Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Starosta radomski i burmistrz Pionek mówią stanowcze nie kolejnym zmianom w systemie ratownictwa medycznego. W tle jest za to ukryty konflikt pomiędzy szefami służb, które mają ratować ludzkie życie.

Radomska karetka wyjeżdża do nagłych wypadków w Pionkach i okolicach. W tym samym czasie karetki pionkowskie udzielają nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej mieszkańcom części Radomia, Iłży czy Zakrzewa. Wszystko dlatego, że dyrektor radomskiego pogotowia i szef szpitala w Pionkach nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Pozostaje tylko jedno pytanie. Na którym miejscu jest w tym wszystkim dobro pacjentów?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W jednym z lubelskich akademików student opowiadał dziwną historię o tym, jak pewien facet włożył sobie żarówkę do buzi i nie mógł jej potem wyjąć. Jeden ze słuchaczy nie dał wiary i spróbował powtórzyć ten manewr.

Niestety okazało się to prawdą, więc wzięli taksówkę i pojechali do przychodni, opowiadając tę historię w najdrobniejszych szczegółach taksówkarzowi.

Po powrocie do akademika opowiedzieli swoim kolegom jeszcze raz tę epicką sagę, aż któryś z niedowiarków powtórzył manewr i historia zatoczyła koło.
Tak na marginesie, nasz nowy pacjent zastał w przychodni taksówkarza, który wiózł pierwszą ofiarę…

Gdybyście nie widzieli: o ile można żarówkę do ust włożyć, to już wyjąć nie zawsze się udaje. W takich sytuacjach jak ta lekarze podają zastrzyk rozluźniający, a następnie przesuwają szczękę w dół.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Mieszkańcy podhalańskich, spiskich i orawskich miejscowości, których od najbliższych szpitali dzieli wiele kilometrów, mogą już być pewni, że w przypadku zawału czy innych problemów z sercem, karetka, która do nich przyjedzie, naprawdę uratuje im życie.

Zakopiański szpital zakupił właśnie do swoich ambulansów urządzenie, dzięki któremu stacjonujący w szpitalu kardiolog będzie mógł ocenić, co dzieje się z pacjentem kilkanaście kilometrów dalej. Dzięki temu znacznie wzrosną szanse na skuteczną pomoc.

Podobny system działa także w Nowym Targu.

- Mieszkańcy miejscowości położonych dalej od Zakopanego czy Nowego Targu nie mieli dotychczas łatwego życia - mówi Ali Issa Darwich, ordynator oddziału ratunkowego w zakopiańskim szpitalu. - Przecież w sezonie z takiego Witowa, Czarnej Góry czy Jabłonki do szpitala jedzie się nawet kilkanaście minut. Gdy transportujemy pacjenta z zawałem lub zatorem żył, ten czas jest bezcenny.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Potwierdzają się nasze informacje sprzed trzech tygodni, dotyczące funkcjonowania pogotowia ratunkowego.

To z tamtejszego Centrum Powiadamiania Ratunkowego będą rozsyłane karetki do wezwań w naszym powiecie oraz w powiatach pułtuskim, ostrowskim, makowskim, przasnyskim i ostrołęckim. Na 4,5 miesiąca przed wejściem w życie nowego systemu Ostrołęka nie jest jednak technicznie przygotowana do jego wdrożenia.

Powiat wyszkowski obsługiwany jest obecnie przez trzy zespoły ratownictwa medycznego: dwa stacjonujące w Wyszkowie (specjalistyczny i podstawowy) oraz jeden w Długosiodle (podstawowy). To akurat ma się nie zmienić. Zmieni się natomiast system organizacji dyspozytorni pogotowia ratunkowego. Zostaną one skonsolidowane, czyli połączone. W efekcie z obecnie istniejących na Mazowszu 29 rejonów operacyjnych z dyspozytorniami, pozostanie 6 dużych rejonów z siedzibami w: Warszawie, Radomiu, Płocku, Siedlcach, Ostrołęce i Grójcu. Wyszków przypisano do rejonu nr 5 z siedzibą i Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Ostrołęce.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W środę do chirurga w Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi zgłosiło się około 100 łodzian. Urazów doznali na śliskich, oblodzonych chodnikach i ulicach.

22-letni Tomasz Łukasik opowiada, że poślizgnął się i upadł na nieodśnieżonej ul. Żeromskiego przy ul. Legionów, gdy szedłem do pracy.

27-letnia Ewelina Polewiak, która przewróciła się na ul. Zarzewskiej mówi, że upadła wychodząc ze sklepu. Podparłam się lewą ręką i poczułam straszny ból kciuka.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account