Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageKomunikat Starosty Płońskiego w sprawie odrzucenia oferty złożonej przez SPZZOZ w Płońsku w konkursie na udzielanie świadczeń w zakresie ratownictwa medycznego na terenie powiatu płońskiego.

W dniu 19 maja br. dyrektor SP ZZOZ w Płońsku otrzymał z NFZ faxem informację o odrzuceniu złożonej przez SPZZOZ w Płońsku oferty na udzielanie świadczeń w zakresie ratownictwa medycznego na terenie powiatu płońskiego z punktami wyczekiwania w Płońsku, Raciążu, Glinojecku i Nowym Mieście.

Powodem odrzucenia oferty było niespełnienie warunków określonych w konkursie, a mianowicie jeden z podanych w ofercie lekarzy nie posiadał kwalifikacji dla lekarza systemu.Ofertę przygotowywał Dział Kadr, Dział Analiz i Statystyki Medycznej SPZZOZ, kierownik pogotowia, a podpisał w imieniu dyrektora, jego zastępca do spraw medycznych. W trakcie składania wniosku dyrektor przebywał na urlopie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageProwadzone obecnie w zakopiańskim szpitalu powiatowym postępowanie prokuratorskie jednoznacznie wskazuje na to, że od dłuższego czasu na oddziale ratunkowym nie działo się najlepiej. Teraz na jaw wyszło, że głównym powodem nieprawidłowości była personalna burza pomiędzy załogą a ordynatorem Alim Issą Darwichem. Okazuje się, że konflikt można było zażegnać kilka miesięcy temu.

- To co się działo na tym oddziale, gdy zacząłem tam pracę, to był dramat! Tu każdy chciał rządzić. Chciałem to zmienić, jednakże nie wszystkim się to spodobało - uważa Ali Issa Darwich,

ordynator oddziału ratunkowego.

Pierwsze sygnały o konflikcie "na ratunkowym" wyciekły do publicznej wiadomości w kwietniu, gdy pielęgniarki tam zatrudnione wystąpiły na sesji rady powiatu tatrzańskiego ze skargą na władze szpitala, że te zastępują siostry ratownikami medycznymi.

Teraz doszło do kolejnej odsłony konfliktu.

- Najbardziej niezadowolone były chyba panie dyspozytorki, które przez moje zmiany straciły część pensji, gdy ograniczyłem im dyżury - mówi dr Darwich. Dyspozytorki w każdym miesiącu miały średnio po 10 dyżurów i to po 24 godziny każdy. Jego zdaniem, taki stan był niebezpieczny.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageDo 25 maja potrwają ćwiczenia z zarządzania kryzysowego pod kryptonimem "Epifaktor 2011". Biorą w nich udział m.in. wojskowi z Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych, a także ponad pięćdziesięciu żołnierzy Gwardii Narodowej amerykańskiego stanu Illinois.

Przy okazji ćwiczeń, w w wtorek (24 maja) szef Sztabu Generalnego WP generał Mieczysław Cieniuch spotka się z Dowódcą Gwardii Narodowej Stanu Illinois USA generałem dywizji Williamem Enyartem w siedzibie Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych.

Jak poinformowała portal rynekzdrowia.pl ppłk Joanna Klejszmit-Bodziuch, rzecznik prasowy Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia, generałowie wspólnie będą obserwować działania polsko-amerykańskich zespołów, realizujących czynności ratunkowe związane ze skażeniem bronią masowego rażenia.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW dniach 26-29 maja 2011 w Krakowie odbędą się  II Ogólnopolskie  Zawody w Ratownictwie Medycznym. W zawodach weźmie udział 17 trzyosobowych reprezentacji uczelni z całej Polski.

Zespoły ratownicze będą oceniane w wielu sytuacjach o różnym stopniu zagrożenia życia ofiar. Na zawodników czekają wielopunktowe zadania na Małym Rynku, wokół zalewu w Kryspinowie. Niewątpliwie dużą atrakcją będzie ćwiczenie postępowania na wypadek nieudanego awaryjnego lądowania samolotu pasażerskiego zorganizowane na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego.
Przewidziane są też sesje wykładowe oraz spotkanie z sędziami zawodów. W ostatnim dniu ogłoszone zostaną wyniki, a zwycięzcy nagrodzeni.

W przypadku wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia decydującą rolę odgrywa czas - wyjaśnia Dominik Orchel z  Physio-Control. 5 min, to czas jaki jest potrzebny na przywrócenie prawidłowej pracy serca i tym samym uratowanie życia. Firma Physio Control wesprze zawody i pokaz zadania specjalnego z wykorzystaniem defibrylatorów AED udostępniając sprzęt zespołom ratowniczym.

Ratownicy podczas zawodów
Fot. Ratownicy podczas zawodów
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageMieszkańcy Widzewa już trzy miesiące nocą muszą się leczyć na wsi. Czy urzędnicy NFZ zrobili wszystko, by zorganizować im pomoc? Prokuratura Łódź-Śródmieście wszczęła śledztwo w tej sprawie.

- Postępowanie rozpoczęło się po doniesieniu mieszkańca Widzewa - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prokuratury okręgowej. - To zwykły człowiek. W skardze do śródmiejskiej prokuratury przywoływał artykuł z "Gazety". Pisaliście w nim, że od 1 marca NFZ podzielił Łódź na sześć rewirów. W każdym ogłosił konkurs na prowadzenie nocnego ambulatorium. Obsługę Widzewa przydzielono Gminnej Przychodni Zdrowia przy ul. Rokicińskiej 125 w Andrespolu.

Zdaniem autora skargi zachodzi obawa, że mieszkańcy wielkiej dzielnicy nie mogą korzystać z wyznaczonej dla nich poradni, bo trudno w nocy dostać się za miasto. Dla wielu osób barierą nie do pokonania mogą być finanse - kurs taksówką w Widzewa do Andrespola to wydatek rzędu 100 zł. Nocny autobus jeździ raz na godzinę i nie dociera na cały Widzew. Skarżący się widzewiak podkreśla, że może to prowadzić nawet do narażenia zdrowia i życia ludzi, dla których placówka za miastem okaże się niedostępna. Może też dojść do niepotrzebnego obciążenia innych placówek ochrony zdrowia, na przykład łódzkiego pogotowia ratunkowego, które może być narażone na nieuzasadnione wezwania.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account