Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Nie pierwszy raz piszemy o akcjach ratunkowych na osobach nietrzeźwych. Ale pierwszy raz byliśmy świadkami interwencji zespołu ratunkowego z Rymania!

Stan upojenia alkoholowego to częsty stan widoczny na trawnikach, w zaułkach i na działkach. Równie często do takich osób wzywana jest policja i pogotowie ratunkowe. Dziś ekipa "znajomych" spożywała alkohol nad Kanałem Drzewnym przy ul. Trzebiatowskiej. W pewnym momencie jeden z mężczyzn zaczął dziwnie reagować. Na pomoc wezwano pogotowie. Niestety, oba zespoły z Kołobrzegu były na wyjeździe. Dyspozytor wezwał na Trzebiatowską zespół z Rymania. Mężczyzna został przewieziony do Szpitala Regionalnego. Będzie żył... jak tylko wytrzeźwieje.

"RATOWNICTWO"??

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Niemcach wybudowano lądowisko dla śmigłowców ratownictwa medycznego. Jednak ani w tym, ani w przyszłym roku żaden helikopter tam nie wyląduje.

Budowa lądowiska w centrum Niemiec była lokalną inicjatywą. – To pomysł lotników, których kilku mieszka w naszej gminie – podkreśla Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce. – Spodobała mi się ta koncepcja. Myślę, że jest słuszna. Poparli ją radni. Niemce leżą przy ruchliwej drodze krajowej nr 19, a bezpieczeństwo i zdrowie ludzi jest nadrzędną rzeczą.

Teren wyznaczony dla śmigłowca został wyłożony kostką. Jest oświetlony. Można tam bez problemu dojechać. Inwestycję odebrano w połowie września. Kosztowała 32 tys. 890 zł.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak wykonać sztuczne oddychanie? Z czego zrobić kołnierz ortopedyczny? Takich rzeczy uczą się dziś pracownicy urzędów, by móc udzielić nam pierwszej pomocy.

- To nie moda, a konieczność - zaznacza Tomasz Grandzicki, inspektor biura sytuacji kryzysowych i bezpieczeństwa publicznego w urzędzie marszałkowskim. - W każdej instytucji musi być grupa przeszkolonych osób, która potrafi szybko i sprawnie udzielić pierwszej pomocy. Przy tak dużej liczbie pracowników i petentów, jest to niezbędne.

Wczoraj urzędnicy marszałka uczyli się, jak dobrze wykonywać resuscytację, czyli przywrócenie krążenia i oddechu osobie poszkodowanej. Zajęcia zostały podzielone na część teoretyczną i praktyczną. - Szczególną uwagę zwracamy na ćwiczenie umiejętności - podkreśla Tomasz Sylwanowicz, ratownik medyczny z Toruńskiej Grupy Ratownictwa PCK. - Ważne jest to, by szkoleni wyzbyli się obaw przed udzielaniem pomocy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, dzięki której szpitalne oddziały ratunkowe i centra urazowe mają być finansowane w zależności od tego, ilu pacjentów przyjmują - poinformował rzecznik prasowy resortu Piotr Olechno. Okazuje się jednak, że do centrów urazowych trafiają nie tylko pacjenci z ciężkimi, mnogimi lub wielonarządowymi obrażeniami ciała.

Zgodnie z ustawą o PRM centrum urazowe to "wydzielona funkcjonalnie część szpitala, w rozumieniu przepisów o zakładach opieki zdrowotnej, w którym działa SOR, w której to części specjalistyczne oddziały są powiązane ze sobą organizacyjnie oraz zakresem zadań, w sposób pozwalający na szybkie diagnozowanie i leczenie pacjenta urazowego, spełniającą wymagania określone w ustawie", zaś pacjent urazowy to "osoba w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego spowodowanego działaniem czynnika zewnętrznego, którego następstwem są ciężkie, mnogie lub wielonarządowe obrażenia ciała".

Tyle teoria, a jak jest w praktyce? - We wrześniu na 7 tys. chorych mieliśmy tylko 10 z obrażeniami wielonarządowymi. Pozostali nie kwalifikowali się do leczenia w centrum i blokowali tylko łóżka pacjentom czekającym na zaplanowane zabiegi specjalistyczne - relacjonuje Bogusław Poniatowski, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

- Trafiają tutaj wszyscy chorzy z wypadków, a nawet pacjenci ze złamaniem jednej kości czy zwichnięciem, którzy spokojnie mogliby być zaopatrzeni w szpitalu powiatowym - mówi o centrum urazowym w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy dr Przemysław Paciorek, konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej w woj. kujawsko-pomorskim.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Najprawdopodobniej narastający konflikt między dyrektorem pogotowia w Mielcu, a pracownikami, było powodem dzisiejszych decyzji Zarządu Powiatu. Odwołano Zbigniewa Bobera, wieloletniego dyrektora placówki.

W oświadczeniu zarządu czytamy: "Zarząd Powiatu Mieleckiego informuje, że na posiedzeniu w dniu 3 listopada br. podjął decyzję o odwołaniu p. Zbigniewa Bobera z funkcji dyrektora Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego SPZ. Do czasu zatrudnienia nowego dyrektora tej jednostki, wyłonionego w drodze konkursu, Zarząd Powiatu powierzył pełnienie obowiązków dyrektora p. Jerzemu Gromnemu – lekarzowi zatrudnionemu w tej placówce."

Wszystko wskazuje na to, że dzisiejsza decyzja była podyktowana rosnącym już od lat konfliktem między związkami zawodowymi, a dyrektorem.

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Powiatu związkowcy przyszli przypomnieć radzie, że sytuacja w pogotowiu nadal jest napięta.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account