Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Kierowcy pojazdów komunikacji miejskiej powinni wiedzieć, jak udzielać pierwszej pomocy osobom dotkniętym atakiem padaczkowym. Warto zorganizować odpowiednie szkolenia - uważa Marcin Nowak, radny miejski. Pod koniec ubiegłego tygodnia zaapelował w tej sprawie do prezesa MPK.

- Pomysł jest jak najbardziej trafiony. Już teraz nasi kierowcy są szkoleni w zakresie udzielania pierwszej pomocy. zamierzamy rozszerzyć szkolenia także o pomoc osobom dotkniętym epilepsją. Chcemy, by objęły one wszystkich kierowców, zarówno autobusowych jak i trolejbusowych - mówi Weronika Opasiak, rzecznik MPK Lublin.

I dodaje, że ataki epilepsji w pojazdach komunikacji miejskiej, nie często, ale się zdarzają.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

76-letni Edward Filar miał być wypisany z oddziału chorób wewnętrznych szpitala im. Falkiewicza we Wrocławiu. Ale gdy żona z córką przyszły go odwiedzić po południu, usłyszały od pielęgniarki, że umarł nad ranem.

- Dlaczego nikt do nas wcześniej nie zadzwonił? - denerwuje się Agnieszka Filar, wnuczka zmarłego. Wraz z matką napisały skargę do dolnośląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Gdy tylko ją dostaniemy, wystąpimy do dyrekcji placówki o wyjaśnienie tej sprawy - zapowiada Joanna Mierzwińska, rzeczniczka prasowa NFZ we Wrocławiu.

Agnieszka Filar opowiada, że dziadek miał cukrzycę i nie chciał się leczyć.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dzięki informacji od internautki, mieszkanki powiatu lipnowskiego, sprawnej interwencji i współpracy policjantów z Lipna i z komendy miejskiej w Krakowie, uratowano niedoszłą samobójczynię. Z jej wpisu na jednym z forum wynikało, że zamierza odebrać sobie życie. Zdesperowana kobieta bezpiecznie trafiła pod opiekę lekarzy.

Wczoraj (20.02) około godz. 21:10 do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lipnie zadzwoniła mieszkanka gminy Wielgie. Kobieta była zaniepokojona wpisem, jaki znalazła na psychologicznym forum internetowym, gdzie z korespondencji osoby posługującej się konkretnym nickiem wynikało, że zamierza odebrać sobie życie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przez dwie godziny, między 8 a 10, m.in. pielęgniarki i położne nie pomagały pacjentom szpitala w Koninie w woj. wielkopolskim. W ten sposób walczyły o podwyżki. Strajk jutro będzie kontynuowany.

Strajk nie objął 9 oddziałów, na których taka forma protestu byłaby zagrożeniem dla chorych. Chodzi o oddziały ratunkowe, anestezjologię, porodówkę czy dziecięce.

Udział w dwugodzinnym strajku wzięły cztery związki zawodowe działające w placówce: Solidarność, Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Związek Zawodowy Ratowników Medycznych i Związek Zawodowych Fizjoterapeutów. Ich przedstawiciele twierdzą, że od 4 lat próbują wynegocjować wyższe płace, ale bez skutku. Dlatego sięgnęli po najdrastyczniejszą formę protestu.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Zapowiada to dyrektor szpitala odnosząc się do uwag na temat problemów z transportem chorych przez ratowników

- Nie ukrywam, że to problem - powiedział dziś radnym szef lecznicy. Ryszard Rudnik wyjaśnił im, że "ludzie ważą więcej i ich przenoszenie stanowi trudność" dla kobiet z zespołów ratownictwa medycznego. Do pomocy wzywani są wówczas strażacy. Dyrektor ocenia współpracę z nimi jako dobrą.

- Nie możemy przy naborze ratowników wymagać od kandydatów 2 metrów wzrostu i wyjątkowej tężyzny fizycznej - powiedział radnym. Większość ratowników to aktualnie kobiety. Gdy jadą do zgłoszenia, "pomoc sąsiedzka jest wskazana". - To nie jest jednak większy problem. Zespołu tragarzy nie zamierzamy tworzyć - podkreślił Rudnik.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account