- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4441
Jak poinformowała rzeczniczka placówki Aneta Dyka-Urbańska, mielecki szpital podpisał już w tej sprawie umowę z resortem zdrowia. Uzyskał także pozwolenie na budowę, a obecnie przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na budowę obiektu.
- Z inicjatywą skorzystania z programu Ministerstwa Zdrowia wyszły władze powiatu i szpitala. Były zgodne, że szpital, który ma nie tylko szpitalny oddział ratunkowy (SOR), ale również wysokospecjalistyczne jednostki, powinien dysponować takim rozwiązaniem - powiedziała rzeczniczka.
- W placówce działa: neurochirurgia, ortopedia, urologia, hemodynamika. Tak nowoczesne jednostki stwarzają duże możliwości, ale to również konieczność dostosowania do ich klasy całego zaplecza, również transportu. Taką możliwość daje ministerialny program przygotowany z myślą o szpitalach, które mają SOR - zauważył dyrektor szpitala Leszek Kołacz.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4975
- Największą bolączką medycyny jest rutyniarstwo. Być może niektórym z medyków uda się go ustrzec, jeśli usłyszą historie, których nie ma w podręcznikach - mówi prof. Adam Szeląg
Portal PrzypadkiMedyczne.pl organizuje w sobotę we Wrocławiu konferencję dla lekarzy i studentów medycyny poświęconą trudnym diagnostycznie i terapeutycznie przypadkom medycznym. Przedstawią je specjaliści z wielu dziedzin medycyny, m.in. prof. Maria Siemionow, która wygłosi wykład inauguracyjny.
Rozmowa z prof. Adamem Szelągiem
Aneta Augustyn: Poproszę o niezwykły przypadek z historii wrocławskiej medycyny.
Prof. Adam Szeląg, kierownik Katedry i Zakładu Farmakologii Akademii Medycznej, przewodniczący komitetu programowego: Prof. Andrzej Karmowski, ginekolog, operował u 49-latki guz macicy, który ważył 38,7 kg! Wraz ze współpracownikami usuwał go za pomocą liny założonej na lampę operacyjną. Wcześniej mąż pacjentki, rymarz, wykonał dla niej specjalną uprząż, żeby w ogóle mogła chodzić. Nie znamy w światowej medycynie drugiego tak ogromnego guza. To jedna z historii, które opowiedzą w sobotę specjaliści medycyny uniwersyteckiej z wieloletnią praktyką kliniczną.
Jak prof. Maria Siemionow z Cleveland Clinic w Ohio, która w 2008 roku pierwsza przeszczepiła pacjentce aż 80 procent twarzy.
- To bezdyskusyjny autorytet, choć kilka dni temu w Bostonie udało się już przeszczepić całą twarz, włącznie z gałkami ocznymi, 25-latkowi, który podczas remontu kościoła został porażony prądem. Zawsze pierwsze wykonane zabiegi są niezwykłe, tak było z pierwszą resekcją żołądka, wszczepieniami różnych implantów, przeszczepami nerek, serca, płuc, trzustki, wątroby. Dziś przeszczep jelita to coś niezwykłego, podejmowane są już próby.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4278
PRZEGLĄD PRASY. - Uczeni z krakowskiej AGH stworzyli oprogramowanie, które może uratować życie osobom chorym i niepełnosprawnym. W razie zagrożenia włączy się alarm w telefonie komórkowym lekarza lub opiekuna. To pierwsze w Polsce tego typu rozwiązanie - akcentuje "Dziennik Polski".
Zostało już sprawdzone w praktyce. Działa - potwierdzają naukowcy. Liczą, że projektem zainteresuje się służba zdrowia, ale też prywatne firmy, które mogłyby sprzedawać oprogramowanie. Mogliby z niego skorzystać wszyscy ci, którzy mają w rodzinie osobę starszą, chorą, niepełnosprawną czy po prostu żyjącą samotnie. W ten sposób mieliby z nią kontakt, a szanse na szybką reakcję w niepokojących sytuacjach byłyby znacznie większe.
- Wielu ludzi wymagających długotrwałego leczenia lub rekonwalescencji, zamiast leżeć w szpitalu może spędzić ten czas w domu. Tacy pacjenci wymagają nieustannego nadzoru, gdyż nagły, niespodziewany atak choroby lub wypadek mógłby pogorszyć ich stan zdrowia lub zagrozić życiu. Niestety, nie zawsze jest możliwe, aby chory miał kogoś, kto może zapewnić mu stałą opiekę - mówi Przemysław Pleciak, student Międzywydziałowej Szkoły Inżynierii Biomedycznej AGH, który zaprojektował aplikację do zdalnego nadzoru pacjenta w domu.
Jest to część większego projektu, prowadzonego przez MSIB i mającego na celu poprawę jakości życia chorych.
Źrodło: wiadomosci.gazeta.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5588
Pielęgniarki spotkały się z Anną Komorowską. Teraz chcą rozmawiać z prezydentem - poinformowała szefowa związku Dorota Gardias.
Dodała, że w czwartek zostało złożone pismo z prośbą o spotkanie z prezydentem.
Gardias powiedziała, że pielęgniarki przekazały prezydentowej swoje postulaty dotyczące zakazu zatrudniania pielęgniarek w szpitalach na kontraktach. W piątek przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zakończyły dziewięciodniowy protest prowadzony w Sejmie; od wtorku głodówkę prowadziło pięć kobiet.
W spotkaniu uczestniczyła prezydencka minister ds. społecznych Irena Wóycicka, która zadeklarowała swoje zainteresowanie postulatami pielęgniarek.
Gardias powiedziała, że OZZPiP o swoich dalszych działaniach ws. kontraktów poinformuje podczas prac nad ustawą o działalności leczniczej w Senacie. Ustawa, uchwalona tydzień temu przez Sejm, doprecyzowuje przepisy umożliwiające zatrudnianie pielęgniarek w szpitalach na podstawie kontraktów.
W ocenie Ministerstwa Zdrowia zakaz zatrudniania na kontraktach byłby niezgodny z konstytucją. Przedstawicielki związku przedstawiły natomiast opinię prawną mówiącą, że byłoby to zgodne z ustawą zasadniczą.
Źródło: fakty.interia.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4638
Jedenaście jednostek straży pożarnej dogasza pożar, który wybuchł na poddaszu szpitala powiatowego w Kole (Wielkopolska). Ewakuowano pacjentów z jednego skrzydła szpitala.
Z oddziału dziecięcego wyprowadzono 38 dzieci i 11 noworodków. Z ginekologii zabrano jedną pacjentkę. Wkrótce przetransportowano ją do Szpitala w Koninie, z kolei 3 dzieci placówki w Turku. Dyrektor kolskiego szpitala argumentował to względami medycznymi, jednak nie są one bezpośrednio związane z samym pożarem.
Trwa dogaszanie pożaru. Jak poinformował Tok Fm st. kap. Sławomir Brandt w akcji uczestniczyło 11 jednostek straży pożarnej.
Kilka godzin zajmie wietrzenie ewakuowanego skrzydła budynku - wewnątrz nagromadziło się sporo dymu.
Przyczyny pożaru ustali policja i powołani przez nią biegli.
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
