- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5611
Dziś, jeśli potrzebna jest pomoc Lotniczego Pogotowia, mieszkańcy regionu muszą czekać na śmigłowiec ze Szczecina lub z Gdańska. – Działają tam stałe bazy ratowników. O tym, z którego miasta wylecą, decyduje dyspozytor – tłumaczy Justyna Sochacka, rzecznik prasowy LPR. Ratownicy wylatujący z Zegrza bili tymczasem rekordy w kraju pod względem liczby wylotów. Ta smutna statystyka dowodzi, że lądowisko w Zegrzu jest potrzebne. Dlaczego przez dwa lata go nie było? – W lutym 2009 roku w wypadku pod Jarostowem rozbił się śmigłowiec, który był maszyną nadprogramową, delegowaną latem do Koszalina. Śmigłowce muszą być przede wszystkim w bazach stałych – podkreśliła Justyna Sochacka.
Zegrze jest jedyną bazą sezonową LPR. W ubiegłym roku pojawiła się szansa na zorganizowanie tu lądowiska – ratownicy dostali z Ministerstwa Zdrowia 23 nowoczesne medicoptery. To śmigłowce wyposażone m.in. w stabilizator lotu, kamerę noktowizyjną, radar pogodowy, a wewnątrz zamontowano wszystko, co powinno być w nowoczesnej karetce – defibrylator, respirator, zestaw pomp infuzyjnych. I najważniejsze – medicopterem można latać w nocy. Temu cacku wystarczą 23 minuty, by dolecieć do celu odległego o 90 kilometrów.
Choć jednak sprzęt jest, pojawił się inny problem – w Zegrzu brakuje infrastruktury nie tylko dla samych ratowników, ale też dla ich maszyny, która musi być odpowiednio chroniona. – Na sto procent w sezonie wszystko już będzie gotowe – zapewnia starosta koszaliński Roman Szewczyk (to powiat jest właścicielem terenu lotniska). Zaplanowano już remont budynku, gdzie stacjonować będą piloci i ratownicy, oraz pomieszczeń, gdzie przechowywane będą butle z tlenem i sprzęt medyczny. Do tego na pasie pojawi się system oświetleniowy, który umożliwi lądowanie nocą. Całośćkosztować będzie około 200 tys. złotych. To nie koniec wydatków. Za kolejne 60 tys. zł pojawi się nowy ocieplany hangar, przypominający wielki namiot. – Nowe medicoptery są tak naszpikowane elektroniką, że należy zapobiec zawilgoceniu urządzeń – tłumaczy starosta. Z przyczyn technicznych hangary, które stoją już na lotnisku, nie będą użytkowane.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 9303
Patronat medialny
Szanowni Państwo,
W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy Państwa do udziału w konferencji pod tytułem: Nagłe stany sercowo-naczyniowe - postępowanie ratunkowe - ZE WSTRZĄSEM NA TY, która odbędzie się w dniach 28-29.10.2011r. w Krakowie.
Spotkanie będzie przygotowane przy współudziale znakomitych lekarzy z dziedziny anestezjologii, kardiochirurgii, kardiologii oraz medycyny ratunkowej.
Konferencja skierowana jest do ratowników medycznych, pielęgniarek oraz lekarzy.
Mamy nadzieje, że udział w spotkaniu stanie się areną do wymiany poglądów i wzbogaci wiedzę praktyczną postępowania ratunkowego w nagłych stanach sercowo-naczyniowych.
Do zobaczenia w Krakowie,
Dr hab. n. med. Rafał Drwiła
Prof. dr hab. n. med. Janusz Andres
Prof. dr hab. n. med. Jerzy Sadowski
Dr n. med. Tomasz Darocha
Strona organizatora:
http://www.warsztaty.krakow.pl/
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5476
Nie kończą się kłopoty związane z budową bazy w Olsztynie. Samorząd województwa zdecydował, że nie wesprze inwestycji.
Nowa baza, która ma powstać na lotnisku na Dajtkach, kosztowałaby około 7 milionów złotych. Władze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego mają nadzieję na zdobycie, co najmniej połowy tej kwoty z Ministerstwa Zdrowia.
Druga część miała pochodzić z budżetu samorządu województwa i gminy Olsztyn. W tej sprawie zainteresowane strony spotkały się w czwartek w Urzędzie Wojewódzkim. Po piątkowym posiedzeniu zarządu województwa już wiadomo, że plany finansowania bazy trzeba będzie zmienić.
— Budowa bazy LPR to zadanie administracji rządowej, dlatego samorząd województwa nie będzie współfinansował tej inwestycji — przedstawiła oficjalne stanowisko zarządu województwa Ewa Domeracka z gabinetu marszałka.
Ta informacja zaskoczyła Roberta Gałązkowskiego, dyrektora olsztyńskiego LPR. — Decyzja może przynieść kolejne negatywne reakcje. Boję się, że ze współfinansowania wycofa się miasto.
Dyrektor Gałązkowski nie zgadza się z argumentacją samorządu województwa. — W Płocku podobna baza była finansowana przez województwo mazowieckie. Ja będę musiał szukać pieniędzy gdzie indziej, a to opóźni budowę.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5238
Spółka Szpitale Polskie S.A. zainwestowała w nowe karetki, które trafiły Szpitala Polskiego Sztum. Są to fabrycznie nowe pojazdy marki Volkswagen Crafter. Koszt zakupu wyniósł prawie 500 tysięcy złotych.
Szpital inwestował w tabor samochodowy również w ubiegłym roku. Zakupy dokonywane są celem wymiany zużytych ambulansów na nowocześniejsze egzemplarze. Nowe karetki już funkcjonują w ramach usług z zakresu medycyny ratunkowej świadczonych na rzecz mieszkańców powiatu sztumskiego. Szpital w Sztumie posiada obecnie cztery dobrze wyposażone ambulanse ratunkowe oraz karetkę transportową.
Szpital w Sztumie jest prowadzony przez spółkę Szpitale Polskie S.A. Umowa dzierżawy (operatorska) została podpisana w lipcu 2009 roku na 15 lat z możliwością przedłużenia na następne 5 lat. Szpital w Sztumie posiada 11 oddziałów (w tym m.in. neurologiczny i leczenia udarów, reumatologiczny i rehabilitacji), pracownię diagnostyki obrazowej i analitycznej, dział usprawnienia leczniczego oraz zakład opieki długoterminowej.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5074
Auto, o którym mowa to fiat doblo maxi. Pojazd przygotowano do pełnienia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
W ostatnich tygodniach nowa karetka trafiła nie tylko do Sokółki. Po jednym takim aucie otrzymały oddziały ratunkowe w Bielsku Podlaskim i Siemiatyczach. Dwa ambulanse przekazano dla stacji pogotowia w Białymstoku. Łaczny koszt zakupu pięciu nowych pojazdów to ok. 740 tys. zł.
Po raz ostatni sokólskie pogotowie otrzymało dwa specjalistyczne ambulanse w styczniu 2010 roku. Jeden został w Sokółce, drugi pojechał do Dąbrowy Białostockiej. Wówczas samochody, które trafiły do powiatu sokólskiego, zakupiono w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Ze środków unijnych przeznaczono na ten cel 2 mln 276 tys. zł.
