie z Węgier jechali na wycieczkę do Wrocławia. Jak poinformował rzecznik opolskiej policji, nadkomisarz Maciej Milewski, w busie na węgierskich numerach rejestracyjnych jechało 5 osób dorosłych i 11 dzieci w wieku 12-13 lat.

Przyczyny wypadku bada policja i prokurator (droga jest zablokowana, obowiązują objazdy). Z wstępnych jej ustaleń wynika, że węgierski bus wyprzedzał autobus na łuku drogi i "otarł się" bokiem o nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówką (obaj kierowcy byli trzeźwi).

Pojazd został poważnie uszkodzony, ma wgnieciony bok i powybijane szyby. To właśnie tłuczone szkło poraniło wielu pasażerów.

Helikopterem do szpitala

Akcja ratunkowa na miejscu wypadku już się dobiega końca. Brały w niej udział karetki i dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwoje najciężej poszkodowanych dzieci - jak poinformował na antenie TVN24 Robert Gałązkowski z LPR - zostało przewiezionych śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do wrocławskich szpitali, m.in. do Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. Marciniaka. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImagePrzyczyną zawału mięśnia sercowego jest nagłe zamknięcie jednej z tętnic wieńcowych dostarczających krew do serca, co natychmiast rozpoczyna proces obumierania tego obszaru, czyli powstawanie martwicy. Zawał może wystąpić zarówno u osoby mającej już wcześniej rozpoznaną chorobę wieńcową, jak i u osoby młodej, dotychczas nie mającej żadnych objawów chorobowych ze strony układu krążenia.

Streszczenie tekstu "Młodzi pacjenci z zawałem mięśnia sercowego - czy można coś zrobić?"  opublikowanego w Wiadomościach Lekarskich:

Materiał i metody: Badaniami objęto 37 pacjentów (7 kobiet i 30 mężczyzn) z dokonanym zawałem serca, hospitalizowanych w II Katedrze i Oddziale Klinicznym Kardiologii w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. W badaniu posłużono się ankietą zawierającą podstawowe informacje dotyczące hospitalizowanych pacjentów oraz dokonano retrospektywnej oceny wybranych czynników ryzyka (dyslipidemia, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, wywiad rodzinny, palenie tytoniu).

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account