- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4520
Oceniam, że około 20 proc. ludzi świadomie wybiera SOR, bo wiedzą, że tutaj wykonają wszystkie badania, na które gdzie indziej długo musieliby czekać. U lekarzy rodzinnych natknęli się na barierę w dostępności do świadczeń - przekonali się, że podstawowa opieka zdrowotna doszła do granic możliwości i nie jest w stanie obsłużyć więcej chorych - mówi Dariusz Socha, dyrektor Szpitala Powiatowego w Limanowej.
Szpitalny Oddział Ratunkowy to jeden wielki kocioł. Najwięcej skarg kierowanych do dyrektorów szpitali dotyczy właśnie tych oddziałów. Pacjenci chcą być załatwieni od razu, więc się denerwują. Jeśli jest kilkadziesiąt osób, z których znaczna grupa wymaga badań, to muszą one potrwać. Nerwy nie pomogą.
Nawet zwiększenie obsady lekarskiej, na co szpitale i tak nie mogą sobie finansowo pozwolić, nie rozładuje kolejek. Wywieszanie tablic informacyjnych - wzorem niektórych lecznic - że SOR przyjmuje tylko w nagłych przypadkach, też nie rozwiąże problemu, bo nie można odmówić przyjęcia. Dla pacjenta szpital pozostaje wciąż tradycyjnie najwygodniejszym miejscem korzystania ze świadczeń zdrowotnych.
Poza tym spora grupa pacjentów jest zdezinformowana zmianami w organizacji ochrony zdrowia. Ludzie nie wiedzą, gdzie i w jakiej sytuacji szukać pomocy - przychodzą więc do szpitala. Szczególnie do tej grupy powinna być skierowana szeroka kampania wyjaśniająca, że są inne placówki, w których można uzyskać pomoc.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5026
W ramach wspólnych działań zespołu ratowników medycznych WSPR Filia w Drawsku Pom. oraz Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Drawsku Pom., w dniu 19 kwietnia 2011 roku zorganizowane zostaną zajęcia pokazowo – instruktażowe.
Zajęcia rozpoczną się o godzinie 9:50 i będą dotyczyć udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej dla dzieci klas I uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Drawsku Pomorskim
W ramach ćwiczeń Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny lek.med. Przemysław Szymczak przedstawi dzieciom merytorykę zagadnienia, natomiast zespół ratowników medycznych WSPR Filii w Drawsku Pom przeprowadzi zajęcia praktyczne i zaprezentuje swoje miejsce pracy – ambulans.
Dzieci będą miały okazję bezpośredniego uczestnictwa w ćwiczeniach na fantomie (udostępnionym przez Komendę Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pom.) i zapoznania się z podstawowymi zasadami wzywania i udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
Źródło: drawsko.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 8464
- Stanowczo protestujemy przeciwko ograniczaniu obsady pielęgniarskiej na oddziale ratunkowym, przenoszeniu doświadczonych pielęgniarek na inne oddziały i zastępowaniu ich młodymi niedoświadczonymi ratownikami medycznymi - występowała wczoraj podczas sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego Barbara Kwak, wiceprzewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek w szpitalu.
Zdaniem związku takie działania dezintegrują pracę załogi, co w stanach krytycznych może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.
- Czy jest to nieprzemyślana decyzja dyrekcji czy też kolejne oszczędności na pacjentach i załodze? - pytała wiceprzewodnicząca Kwak.
- Cała sytuacja wynikła stąd, że dotychczas na zmianie pracowały trzy pielęgniarki, które też w nocy i podczas świąt zapewniały opiekę medyczną dla mieszkańców Zakopanego, Kościeliska i Poronina - wyjaśnia dyrektor. - Od 1 marca nasz szpital wygrał konkurs i teraz będzie prowadził nocną i świąteczną opiekę w całym powiecie tatrzańskim. W związku z tym na dyżurze na oddziale ratunkowym będą pracować dwie pielęgniarki, które wspomagać będzie pracujący na całą dobę ratownik medyczny. Trzecia pielęgniarka została oddelegowana do nocnej i świątecznej opieki.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5456
Dyrektor Szpitala Powiatowego w Oleśnie wręczył 23. pracownikom wypowiedzenia, w tym kierowcom karetek i ratownikom medycznym. Ma jednak nadzieję, że będzie mógł je wycofać.
Andrzej Prochota, dyrektor szpitala w Oleśnie wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl, że lecznica jest w przededniu konkursu ofert na pomoc doraźną i transport sanitarny.
- Obecna umowa obowiązuje do końca czerwca, czyli od 1 lipca na nowym obszarze operacyjnym, który został stworzony z powiatów oleskiego i kluczborskiego, na okres 2,5 roku zostanie wyłoniony nowy świadczeniodawca. Oczywiście mam nadzieję, że to będziemy my, bo przygotowaliśmy rzetelną ofertę, natomiast wiem, że startują też inne podmioty, m.in. firma Falck i muszę brać pod uwagę, że to postępowanie możemy przegrać - mówi dyrektor Prochota.
Gdyby tak się stało, nie skończy się na zwolnieniu 23. osób.
- Będzie ich więcej, gdyż w swojej strukturze posiadamy trzy karetki plus centrum powiadamiania ratunkowego, a jest ryzyko, że de facto na dwa i pół roku, do następnego postępowania konkursowego temat może przestać dla nas istnieć - zaznacza.
Jak wyjaśnia, w sytuacji, gdyby oleski szpital przegrał to postępowanie konkursowe, pracownicy muszą zrealizować trzymiesięczny okres wypowiedzenia oraz otrzymać trzymiesięczne odprawy, wynikające z tytułu zwolnienia z winy pracodawcy.
- To są spore pieniądze. Nie mogę zostać 30 czerwca z armią ludzi, dla których nie będę miał pracy i od tego momentu płacić im wynagrodzenie jeszcze przez trzy miesiące - zaznacza Prochota.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5695
Rzadko zdarza się, by na kurs przychodził ktoś z własnej, nieprzymuszonej woli i uczył się zasad udzielania pierwszej pomocy. Zwykle są to osoby oddelegowane z pracy - mówi Gazecie Wyborczej Jakub Pleśniak, instruktor pierwszej pomocy.
Podkreśla, że na kursach często spotyka się z obawami przed oskarżeniem o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu przy udzielaniu pierwszej pomocy.- Ludzie boją się odpowiedzialności za nieodpowiednie działanie. I wydaje mi się, że często jest to przyczyną tego, że zamiast pomóc drugiemu człowiekowi odwracamy głowę w nadziei, że zrobi to ktoś bardziej kompetentny. To zaś zwykle kończy się tym, że pomocy nie udziela nikt - mówi Pleśniak.
O obawach przed udzieleniem niefachowej pomocy mówią też poznańscy ratownicy. Przyznają, że wiele osób zgłasza im, że na drodze jest wypadek, ale jednocześnie nie udzielają żadnej pomocy, bo spieszą się do pracy albo nie dotykają poszkodowanego, bo obawiają się, że zachowają się niefachowo.
