Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Podczas walki o ludzkie życie liczy się każda sekunda, dlatego ratownicy w swojej pracy wykorzystują jedynie te urządzenia, którym mogą zaufać. Członkowie formacji GRS S12 OSP Ursus przeprowadzili w ramach ostatnich szkoleń testy nawigacji TwoNav Aventura udostępnionej przez firmę Rikaline.

Ochotnicy z Grupy Ratownictwa Specjalistycznego S12 OSP Ursus od 10 lat służą swoim doświadczeniem i umiejętnościami m.in. podczas akcji poszukiwawczo- i ewakuacyjno-ratowniczych, ratownictwa medycznego czy wysokościowego. Od 2008 roku dzięki utworzeniu Sekcji Psów Poszukiwawczych załodze GRS pomagają przeszkolone czworonogi. Psi węch już niejednokrotnie okazał się niezastąpiony np. podczas poszukiwań zaginionych pod gruzami, jednak w połączeniu z nowoczesnym sprzętem zwiększa się szansa na odnalezienie poszkodowanych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Niezadowolenie z usług medycznych, roszczeniowa postawa, długie oczekiwanie na poradę powodują, że pacjenci są agresywni wobec personelu medycznego. Ratownicy medyczni chcieliby się szkolić, by wiedzieć, jak odpowiadać na reakcje pacjentów.

Dane dotyczące agresji pacjentów wobec pracowników służby zdrowia zebrano w siedmiu miastach. Okazało się, że agresji słownej i fizycznej najczęściej używali pacjenci z Bielska-Białej - 61 (głównie nietrzeźwi), Siemianowic Śląskich - 37, Dąbrowy Górniczej - 35 i Rudy Śląskiej - 28.

Policja była wzywana zarówno przez lekarzy, pielęgniarki, jak i załogi pogotowia. Agresywne zachowania zdarzały się na oddziałach szpitalnych, w izbach przyjęć oraz w trakcie czynności ratowniczych podejmowanych w domu pacjenta. Niezadowolenie wykazują pacjenci pijani, pod wpływem narkotyków, ale także rodziny lub znajomi chorych niezadowoleni z tego, że muszą czekać na poradę medyczną.

Przewodniczący Polskiej Rady Ratowników Medycznych Mateusz Komza mówił w poniedziałek (12 grudnia) podczas konferencji "Przeciwdziałanie agresji w służbie zdrowia", że policji zgłaszane są te najbardziej drastyczne sytuacje. Jak dodał, powodują je coraz większe niezadowolenie ze służby zdrowia oraz postawa roszczeniowa pacjentów.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Seledynowe, żółte, pomarańczowe, niebieskie a nawet... różowe – takie kolory mają opaski odblaskowe, które w piątek rozdaliśmy na pl. Wyzwolenia podczas pierwszej akcji „Świeć przykładem”.
Potrącenia pieszych to problem. W zderzeniu z pojazdem nie mają szans. Rzadko kiedy potrącenie kończy się na obiciach. O szczęściu możemy mówić, kiedy ofiara potrącenia trafia do szpitala połamana. Niestety większość potrąceń kończy się tragicznie, śmiercią. Wszyscy chcemy tego uniknąć. Stąd pierwsza akcja „Świeć przykładem”.

W piątek o godz. 15.00 na Placu Wyzwolenia zrobiło się niezwykle nietresującą i niecodziennie. Podjechały policyjne radiowozy. Po chwili zjawił się wielki samochód straży pożarnej. Dzieci były zachwycone Nie tylko witały się z policjantami, ale również dostawały od nich odblaski. Kolorowe opaski rozdawali również dziennikarze Tygodnika Krąg, szef nowosolskiej policji mł. insp Andrzej Kostka, prezydent Wadim Tyszkiewicz i starosta Józef Suszyński. Wszystkich połączyła jedna idea pod hasłem „Świeć przykładem”. Akcja polega na organizowaniu i rozdawaniu zarówno dorosłym jak i dzieciom kolorowych odblasków. Są to opaski w różnych kolorach, które można założyć na rękę nawet kiedy idziemy w kurtce. Udało się.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Szpital im. Narutowicza jako pierwszy w Małopolsce dostosował oddział ratunkowy do wymogów Ustawy o Ratownictwie Medycznym: wybudował lądowisko i ciepłą sień dla chorych przywożonych karetkami. Problem w tym, że nowo wybudowane obiekty wciąż są zamknięte.

Pacjenci dziwią się, dlaczego karetki zawożą chorych na oddział przez centralne wejście, skoro jest już gotowy osobny wjazd i przede wszystkim ciepła sień.

- Obserwowałem, jak karetki parkują pod głównym wejściem do szpitala. Pacjentów wnoszą do środka z ulicy, a przecież już jest zimno. Potem wiozą ich na oddział ratunkowy szpitalnymi korytarzami - opisuje nasz czytelnik. - Po co te komplikacje, jeśli modernizacja już dawno zakończona? - zastanawia się pacjent

Jedziemy na Prądnicką i sprawdzamy, jak wygląda sytuacja. Rzeczywiście, wszystkie karetki parkują pod głównym wejściem do szpitala. Bezpośredni wjazd na oddział ratunkowy jest zamknięty: stoi tu szlaban. Nowa ciepła sień jest pusta i zamknięta. Nie ma w niej ani jednej karetki.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponad 255 tys. zł dodatkowego wsparcia dostanie w najbliższych dniach chełmska Stacja Ratownictwa Medycznego. Pieniądze przyznał Zarząd Województwa Lubelskiego.

Pieniądze zostaną przeznaczone na rozbudowę i adaptację budynków SRM w Chełmie i przenosiny stacji do siedziby przy ul. Rejowieckiej.

– Mamy świadomość znaczenia, jakie dla mieszkańców ma pogotowie ratunkowe i odpowiednia jakość świadczonych przez nie usług – mówi wicemarszałek województwa lubelskiego Krzysztof Grabczuk. – Dlatego dość łatwo udało mi się przekonać pozostałych członków zarządu województwa do wygospodarowania dodatkowych pieniędzy dla chełmskiej stacji.

W ubiegłym roku na rozbudowę i adaptację budynków wydano 1 mln 614 tys. zł. Na początku tego roku pogotowie dostało na rozbudowę siedziby przy Rejowieckiej 710 tys., a teraz na jego konto wpłynie kolejne 255 tys. zł.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account