Wojewoda znów przymierza się do wprowadzenia zmian w Systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego. Zespoły ratunkowe nadal będą stacjonowały w Wyszkowie i Długosiodle, ale od 1 lipca, wzywając je, dodzwonimy się do Ostrołęki. Wojewoda przekonuje do zalet swojego planu, ale jego wejście w życie nie jest wcale proste. W Ostrołęce nie powstało jeszcze Centrum Powiadamiania Ratunkowego, którego struktura, choćby ze względów technicznych, jest dość skomplikowana.
Obecnie pogotowie ratunkowe w województwie mazowieckim podzielone jest na 29 rejonów. Wojewoda chce strukturę oprzeć na 6 rejonach, pozostawiając 178 zespołów ratunkowych. „Ułatwi to ich wykorzystanie w przypadku, gdy najbliższa będzie zajęta oraz w razie wypadków masowych. Konsolidacja wiąże się też z poprawą możliwości inwestycyjnych w sprzęt i szkolenia załóg” – czytamy w komunikacie prasowym urzędu wojewódzkiego. – „Przygotowując plan brano pod uwagę m.in.: wskaźnik ministra zdrowia jednego zespołu ratownictwa medycznego na 33 tys. mieszkańców, liczbę mieszkańców w rejonie operacyjnym, a także średnią liczbę wyjazdów przypadających na jeden zespół - z uwzględnieniem statystyki dziennej i nocnej. Istotne były także dane przedstawiające wykorzystywanie zespołów oraz statystyki zdarzającego się wciąż niestety w niektórych rejonach wykorzystania karetek niezgodnie z ich przeznaczeniem (jako transporty międzyszpitalne lub zamiast nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej)."
Projekt zakłada, że powiat wyszkowski znajdzie się w rejonie piątym, wraz z miejscowościami byłego województwa ostrołęckiego oraz Pułtuskiem. Centrum powiadamiania ma znajdować się w Ostrołęce. I to tam powinniśmy dodzwonić się, wykręcając numer 112 (dziś telefony alarmowe odbiera policja). Pracownik ostrołęckiego centrum wyśle nam jedną z karetek niezmiennie stacjonujących w Wyszkowie i Długosiodle.
Zmiany mają wejść w życie z dniem 1 lipca, ale – patrząc na zaawansowanie prac przy tworzeniu Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Ostrołęce – trudno w to uwierzyć. Najprawdopodobniej więc dyspozytornie (wyszkowska zatrudnia pięć osób) nadal będą funkcjonowały w obecnej formule. – Ale zobaczymy najpierw, jaki będzie kontrakt – dodaje dyr. szpitala Cecylia Domżała.
Kontraktu na ratownictwo medyczne szpital nie będzie już jednak podpisywał z Narodowym Funduszem Zdrowia. Cały rejon musi mieć jednego operatora, a biorąc pod uwagę jego rozmiar, trudno byłoby wykonywać to zadanie powiatowemu szpitalowi. Najprawdopodobniej kontrakt z NFZ podpisze więc podległa marszałkowi województwa stacja „Meditrans”, a szpitale będą podwykonawcami.
To już drugie podejście do restrukturyzacji systemu ratownictwa. W ubiegłym roku udało się tę wizję odsunąć, ale, jak się okazuje, wojewoda nie rezygnuje. Nie wiadomo jeszcze, jakie zmiany i kiedy ostatecznie wejdą w życie. - Nie ma zarządzenia wojewody w tej sprawie. Konsultacje jeszcze trwają – mówi starosta Bogdan Pągowski.
SB
Źródło: nowywyszkowiak.pl
