- Szczegóły
- marcinrm
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5194
Informatycy z Akademii Górniczo-Hutniczej stworzyli system, dzięki któremu lekarze z odległych od siebie szpitali mogą błyskawicznie konsultować wyniki badań pacjentów.
Opracowany przez zespół informatyków z AGH we współpracy z lekarzami z krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II system teleDICOM umożliwia przesyłanie wyników badań - w postaci obrazowych danych - między odległymi placówkami medycznymi. - Lekarz po wykonaniu badania zamiast odsyłać pacjenta z papierowym skierowaniem na konsultację do specjalisty, przesyła od razu wyniki do eksperckiego ośrodka. Dane uzyskane podczas badania są konsultowane przez lekarzy i od razu może zapaść decyzja dotycząca dalszego leczenia - mówi prof. Krzysztof Zieliński z Katedry Informatyki AGH.
Podejmowanie szybkich decyzji jest niezwykle ważne np. w kardiochirurgii. - Zanim rozwinęła się telemedycyna, lekarze, którzy mieli do czynienia ze skomplikowanymi przypadkami, musieli wsiadać w samochód i jechać do odległego szpitala z wynikami badań pacjenta zapisanymi na płytce CD. To zdecydowanie wydłużało czas podejmowania decyzji - wyjaśnia dr Andrzej Gackowski.
Z systemu teleDICOM korzysta już 14 placówek medycznych w Małopolsce i 10 szpitali należących do sieci Polsko-Amerykańskich Klinik Serca na Śląsku. Lekarze konsultują wyniki m.in. tomografii komputerowej, echokardiografii, koronarografii czy rezonansu magnetycznego. Dodatkowo dzięki oprogramowaniu może dokonać pomiarów, np. grubości aorty czy prędkości przepływu krwi przez zastawki.
Oprócz codziennych konsultacji, specjaliści organizują tzw. "wieczory kominkowe". - Umawiamy się w sieci. Każdy z nas może być w swoim miejscu pracy albo po prostu w domu, z laptopem na kolanach. Na monitorze wyświetlają się nam te same dane obrazowe. Wspólnie omawiamy najtrudniejsze przypadki i zastanawiamy się nad optymalnym sposobem leczenia - mówi dr Gackowski.
Prace nad systemem trwały prawie osiem lat. Trzy lata temu wystartowała jego pilotażowa edycja. - To jedyny tego typu system w Polsce, nie spotkałem się z podobnym także na świecie. Cały czas pracujemy nad jego udoskonaleniem. Nowością są interaktywne konsultacje, dzięki którym lekarze, konsultując wybrany przypadek, nie tylko widzą ten sam obraz, ale mogą go analizować, wykonując pomiary, i dzielić się swoimi uwagami. Mają też do dyspozycji kolorowe kursory, dzięki którym wskazują wybrany fragment obrazowego wyniku badania, by zwrócić uwagę na ważne obszary - dodaje prof. Zieliński.
teleDICOM umożliwia także medyczne konsultacje poza Polską. Do tej pory krakowscy lekarze połączyli się ze specjalistycznymi ośrodkami w Dreźnie, Glasgow, Lionie czy Chicago.
Podłączanie się do systemu jest bezpłatne. Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II uruchomił kilka dni temu formularz internetowy dla lekarzy. Mogą się tam rejestrować i referować przypadki kliniczne swoich pacjentów, a także prosić o poradę czy diagnozę. Ułatwia to znacznie dostęp pacjentów do wysokospecjalistycznych procedur leczniczych.
Źródło: krakow.gazeta.pl
- Szczegóły
- marcinrm
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5010
W SP ZOZ w Bielsku Podlaskim 17 lutego otwarto w pełni zmodernizowany Szpitalny Oddział Ratunkowy.
SOR został wyposażony w nowoczesny sprzęt do ratowania życia i zdrowia pacjentów. Oddział przeszedł generalny remont i chorzy będą teraz przebywać w bardziej komfortowych warunkach.
Wśród zakupionego do oddziału sprzęty znalazły się respiratory, defibrylatory, kardiomonitory, aparat RTG i USG oraz aparat do znieczuleń.
Zgodnie z danymi, które podawaliśmy już na portalu rynekzdrowia.pl, całkowity koszt modernizacji SOR w bielskim szpitalu wyniósł ponad 6,2 mln zł, z czego 5,3 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych pod koniec listopada zeszłego roku oddano do użytku także lądowisko dla helikopterów ratunkowych przy SP ZOZ-ie w Bielsku Podlaskim.
Źródło: rynekzdrowia.pl
- Szczegóły
- marcinrm
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4621
W Łodzi nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udzielać m.in. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. Zmniejszy się liczba przychodni przyjmujących pacjentów całodobowo.
Od 1 marca Łódź podzielona będzie na sześć rejonów opieki nocnej i świątecznej, w których pracować będzie 29 zespołów lekarsko-pielęgniarskich.
Jak tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Beata Aszkielaniec, rzecznik Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, miasto miało być podzielone na sześć rejonów, w których pomocy miało udzielać 17 zespołów (lekarz i pielęgniarka) dla ponad 700 tys. mieszkańców. - W rezultacie udało nam się wybrać świadczeniodawców, którzy zapewnią Łodzi 29 takich zespołów - informuje rzecznik.
