- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6018
Mają nowoczesny sprzęt do ratowania życia. Problem w tym, że nie wiedzą gdzie... Mowa o szczecińskich instytucjach i urzędach. Część z nich od kilku lat posiada automatyczne defibrylatory. Urządzenia powinny znajdować się w widocznych i dostępnych miejscach.
Tymczasem o ich istnieniu mało kto wie.
Zdaniem Roberta Grabowskiego z biura prasowego urzędu, w szczecińskim magistracie jest bezpiecznie: - W budynku Urzędu jest defibrylator, ma go Straż Miejska i to nie ma problemu, aby w razie potrzeby został użyty. W tym roku planujemy zakup jeszcze jednego urządzenia do Biura Obsługi Interesantów - tłumaczy Robert Grabowski.
Jednak w sali Urzędu, gdzie obsługiwani są interesanci, nikt o urządzeniu nie wie.
- Ja nie wiem, ale może są osoby, które o nim wiedzą - mówi kierownik Biura Obsługi Interesantów, Izabela Matuszczak. - Natomiast nie było rozmowy o tym, że Straż Miejska ma takie urządzenie. Na pewno przekażę tę informację swoim pracownikom.
Defibrylator ma też szczecińska policja. Gdzie on jest? Zapytaliśmy w biurze prasowym: - Znajduje się w referacie wodnym wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie - mówi Mirosława Rudzińska.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5641
– Wykonując masaż serca, można uratować życie osobie, u której ustało krążenie i oddychanie – powiedział Robert Gałązkowski, który jest jednym z laureatów nagrody przyznawanej przez Fundację im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe-dlaczego nie zdążyło?”
Fundacja chce nagłaśniać przypadki ratowania ludzkiego życia. W tym roku nagrodziła także m.in.: policjanta, który dzięki metodzie sztucznego oddychania ocalił życie ofierze wypadku oraz studentkę, która uratowała tonących.
Dyrektor LPR podkreślił, że od momentu zatrzymania krążenia czy oddechu średnio po czterech minutach zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu człowieka. Tymczasem pogotowie ratunkowe nie jest w stanie dotrzeć do każdego miejsca w tak krótkim czasie.
– Żaden system ratownictwa nie będzie w pełni skuteczny bez pomocy świadków wypadku, zwykłych przechodniów – zaznaczył. Wskazał, że podstawą przy ratowaniu jest masaż serca i udrożnienie dróg oddechowych.
