Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageDługotrwały brak snu powoduje u szczurów, że niektóre neurony w mózgu "wyłączają się", mimo że zwierzęta nie śpią. Prawdopodobnie taki sam mechanizm jest przyczyną spadku możliwości poznawczych u niewyspanych ludzi - informują naukowcy z USA na łamach pisma "Nature"

Brak snu przez dłuższy czas powoduje spadek uwagi, zaburzoną ocenę rzeczywistości i osłabienie pamięci oraz możliwości poznawczych. Dotychczas nie było wiadomo, co dokładnie dzieje się w niewyspanym mózgu i jaka aktywność neuronów leży u podstaw takich zmian. Sen był do tej pory definiowany, jako stan całej kory mózgowej różniący się znacząco od aktywności tej struktury mózgu podczas stanu czuwania.

Giulio Tononi wraz z kolegami z University of Wisconsin zaobserwował, że u szczurów, które długo nie spały dochodzi do epizodów lokalnego snu - miejscowego "wyłączania neuronów" kory mózgowej, podczas gdy pozostałe neurony pozostają "włączone". Badanie EEG oraz zachowanie szczurów podczas tych zmian wskazywały na to, że zwierzęta pozostawały w stanie czuwania.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageKaretka pogotowia nie mogła wjechać na plac Solny z powodu nowych słupków ustawionych w pobliżu pubu Guinness

W czwartek w południe karetka pogotowia na sygnale przyjechała na plac Solny. Ratownicy dostali wezwanie do osoby, która najprawdopodobniej zasłabła w Getin Banku. Karetka nie mogła jednak podjechać pod budynek, bo wjazdu na plac od strony ulicy Ruskiej blokują dwa słupki zamontowane po wyłączeniu z ruchu dwóch jezdni. Ratownicy zabrali swój sprzęt i poszli przez plac. - Gdybym wiedział, że na jezdni są barierki, pojechałbym inną drogą - powiedział nam kierowca karetki.

Zdaniem rzecznika straży miejskiej Sławomira Chełchowskiego był to pierwszy przypadek, gdy karetka pogotowia nie mogła dostać się do poszkodowanego z powodu słupków. Rzecznik informuje, że karetki powinny wjeżdżać na Rynek od strony Kurzego Targu, a w razie czego dyspozytor może wezwać strażników, którzy odblokują słupki.

- O zamknięciu niektórych ulic w centrum miasta zostaliśmy poinformowani mailowo przez ZDIUM już w marcu. Nie dostaliśmy jednak informacji, jak teraz mamy dostać się na plac Solny. Urzędnicy założyli chyba, że nasi kierowcy sami usiądą nad mapką i zastawią się, jak teraz mają dojechać od centrum miasta - mówi dyrektor ds. medycznych wrocławskiego pogotowia ratunkowego Zbigniew Dragan. - Barierki to jednak nie problem jednostkowy. W całym mieście jest kilkadziesiąt takich miejsc, w których barierki albo słupki blokują dojazd karetek - dodaje. Dyrektor przyznaje jednak, że kierowca na Solnym musiał się po prostu pomylić.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW Mostach koło Lęborka po godz. 17 wykoleił się pociąg. Jak dowiedzieliśmy się od policji, 2 osoby zginęły, 20 osób jest rannych. Cztery wagony wykolejone.

Aktualizacja: godz. 20.11

Jak dowiedzieliśmy się od policji, że zginęły 2 osoby (kobieta i mężczyzna), 20 osób jest rannych. Cztery wagony wykolejone. Ciężej rannych helikopterami przetransportowano do Gdańska.
Pociąg z Kołobrzegu do Krakowa odjeżdżający ze Słupska o 21.27 pojedzie objazdem przez Szczecinek, Chojnice, do Tczewa. Nie będzie zatrzymywał się w Trójmieście. Pozostałe pociągi jadące do rana będą kursowały na odcinku Lębork - Bożepole Wielkie z zastępczą komunikacją autobusową.Pociągiem podróżowało 60 osób.

Informacja całodobowa dla podróżnych pod numerem telefonu 58 721 95 47

Według kolejarzy przerwa w ruchu pociągów ma potrwać do piątku do północy.

Jak powiedział nam Bogdan Madej. rzecznik lęborskiej PSP o godzinie 18.47 trwało jeszcze wydobywanie ostatniej osoby zakleszczonej w jedneym z wykolejonych wagonów. Wiadomo juz, że zgineły dwie osoby. Wg Madeja nie są to ani maszyniści z lokomotywy, ani kierowca pojazdu, który został uderzony przez pociąg w momencie, gdy znajdował się na przejeździe. Maszyniści i kierowca samochodu najprawdopodobniej przeżyli wypadek i znajdują się wśród około 20 osób rannych odwiezionych do szpitala w Lęborku i Wejherowie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageZawały serca częściej zdarzają się w godzinach rannych i o tej porze dnia są też najbardziej niebezpieczne - wykazały badania hiszpańskich specjalistów opublikowane na łamach najnowszego wydania brytyjskiego pisma "Heart".

Dr Borja Ibanez z Narodowego Centrum Chorób Sercowo-Naczyniowych w Madrycie ostrzega, że szczególnie groźne są zawały, które zdarzają się od godziny 6 rano do 12 w południe. O tej porze są one najbardziej rozległe - powodują o 21 proc. większe uszkodzenia mięśnia sercowego niż między godziną szóstą po południu i dwunastą w nocy.

Wskazują na to badania, które hiszpańscy kardiolodzy przeprowadzili w grupie 811 chorych z zawałem serca z uniesionym odcinkiem ST w zapisie EKG. O rozległości zawału świadczył podwyższony poziom troponiny i kinazy kreatynowej - enzymów informujących o stopniu nasilenia martwicy serca, do jakiej dochodzi na skutek niedokrwienia serca.

Do zawału serca doprowadza pękająca w tętnicach serca blaszka miażdżycowa, która znacznie ogranicza lub całkowicie blokuje dopływ krwi do fragmentu mięśnia sercowego. Im szersze jest to naczynie, tym większy może być obszar uszkodzenia serca. Ale z najnowszych badań wynika, że zależy ono również od pory dnia. Nie wiadomo na razie, jaka jest tego przyczyna.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageWszystko wskazuje na to, że szpitale czekają nowe wydatki. Sejm uchwalił ustawę o działalności leczniczej, która nakłada obowiązek na lecznice zaopatrzenia pacjentów w kodowane identyfikatory.

Zawierać będą one imię, nazwisko, datę urodzenia chorego. Istotne jest to, że sposób zapisu ma być dostępny dla pracowników szpitala, ale identyfikacja pacjenta powinna być jednocześnie zablokowana dla osób nieuprawnionych. Ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta.

Oznaczenie pacjenta pozwoli też lekarzom i pielęgniarkom odróżnić go od przypadkowych osób na terenie szpitala. Postanowiliśmy zapytać ekspertów i samych pacjentów, czy opaski identyfikacyjne faktycznie są niezbędne chorym w szpitalach.

Każdy, kto leżał w szpitalu, wie, że na łóżku pacjenta jest zawieszona karta

choroby. Jest w niej wypisane jego nazwisko, imię, data urodzenia. I bardzo intymne dane, które dotyczą bezpośrednio choroby, stanu pacjenta. Właściwie każdy może bez problemu przeczytać wszystkie informacje z tej karty. Anna Czech, szefowa Szpitala św. Łukasza w Tarnowie, mówi wprost, że ją te karty przy łóżku strasznie denerwowały.

 

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account