- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4926
Ale na razie tylko w ramach szkoleń. Zanim załoga rozpocznie dyżury nocne, najpierw trzeba m.in. przeszkolić strażaków, którzy w każdej z gmin będą z ziemi pomagać pilotom w lądowaniu.
Nowoczesny eurocopter w płockiej bazie LPR stacjonuje od czerwca ub.r. Wcześniej, gdy na ratunek latał wysłużony 30-letni Mi-2, o lotach nocnych nie było nawet mowy. Taka możliwość pojawiła się dopiero w momencie gdy do Płocka przyleciała nowa maszyna.
- Latanie w nocy jest bardzo wymagające - mówi rzeczniczka prasowa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka. - Nie widać wtedy choćby linii wysokiego napięcia. Zanim rozpoczną się dyżury nocne, musi być spełnione wiele warunków. Wyszkolenie pilotów i reszty załogi to jedno. W tej chwili szkolenie przechodzą także strażacy.
Nocą, inaczej niż w ciągu dnia, eurocopter nie będzie latał dokładnie na miejsce wypadku czy w pobliże domu chorego. - Każda z gmin musiała wyznaczyć miejsce na lądowisko dla śmigłowca - wyjaśnia Justyna Sochacka. - Strażacy, za pomocą reflektorów samochodowych albo przenośnych, będą je musieli odpowiednio oświetlić i za pomocą gestów rąk naprowadzić maszynę. Będą także musieli odpowiednio zabezpieczyć lądowisko. To właśnie tego uczą się w tej chwili.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 8203
17 czerwca ub.r. na targowisku miejskim 58-letni mężczyzna przewrócił się, uderzył głową o beton i stracił przytomność.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5376
Physio Control wyposażył w defibrylatory Lifepak około 800 karetek na 1,4 tys. funkcjonujących w Polsce. Sieć medycznych stacji odbiorczych w systemie Lifenet zwiększyła się do 55. Łącznie 200 defibrylatorów na 80-ciu SOR-ach może transmitować dane w systemie.
System pozwala na zdiagnozowanie stanu pacjenta jeszcze w warunkach przedszpitalnych i skierowanie do najbliższego oddziału kardiologii interwencyjnej, jeśli konieczne jest wykonanie zabiegu angioplastyki. Ratownicy mogą już na tym etapie podać odpowiednie leki, a równocześnie chory może być bezpośrednio przetransportowany do ośrodka specjalistycznego, z pominięciem wykonywania dodatkowych badań w szpitalu rejonowym.
Według firmy w systemie następuje pełne odwzorowanie stanu faktycznego pacjenta z eliminacją zakłóceń i szumów. System umożliwia archiwizowanie transmisji w pamięci (na dysku komputera) wraz z komentarzami lekarza oraz retransmitowania ich do innych miejsc (stacje Lifenet, fax, komunikatory, Internet). Dane z defibrylatorów z ponad 41 procent zakontraktowanych karetek mogą być transmitowane do medycznych stacji odbiorczych.- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5615
Trafiła do szpitala w stanie ciężkim. Zwolniona została w "stanie zadowalającym" i zawieziona do domu, ale zamiast karetki transportowana była osobowym fiatem.
- Nie było przeciwwskazań, by transport chorej odbywał się samochodem osobowym – usprawiedliwiał decyzję szpitala zastępca dyrektora.
Źródło: wiadomosci.onet.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5095
Ogromny niepokój i poczucie zagrożenia wśród lekarzy z oddziałów noworodkowych na całym Pomorzu wywołał komunikat wywieszony wczoraj na stronie pomorskiego NFZ. Dyrekcja oddziału informowała w nim lekarzy, że ze względu na brak zabezpieczenia transportu sanitarnego karetką typu N na terenie województwa, istnieje możliwość skorzystania z pomocy lotniczego pogotowia ratunkowego.
Ordynatorzy oddziałów zrozumieli go jednoznacznie - karetka "N" przestaje jeździć, do noworodka w stanie zagrożenia życia wzywać należy śmigłowiec sanitarny. Doktor Alina Bielawska-Sowa, wojewódzki konsultant ds. neonatologii, uspokaja - co prawda karetka "N" nadal nie ma kontraktu, ale przewozy ciężko chorych są i będą realizowane.
Tymczasem pomorski NFZ tłumaczy: chcieliśmy tylko przypomnieć lekarzom, że mają alternatywę. Gdańsk, obok Warszawy i Szczecina, jest jednym z trzech miast w Polsce, w których dyżuruje sanitarny helikopter wyposażony w inkubator z zespołem specjalistów na pokładzie.
- Komunikat pomorskiego NFZ wywołał ogromne zamieszanie i sprowokował lawinę protestów ze strony lekarzy - przyznaje Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia UW w Gdańsku.
Ordynatorzy z terenowych szpitali, nieprzygotowanych do ratowania życia, martwią się o swoich najmniejszych pacjentów, którzy mogą zostać bez pomocy.
