- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5991
W poniedziałek po godz. 11 strażacy wezwani zostali do miejscowości Stanisławki, gdzie mieli zabezpieczyć lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Bydgoszczy. Śmigłowiec miał zabrać na pokład chorego mężczyznę z podejrzeniem zawału serca. Zanim jednak maszyna pojawiła się na miejscu, stan chorego pogorszył się.
- Strażacy próbowali ratować chorego, podjęli czynności resuscytacyjne – wyjaśnia mł. brygadier Cezary Maćczak, dyżurny na stanowisku kierowania Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu. – Niestety, po przybyciu śmigłowca lekarz stwierdził zgon.
Źródło: pomorska.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4318
601-100-100 - ten numer, po zimowej przerwie jest już aktywny i warto go pamiętać. To numer alarmowy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. WOPR-owcy z Suwalszczyzny już rozpoczęli letni sezon. Na razie jest spokojnie, ale z każdym kolejnym dniem będzie więcej turystów, a więc i niebezpiecznych zdarzeń na wodzie.
pusto.
Ale nawet w takie dni jak ten - ratownicy WOPR-u dyżurują. Od teraz - już do końca sezonu turystycznego. Warto zapamiętać, już aktywny po zimowej przerwie, numer telefonu 601 100 100.
Jak mówi Tadeusz Chmielewski, prezes WOPR w Suwałkach - W bazie alarmowej w Starym Folwarku są ratownicy zawodowi, w naszych pozostałych bazach są wolontariusze. Po telefonie - natychmiast ruszą z pomocą.
Na razie jest spokojnie, interwencji jeszcze nie było. Ale w ciągu całego sezonu - tylko na jeziorze Wigry dochodzi nawet do czterdziestu interwencji. Głównie to wywrotki żaglówek czy kajaków. Dlatego warto przypomnieć sobie główne zasady bezpiecznego wypoczynku nad wodą. - Rozsądnie, z głową, bez alkoholu. Dzieci należy pilnować, mieć pod opieką, nie puszczać nigdzie samych. W ocenie własnego sumienia - bezpiecznie - tłumaczy Tomasz Lebioda.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6689
6 osób rannych w tym 1 bardzo ciężko - to bilans wypadku do jakiego doszło rano w Ustroniu. Śmigłowiec LPR zabrał ranną 17-latkę do Szczecina.
Trzy samochody zderzyły się na krzyżówce drogi krajowej nr 11 z drogą do Kukinii i Sianożęt. Jadąca z Kukinii czerwona Toyota najprawdopodobniej nie zdążyła przejechać skrzyżowania i uderzyła w nią Toyota jadąca od strony Kołobrzegu. W wyniku zderzenia, czarna Toyota odbiła się i uderzyła w stojące przed skrzyżowaniem trzecie auto. W wyniku dużej siły uderzenia, Toyota wyleciała z drogi i wylądowała w polu.
Na miejscu jako pierwsi zjawili się strażacy z Ustronia Morskiego, wzmocnieni kolegami z PSP Kołobrzeg (w Ustroniu od rana trwają przygotowania do zawodów strażackich). W ciągu kilku chwil do wypadku przybyli strażacy z Kołobrzegu, razem z ratownikami medycznymi.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3851
Stwierdzono najwięcej przypadków omdleń, skoków ciśnienia z powodu upału oraz stanów gorączkowych.
Wśród ludzi, którym udzielono pomocy, było wielu cudzoziemców - wynika z przedstawionego raportu na temat pracy punktów medycznych w dniu masowego napływu pielgrzymów do Rzymu.
Źródło: rynekzdrowia.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5373
W pogotowiu w Końskich nie zawsze dyżurował lekarz. Zgodnie z umową z Narodowym Funduszem Zdrowia powinien być zawsze. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo ten sam problem pojawi się również w innych miastach.
Kłopoty w koneckiej stacji Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego zaczęły się w ubiegłym roku, kiedy w stacji został tylko jeden lekarz. Nie był w stanie obstawić wszystkich dyżurów. Ujawniła to stacja TVN24, pierwszy raz pod koniec marca, drugi - w kwietniu. Na dyżurze nie było wówczas lekarza, karetki jeździły jedynie z ratownikami medycznymi. Pracownica koneckiego pogotowia próbowała przed reporterami TVN24 zataić fakt, że nie ma lekarza. W tej sprawie skontaktowała się z wicedyrektorką ŚCRMiTS Martą Solnicą. Panie nie wiedziały, że ich rozmowa jest nagrywana, dlatego ustaliły, że karetka pojedzie pod dom jedynego lekarza pracującego w pogotowiu i przywiezie go do pracy. To miało przekonać reporterów TVN24, że lekarz tego dnia był na dyżurze.
- Te nagrania były szokujące - ocenia wicemarszałek województwa Grzegorz Świercz, któremu podlega świętokrzyskie pogotowie. I dodaje, że już po pierwszym materiale stacji TVN24 jego służby przeprowadziły tam kontrolę. Wyszło z niej, że w tym i ubiegłym roku w sumie przez kilkanaście dni na dyżurze nie było lekarza. Naganą ukarany został kierownik stacji pogotowia w Końskich.

