Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW czwartek (21 kwietnia) o godzinie 11.00 na Lotnisku Gliwice zostanie oficjalnie wdrożony do służby nowoczesny śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego EC 135. Śląska baza uruchamia dyżury HEMS jako ostatnia w kraju. Przyczyną jest słabe wykorzystanie w regionie lotniczego transportu medycznego.

Koszt nowego śmigłowca to 21 milionów. Wydatek nie mały, ale bardzo potrzebny. Czy jednak w regionie śląskim maszyna będzie odpowiednio wykorzystana?

Filia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na Lotnisku Gliwice obsługuje obszar zamieszkany przez ponad pięć milionów osób (wchodzi weń także część województwa opolskiego). Więcej mieszkańców ma tylko Mazowsze. Pod względem liczby lotów (190 w ub. r.) gliwicka filia  jest jednak ostatnia w kraju. Dla porównania: w liczącym 1,2 miliona mieszkańców województwie zachodniopomorskim śmigłowiec wzywano do pomocy 800 razy, a średnia dla kraju to 500 wezwań.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageCentralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie podpisał umowę na budowę nowego obiektu z lądowiskiem dla helikopterów. Inwestycja ma się zakończyć w grudniu 2012 r.

Nowy czterokondygnacyjny budynek powstanie obok pawilonu głównego szpitala MSWiA. Parter i dwa pierwsze piętra będą zarezerwowane na potrzeby parkingu, na pozostałych dwóch kondygnacjach ulokują się biura. Ta część budynku będzie miała połączenie z głównym pawilonem szpitala.

Nad wschodnią częścią budynku powstanie lądowisko dla helikopterów. Budowa ma się rozpocząć jeszcze w tym miesiącu.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageUniewinnieniem zakończyła się po 10 latach sprawa Krzysztofa Lichego, kierowcy karetki pogotowia z Bielska-Białej, która jadąc na sygnale zderzyła się z samochodem osobowym (nie ustąpił ambulansowi pierwszeństwa). W wypadku zginęły 3 osoby, a 2 zostały ciężko ranne.

W środę (20 kwietnia) Sąd Najwyższy oddalił kasację bielskiej prokuratury w tej głośnej sprawie i uznał, że sądy, uniewinniając kierowcę karetki, postąpiły zgodnie z prawem. Decyzja SN jest ostateczna. Krzysztof Lichy, który zgadza się na podawanie w mediach nazwiska, nie krył satysfakcji z tego rozstrzygnięcia.

Do wypadku doszło 3 marca 2001 r. wieczorem. Krzysztof Lichy prowadził karetkę pogotowia. Jechał na sygnale z Bielska Białej do Cieszyna. Ustalono, że karetka poruszała się z prędkością 90 km/h. Dojeżdżając do skrzyżowania, zwolniła o 20 km/h i wjechała na nie jako pojazd uprzywilejowany, na czerwonym świetle. Tam doszło do zderzenia z fiatem Punto. Finał był dramatyczny: trzech pasażerów Punto zabitych, ciężko ranny kierowca i pasażerka tego samochodu. Obrażeń doznał też kierowca karetki.

Prokuratura oskarżyła Lichego o naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu i nieumyślne spowodowanie wypadku. Według prokuratury, mimo prowadzenia pojazdu uprzywilejowanego, kierowca karetki powinien był zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do sytuacji na drodze. Niezależnie od tego o spowodowanie tragicznego zderzenia oskarżony został kierowca Punto, którego winę prawomocnie uznał już sąd. Proces Krzysztofa Lichego trwał we wszystkich instancjach do środy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageW środę (20 kwietnia) przed południem mieszkańcy Przysuchy (województwo mazowieckie) rozpoczęli protest przeciwko zmianom w systemie ratownictwa medycznego. Blokada drogi krajowej nr 12 potrwa do godziny 13. Zgodnie z nowym planem ratownictwa medycznego, który będzie obowiązywał od 1 lipca, powiat przysuski mają obsługiwać dwie karetki pogotowia w dzień i jedna w nocy. Do tej pory przez całą dobę przysuskie pogotowie dysponowało dwiema karetkami.

Jak powiedział Mirosław Pierzchała, jeden z organizatorów protestu, mieszkańcy Przysuchy i okolic chcą poprzez blokadę drogi zwrócić uwagę na swój problem. Protestujący będą przechodzić przez pasy w tę i z powrotem i co kilka minut przepuszczać samochody.

W ocenie lokalnej policji w blokadzie drogi bierze udział około 300 osób. Protest mieszkańców popierają pracownicy pogotowia ratunkowego w Przysusze, którzy uważają, że pozostawienie na noc tylko jednej karetki w mieście może zagrozić bezpieczeństwu pacjentów.

Według kierownik placówki Anny Kopijek, w porze nocnej często zdarza się, że pacjenci np. z zawałem czy udarem mózgu są wożeni do specjalistycznego szpitala w odległym o 46 km Radomiu. Wówczas karetka jest poza Przysuchą nawet kilka godzin.

W takiej sytuacji - według niej - jeśli na miejscu nie ma karetki, a np. wydarzyłby się wypadek, wówczas do poszkodowanego musiałoby przyjechać pogotowie z innych miejscowości, np. Radomia czy Opoczna. - A na to potrzeba około 30 minut. To stanowczo za długo - uważa kierownik pogotowia.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImagePomorski NFZ unieważnił kolejny konkurs na przewozy karetką N (neonatologiczną). Jedynym oferentem był Szpital Specjalistyczny Św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie, jednak nie doszło do porozumienia z Funduszem.

Jak mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (POW NFZ) konkurs na karetkę N unieważniono 19 kwietnia, po spotkaniu z przedstawicielami Szpitala Specjalistycznego Św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie.

- Niestety, nie udało się osiągnąć zbliżenia stanowisk. Powodem unieważnienia konkursu było złożenie przez lecznicę oferty na sumę przekraczającą kwotę, którą gotowy jest zapłacić NFZ - informuje Szymański.

Powtórzyła się sytuacja, którą opisywaliśmy w marcu br. - NFZ zaproponował ryczałt na przewozy karetką N w wysokości 3270 zł na dobę. Krystyna Grzenia, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie szacuje koszty tych świadczeń na poziomie 4,5 tys. zł na dobę.

Jej zdaniem NFZ chce zmusić szpital do realizowania świadczeń znacząco poniżej kosztów własnych placówki. Przekonuje, że stawka dobowa na poziomie 4,5 tys. zł została skalkulowana przez lecznicę w oparciu o rzeczywiste koszty.

W efekcie od początku roku przewozy karetką N w Szpitalu na Zaspie są finansowane na podstawie artykułu 19 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, mówiącego o pomocy w przypadkach nagłych.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account