W pięciu rejonach miasta pomocy będą udzialały ambulatoria NZOZ Centrum Medyczne Bazarowa, a w jednym - SP ZOZ Gminna Przychodnia Zdrowia w Andrespolu.
Jak wynika z danych NFZ w województwie łódzkim, w 2010 roku funkcjonowało w sumie około 80 punktów nocnej i świątecznej opieki, jednak ich obłożenie pacjentami nie było duże. Średnio na dobę w jednej placówce udzielano siedem porad w ambulatorium i jednej porady lekarskiej wyjazdowej oraz czterech porad pielęgniarskich ambulatoryjnych i jednej wyjazdowej.
Nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udziela łódzkie pogotowie, mimo że robiło to od 20 lat i pacjenci już się przyzwyczaili do tej lokalizacji.
- WSPR przegrała konkurs i to jedyny powód, dla którego nie będzie już udzialała pomocy nocnej i świątecznej - tłumaczy nam Beata Aszkielaniec. Według niej w rejonie, w którym mogłoby działać pogotowie zgłosiło się do konkursu pięciu oferentów i WSPR nie znalazło się nawet w pierwszej trójce ofert.
Dyrektor łódzkiego pogotowia Bogusław Tyka nie jest zmartwiony rozstrzygnięciem NFZ. - Od 1 marca zajmujemy się tylko ratownictwem medycznym. Udzielamy pomocy tylko osobom w stanach zagrożenia zdrowia lub życia. W naszym ambulatorium nie będzie internistów, którzy zbadają każdego pacjenta - mówi w portalu gazeta.pl.
Od 1 marca w całym kraju obowiązywać będą nowe zasady udzielania świadczeń nocnej i świątecznej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w podstawowej opiece zdrowotnej. W razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjent będzie mógł skorzystać z pomocy w dowolnym punkcie, niezależnie od tego, gdzie mieszka i do którego lekarza POZ złożył swoją deklarację.
Źródło: rynekzdrowia.pl
- Szczegóły
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6287
- Byłam świadkiem zdarzenia, w miejscowości Słonino pomiędzy Tychowem a Koszalinem. Karetka pogotowia wpadła do rowu i dachowała – relacjonowała Czytelniczka, która akurat w tym momencie przejeżdżała tą samą drogą.
- Prawdopodobną przyczyną kolizji byłą śliska nawierzchnia. Pojazdem podróżowały dwie osoby, kierowca i ratowniczka jednak nie odniosły one poważnych obrażeń – dowiedzieliśmy się natomiast od Dariusza Tolwaja dyżurnego policji w Białogardzie.
Kierowca i pasażer w momencie zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci ostrzegają, że drogi po opadach śniegu mogą być śliskie dlatego warto zachować ostrożność i zwolnić.
Źródło: gk24.pl
- Szczegóły
- marcinrm
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4824
Dyspozytornia Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR), która będzie koordynowała pracę służb ratunkowych na terenie województwa świętokrzyskiego, ma rozpocząć działalność w lipcu tego roku.
Placówka powstała w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Jak powiedziała w czwartek (17 lutego) Bożentyna Pałka-Koruba, wojewoda świętokrzyski, kieleckie CPR będzie jedną z pierwszych tego typu jednostek w Polsce.
- W końcu grudnia zaadaptowano pomieszczenia i wyposażono je w niezbędny sprzęt. Dostarczono także serwery konieczne do obsługi systemu. Przygotowujemy się do szkolenia operatorów oraz powołania kierownika centrum - mówi Bożentyna Pałka-Koruba.
Według niej szkolenia dla operatorów powinny rozpocząć się w maju br. Trwają także prace nad przygotowaniem na potrzeby centrum dyspozytorni medycznej, zarządzającej obsługą karetek ratunkowych. CPR będzie koordynowało działalność wszystkich służb ratunkowych: policji, pogotowia i straży pożarnej. W 2010 roku na przygotowania CPR w województwie świętokrzyskim wydano 1,25 mln zł.
Według założeń MSWiA do końca 2011 roku we wszystkich województwach powstanie jedno CPR, a na Mazowszu dwie tego typu jednostki. Centra Powiadamiania Ratunkowego będą docelowo przyjmowały zgłoszenia na wszystkie numery alarmowe (w tym numer 112) i przekazywały je do odpowiednich służb. Pierwsze CPR uruchomiono w kwietniu 2009 roku w Małopolsce; początkowo działało w ramach programu pilotażowego. Obsługuje Kraków oraz powiat krakowski.
Działanie centrum opiera się na specjalistycznym oprogramowaniu komputerowym. Podczas rozmowy z osobami zgłaszającymi operatorzy wprowadzają do komputera wszystkie niezbędne informacje. Wprowadzane dane są równocześnie przekazywane drogą elektroniczną do tych służb, których udział w akcji ratunkowej jest niezbędny.
Centrum Powiadamiania Ratunkowego integruje system ratownictwa i pozwala na właściwe funkcjonowanie numeru 112, pomaga także wyeliminować zgłoszenia pomyłkowe i fałszywe.
Źródło: rynekzdrowia.pl
