Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Seledynowe, żółte, pomarańczowe, niebieskie a nawet... różowe – takie kolory mają opaski odblaskowe, które w piątek rozdaliśmy na pl. Wyzwolenia podczas pierwszej akcji „Świeć przykładem”.
Potrącenia pieszych to problem. W zderzeniu z pojazdem nie mają szans. Rzadko kiedy potrącenie kończy się na obiciach. O szczęściu możemy mówić, kiedy ofiara potrącenia trafia do szpitala połamana. Niestety większość potrąceń kończy się tragicznie, śmiercią. Wszyscy chcemy tego uniknąć. Stąd pierwsza akcja „Świeć przykładem”.

W piątek o godz. 15.00 na Placu Wyzwolenia zrobiło się niezwykle nietresującą i niecodziennie. Podjechały policyjne radiowozy. Po chwili zjawił się wielki samochód straży pożarnej. Dzieci były zachwycone Nie tylko witały się z policjantami, ale również dostawały od nich odblaski. Kolorowe opaski rozdawali również dziennikarze Tygodnika Krąg, szef nowosolskiej policji mł. insp Andrzej Kostka, prezydent Wadim Tyszkiewicz i starosta Józef Suszyński. Wszystkich połączyła jedna idea pod hasłem „Świeć przykładem”. Akcja polega na organizowaniu i rozdawaniu zarówno dorosłym jak i dzieciom kolorowych odblasków. Są to opaski w różnych kolorach, które można założyć na rękę nawet kiedy idziemy w kurtce. Udało się.

Organizatorzy imprezy zadbali o oprawę. W piątek już przed 14.00 ruszyło rozstawianie mini-miasteczko ruchu drogowego. Na pl. Wyzwolenia pojawiły się znaki drogowe i policyjne taśmy. - Co się dzieje. To jakiś wypadek? - pytali zaskoczeni przechodnie, którzy nie wiedzieli o naszej akcji. Zastanawiali się, co się dzieje. Witały ich przecież znaki wyznaczające objazd, choć nikomu nie zależało na tym, żeby nas omijano.

Tuż przed godz. 15.00 na plac zaczęli schodzić się nowosolanie z dziećmi. Uśmiechnięte czekały na opaskę lub odblask w formie miśka. - Ja chcę różową – pokrzykiwały dziewczynki. - A my wolimy niebieskie – domagali się z kolei chłopcy. Odblaski chętnie wręczał dzieciom prezydent Tyszkiewicz. Sam założył taka opaskę na rękę po czym zakładał je maluchom. Odblaski rozdawał starosta Suszyński. Dzieci chętnie podchodziły do komendanta Kostki domagając się opaski.

W sumie podczas pierwszej akcji „Świeć przykładem” rozdanych zostało około tysiąca opasek i odblasków. Przygotowano 500 opasek z logiem organizatorów, 350 misiów odblaskowych przekazanych przez wicestarostę Barbarę Wróblewską oraz ok. 100 opasek policyjnych.

Pierwsza akcja udała się dzięki szczególnemu zaangażowaniu rzeczniczki nowosolskiej policji Katarzyny Wąsowicz i dziennikarza TK Mariusza Pojnara. Oni wzięli na siebie główna organizację imprezy. Pomogli policjanci, strażacy oraz pogotowie ratunkowe. Wszyscy pokazali, że zależy im na bezpieczeństwie najmłodszych. - Liczba wypadków na drogach z udziałem pieszych i rowerzystów utwierdza mnie w przekonaniu, że ciągle za mało mówi się o bezpieczeństwie. Mam nadzieję, że piątkowa akcja, przyniesie zamierzony efekt i również dorośli zrozumieją, że nie tylko dzieci są narażone na niebezpieczeństwo na drogach, ale także oni sami, a dzięki naszym odblaskom zaczną „świecić przykładem - mówi Józef Suszyński.

Odblaski to nie jedyne atrakcje, które czekały na uczestników happeningu. Można było nauczyć się udzielania pierwszej pomocy. Profesjonalnych instrukcji i porad udzielał Roman Krupa z nowosolskiego pogotowia. Strażacy pokazali dzieciom specjalistyczny sprzęt do zabezpieczania wypadków drogowych. - Zawsze chętnie włączamy się w takie akcje prewencyjne i będziemy się włączali – zapewnia Tadeusz Ostrowski, rzecznik prasowy nowosolskich ogniowych.

Nie zabrakło ciepłej strawy. Pyszny żurek w 50-litrowym garze przygotował Andrzej Dela z Ligi Obrony Kraju. Zupę nalewała Magdalena Kozłowicz.
Policja z akcji jest szczególnie zadowolona. - Celem działań było bez wątpienia dążenie do zmniejszenia liczby potrąceń pieszych przez kierujących pojazdami, a także podniesienie świadomości osób pieszych na temat zagrożeń, z jakimi mogą spotkać się na drodze. Wśród społeczeństwa noszenie kamizelki odblaskowej czy opaski z odblaskiem wywołuje wstyd. Pamiętajmy, że „widzieć” nie oznacza „być widocznym”. Zadbajmy zatem o swoje bezpieczeństwo, o swoje życie. Nosząc chociażby mały odblask sprawimy, że będziemy szybciej dostrzegani na drodze – mówi Katarzyna Wąsowicz.
Anna Rybarczyk
Mariusz Pojnar

Źródło: tygodnikkrag.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account