Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageOd 1lipca na podstacji w Odolanowie będzie stacjonować podstawowa karetka z dwoma ratownikami medycznymi. Do tej pory do zgłoszeń wyjeżdżała karetka specjalistyczna z lekarzem. Zmiana kategorii z S na P jest już przesądzona. Mimo protestów Powiatu Ostrowskiego oraz zainteresowanych gmin: Sośni i Odolanowa, wojewoda nie zmienił zdania.

Podstacja pogotowia ratunkowego w Odolanowie powstała w maju 2003 r. Ideą stworzenia  zespołu było skrócenie czasu dojazdu zespołu pogotowia ratunkowego do osób będących w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego z terenu dwóch najdalej położonych gmin powiatu ostrowskiego: Odolanów i Sośnie.

O planach wprowadzenia zmian na podstacji w Odolanowie – zmiany kategorii karetki z S na P – już pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Przypomnijmy jednak. Wobec planów wojewody w tej sprawie jeszcze na początku kwietnia swoje protesty wysłali: Powiat Ostrowski oraz zainteresowane gminy: Odolanów i Sośnie. W miniony czwartek przyszła nareszcie odpowiedź wojewody – negatywna.

Planowana zmiana kategorii karetki wiąże się z wprowadzaniem w życie Wojewódzkiego planu działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dla województwa wielkopolskiego. – Zgodnie z tendencją ogólnopolską, w Wielkopolsce liczba specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego (ZRM) jest stopniowo zmniejszana. W wojewódzkim planie przyjęto założenie, że jeden ZRM S obsługiwać będzie ok. 75 tys. mieszkańców (w powiecie ostrowskim liczba ta wynosić będzie odpowiednio 79 761). Dla porównania w Poznaniu i powiecie poznańskim parametr ten wyniesie ponad 100 tys. osób. Ponadto należy zaznaczyć, że ZRM S w Odolanowie w 2010 r. do stanów nagłego zagrożenia zdrowotnego wyjeżdżał zaledwie 2,79 razy na dobę. Istotnym jest również fakt, iż liczba ZRM w powiecie ostrowskim nie ulegnie zmianie, tj. od 1 lipca będzie on nadal obsługiwany przez 5 ZRM, w związku z czym ustawowe czasy dotarcia na miejsce zdarzenia będą zachowane – napisał do starosty wojewoda wielkopolski Piotr Florek. 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageKomisja konkursowa opolskiego NFZ wbrew opiniom ekspertów próbuje wymóc na startujących w przetargu na ratownictwo medyczne zakup drogich i niepotrzebnych w karetkach pomp. Czy dlatego, że taką do swej karetki kupiła radna wojewódzka PSL, szefowa szpitala w Kluczborku, także startująca w przetargu?

Chodzi o tzw. wolumetryczne pompy służące do podawania płynów, w tym leków. Do tej pory w karetkach specjalistycznych korzystano z pomp strzykawkowych, prostych w obsłudze i - co najistotniejsze - przystosowanych do warunków pracy w karetce.

I w żadnym oddziale NFZ komisje konkursowe nie miały dotąd wobec tych pomp żadnych obiekcji. Jakież było więc zdziwienie szefostwa firmy Falck Medycyna, gdy opolska komisja konkursowa NFZ zażądała, by firma w miejsce pomp strzykawkowych kupiła do karetek pompy przepływowe.

Ireneusz Weryk, dyrektor ds. ratownictwa i edukacji medycznej w Falck Medycyna: - Jesteśmy zaskoczeni żądaniem opolskiego NFZ. Chcielibyśmy wiedzieć, jakie względy merytoryczne przemawiałyby nad zmianą w ponad tysiącu karetek specjalistycznych w Polsce jednego rodzaju tego samego urządzenia na drugi? Wartość pompy infuzyjnej to kilka tysięcy złotych, a zmiana w zasadzie na gorsze, bo typ przepływowy jest kłopotliwy w użyciu w ratownictwie medycznym.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageCoraz bardziej zadłużony Szpital Powiatowy w Sławnie straci od lipca jedno z podstawowych źródeł dochodu. Nie będzie już prowadził stacji pogotowia ratunkowego. Czy dyrektor przypłaci to stanowiskiem? Informacja o tym, że sławieński szpital przegrał konkurs na obsługę ratownictwa medycznego w powiecie wywołała wczoraj lawinę komentarzy podczas sesji Rady Powiatu w Sławnie (szpital podlega pod powiat - dop. red.). Wszystko zbiegło się w czasie z głosowaniem nad zatwierdzeniem sprawozdania finansowego szpitala, który miniony rok zamknął stratą na poziomie 806 tysięcy złotych (łączne zadłużenie przekracza już 9 milionów złotych). - Jak pan widzi przyszłość szpitala bez pogotowia, które było jednym z filarów waszej działalności - radny Wojciech Ludwikowski dopytywał dyrektora lecznicy Grzegorza Januszewskiego.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageW niedzielę (15 V) wieczorem ratownicy ze wschowskiego Nowego Szpitala udzielali pomocy na ul. Ks. St. Kostki i zostawili torbę medyczną. Kiedy się zorientowali, nie było po niej śladu.

Ratownicy zostawili torbę, w której były m.in. leki, na klatce schodowej. Niestety, że jej brakuje zorientowali się dopiero w poniedziałek około godziny 6.00 i wtedy o pomoc poprosili policję.

- Nic wartościowego, co mogłoby się komuś przydać lub mogło zostać sprzedane z zyskiem - przekonuje podkomisarz Tomasz Szuda z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie. - Całość warta jest około 1500 złotych. Torba jest jednak bardzo charakterystyczna i dlatego przypuszczamy, że osoba która ją przywłaszczyła nie będzie miała z niej pożytku.

Stąd apel - zarówno policji, jak i ratowników - do wszystkich, którzy mogą pomóc w odzyskaniu czerwonej torby ratowniczej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageNyski ZOZ wciąż monituje w Ministerstwie Zdrowia o pozostawienie karetki "S" przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, choć jest już decyzja wojewody, by taka karetka stacjonowała w Grodkowie. Na razie w NFZ trwa procedura przetargowa, dotycząca świadczenia usług ratowniczych w obszarze brzesko-namysłowskim, ale dyrektor ZOZ Nysa, dr Norbert Krajczy, dowiedział się o sprawie, która mocno go niepokoi.

– Z tego co wiem, to w Grodkowie karetka specjalistyczna będzie stacjonowała w miejscu po byłym sklepie spożywczym – informuje dr Krajczy.

Mariusz Grochowski, dyrektor Brzeskiego Centrum Medycznego na razie wie tylko tyle, że karetka nie będzie stacjonować przy obiektach szpitalnych. – Podmiot, który stawał do przetargu, miał obowiązek wybrać sobie jakieś inne miejsce stacjonowania. Nie wiem gdzie to jest, być może w miejscu po byłym sklepie spożywczym. Całkowicie zgadzam się z dyrektorem Krajczym, że to sytuacja co najmniej dziwna – dodaje Grochowski.
       
Rzeczniczka opolskiego NFZ Beata Cyganiuk zapewnia, że oferta, która wpłynęła na konkurs jest dokładnie sprawdzana. – Nie wiemy czy tam był sklep spożywczy. Jest to pomieszczenie wyremontowane, zarejestrowane u wojewody i odebrane przez sanepid – mówi Cyganiuk. 

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account