Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Te pielęgniarki i ci lekarze to prawdziwi bohaterowie! Kiedy media podały informację, o katastrofie kolejowej pod Szczekocinami, do szpitala w Zawierciu przyszli niemal wszyscy, którzy są w nim zatrudnieni. Jakież było zdziwienie miejscowych lekarzy, kiedy okazało się, że w placówce są także inni medycy... którzy w niej nie pracują! Po prostu usłyszeli o katastrofie i postanowili pomóc cierpiącym ludziom

Szymon Nowak, lekarz dyżurny z oddziału intensywnej terapii szpitala w Zawierciu, podkreśla, że nikogo nie musiano wzywać do szpitala.

Kiedy media podały informację o katastrofie, chirurdzy, ortopedzi, anestezjolodzy i pielęgniarki sami przyjechali do pracy, by pomagać ofiarom wypadku. Lekarze zdzwonili do siebie nawzajem i informowali o wypadku. Po chwili w szpitalu była niemal pełna obsada. A także...

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dwa pociągi osobowe zderzyły się czołowo w sobotę ok. 21.00 na wysokości miejscowości Chałupki na granicy woj. śląskiego i świętokrzyskiego. Ok. 56 osób zostało rannych, w tym 30 ciężko. Zginęło 15 osób. Na pomoc ruszyło im 450 strażaków, 35 karetek i 3 śmigłowce. Na Śląsku jest najwięcej ratowników, mają też najlepszy sprzęt. - Szczęście w nieszczęściu - mówią.

Pociągi relacji Kraków-Warszawa i Przemyśl-Warszawa zderzyły się w sobotę o godz. 20.57 w pobliżu miejscowości Chałupki (jako miejsce podawane są też Szczekociny koło Zawiercia, to najbliższa większa miejscowość). W obu było łącznie ok.370 pasażerów. W miejscu, w którym doszło do katastrofy dozwolona prędkość to 120 km/h.

Zginęło 14 osób. Ciężkie i średnie obrażenia stwierdzono dotąd u ok. 40 osób - mają złamania kości kończyn i twarzoczaszki oraz uszkodzenia kręgosłupa. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale czekają ich operacje oraz długa rehabilitacja. Lżej poszkodowanych w katastrofie zostało ok. 10 osób.

Więcej: wiadomosci.gazeta.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

15 ofiar śmiertelnych i 54 osoby ranne - to najnowszy bilans katastrofy kolejowej do jakiej doszło wczoraj wieczorem w okolicach miejscowości Szczekociny. W niedzielę nad ranem zakończyło się przeszukiwanie miejsca wypadku. Według służb nie ma tam już nikogo żywego. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali w Częstochowie, Chałupkach, Zawierciu i Jędrzejowie; osoby, które nie zostały poszkodowane, umieszczono w szkołach w miejscowościach Szczekocin i Goleniowy.

Zderzyły się pociągi TLK "Brzechwa" relacji Przemyśl-Warszawa Wschodnia i Interregio Warszawa Wsch. Kraków Gł.

W niedzielę koło południa będzie podnoszony wrak pociągu po katastrofie kolejowej w gminie Szczekociny koło Zawiercia - poinformował minister transportu Sławomir Nowak. Szef MSW Jacek Cichocki podał, że przed godz. 5.00 nad ranem zakończyło się przeszukiwanie miejsca katastrofy z użyciem psów. - Prawdopodobnie nie ma tam już nikogo żywego - powiedział Cichocki.

Jak dodał, ekipa ratownicza czeka teraz na ciężki sprzęt, by podnieść lokomotywę. Dodał, że "jest wyraźna przesłanka, że może tam znajdować się jedno ciało". Według niego obecnie nie można wykluczyć, że jest ich więcej. Nowak poinformował, że ciężki sprzęt przyjedzie ze Skarżyska-Kamiennej.

Minister transportu zapowiedział, że w poniedziałek spotka się z szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych Tadeuszem Rysiem. Nowak nie chciał mówić o możliwych przyczynach katastrofy, powiedział tylko, że Komisja współpracuje z prokuraturą.

Potwierdził, że jeden z pociągów jechał na właściwym torze (pociąg PKP InterCity), a pociąg InterRegio - pod prąd.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna


W Szczekocinach k. Zawiercia doszło do czołowego zderzenia pociągu relacji Przemyśl-Warszawa i Warszawa-Kraków. W wypadku są zabici i ok. 60 osób rannych. Do wypadku doszło ok. godziny 21. - Na miejscu pracuje ok. 200 strażaków. Pomagają uwięzionym w wagonach - poinformował Jarosław Wojtasik ze śląskiej straży pożarnej. Na miejsce ściągane są też karetki z kilku województw.

Około 60 osób zostało poszkodowanych - podaje pogotowie ratunkowe z Zawiercia. - Prawdopodobnie są też osoby zabite - informuje nadkomisarz Andrzej Świeboda z komendy policji w Zawierciu. - Nie wiemy, ilu dokładnie jest poszkodowanych i ilu z nich nie żyje. Trudno na razie mówić o liczbach - powiedział.

Trwa akcja ratunkowa, której celem jest jak najszybsze udzielenie pomocy poszkodowanym. W akcji uczestniczą karetki pogotowia z kilku województw, straż pożarna i policja. Ranni są przewożeni do szpitali w Zawierciu i Sosnowcu.

W akcji uczestniczą ekipy pogotowia z województwa śląskiego i świętokrzyskiego. Rzecznik śląskiej straży pożarnej Jarosław Wojtasik poinformował, że na miejscu jest około 200 strażaków, kierowane są kolejne zastępy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Spalicach doszło do wypadku karetki i samochodu osobowego. W akcji ratowniczej wziął udział śmigłowiec.

Zobacz galerię zdjęć z tego wydarzenia

Dzisiaj około godziny 11.20 w okolicach hurtowni "Solar-2" w Spalicach doszło do zdarzenia drogowego w którym wzięły udział dwa samochody - karetka pogotowia marki volkswagen i osobowa skoda roomster.

Z naszych informacji wynika, że jadąca na sygnale karetka pogotowia ratunkowego zaczęła wyprzedzać kolumnę samochodów wśród których była osobowa skoda.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account