- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2667
Kazimierz Zembrzuski, mieszkaniec Morąga nie tak dawno był pacjentem oddziału chirurgicznego w Miejskim Szpitalu w Morągu, z czego jest bardzo zadowolony. Jednak zanim tam się znalazł, zadzwonił na pogotowie ratunkowe, które zawiozło go do Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu. Co było jego zdaniem bezpodstawne.
— Miałem atak trzustki i woreczka żółciowego — opowiada Kazimierz Zembrzuski. — Wezwałem więc morąskie pogotowie ratunkowe.Zawieźli mnie do szpitala w Elblągu. Nie dali mi żadnego zastrzyku, całą drogę bolało mnie strasznie. Tam, na miejscu, okazało się, że niepotrzebnie mnie tam zawieźli. Lekarz był bardzo zdziwiony.
Po co ten wyjazd?
W szpitalu w Elblągu morążanin otrzymał środki przeciwbólowe. Został nawet przewieziony z powrotem karetką do szpitala w Morągu.
— Zastanawiam się, dlaczego od razu nie zawieziono mnie do naszego szpitala? — opowiada dalej. — Transport do Elbląga i z powrotem, a później ponowny powrót, to przecież kosztuje. Kto za to zapłaci? Nikt się nad tym nie zastanawia, a szkoda.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2676
W Polsce wiedza na temat padaczki jest za mała, dlatego choroba budzi lęk i obawy. Połowa z nas nie wie, jak udzielać pomocy osobom, u których wystąpi napad drgawek - przypominają eksperci z okazji Światowego Dnia Chorych na Padaczkę, który przypada 14 lutego. W dzień św. Walentego, który jest patronem chorych na padaczkę.
- Społeczeństwo postrzega padaczkę przez pryzmat osób najciężej chorych, które mają częste napady drgawkowe, a nierzadko też ciężkie uszkodzenia mózgu, upośledzenie umysłowe czy zaburzenia zachowania i osobowości. Ta perspektywa jest nieadekwatna, dlatego trudno się dziwić, że choroba jest ciągle uważana za wstydliwą i ludzie, którzy na nią cierpią nie chcą się do niej przyznawać - powiedziała w rozmowie z PAP dr Beata Majkowska-Zwolińska z Fundacji Epileptologii.
Tymczasem padaczka należy do najbardziej niejednorodnych chorób.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2484
Młodzi strażacy zapoznali się z zasadami udzielania pierwszej pomocy.
W czasie tegorocznych ferii zimowych w Publicznej Szkole Podstawowej w Kalinowie, jak co roku, przygotowano szereg zajęć. Miały one różny charakter, ale głównym ich celem było przedstawienie uczniom alternatywy do spędzania wolnego czasu przed komputerem. Najczęściej były to gry i zabawy sportowe oraz zajęcia artystyczne (muzyka, taniec, plastyka). Cieszyły się one w tym roku dość dużym zainteresowaniem. Pomimo mrozu i śniegu w szkole pojawiało się od kilkunastu do kilkudziesięciu dzieci.
Nieco odmienny charakter miało spotkanie w dniu 6 lutego. Odbyły się wtedy zajęcia Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. W tym roku głównym ich celem było zapoznanie młodych strażaków z zasadami udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2940
Po zakończonej wczoraj trzydziestej czwartej edycji "Szkolenia policjantów w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy", zorganizowanego przez Komendę Główną Policji w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, w Policji pełni służbę już ponad dwa tysiące policjantów-ratowników, przeszkolonych dzięki temu projektowi.
Dwutysięcznym absolwentem szkolenia jest policjantka – st. sierż. Izabela Koperska, pełniąca służbę w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1924
Prośby o podanie numeru PIN do zablokowanego telefonu, numeru do pizzerii czy po prostu głuche telefony - tak wygląda większość połączeń, które odbierają dyspozytorzy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu.
Do centrum dzwoni się, wybierając numer 112, a dyspozytorzy po krótkiej rozmowie przekierowują połączenie do policji, pogotowia ratunkowego lub straży pożarnej.
W styczniu odebrano ponad 25 tysięcy zgłoszeń pod numer 112, z tego niecałe 20 tysięcy telefonów było zgłoszeniami niezasadnymi - mówi dyrektor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiana Ratunkowego w Opolu, Henryk Ferster. To głuche telefony, zgłoszenia dzieci i nagminne prośby o podanie PIN-u do telefonu komórkowego. Gdy bowiem zablokuje się telefon, to można dzwonić tylko na numer alarmowy.
