- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3482
Wzywający karetkę czy straż pożarną, którzy dzwonią na alarmowy numer 112, są odsyłani z kwitkiem. Mijają tygodnie, a policja nie może poradzić sobie z niesprawną centralą
Olsztyńska komenda policji pod koniec 2008 r. wzbogaciła się o nowy system do odbioru połączeń alarmowych. Miał umożliwić szybkie przekazanie rozmowy z telefonu 112 odebranej przez oficera dyżurnego do dyspozytora pogotowia lub dyżurnego strażaków. Na nową centralę, która zaczęła działać w styczniu 2009 r., policja wydała 32 tys. zł.
Jak się dowiedzieliśmy, system nie działa. Przekonał się o tym na własnej skórze pan Wojciech, mieszkaniec Olsztyna. - Zadzwoniłem z telefonu komórkowego na 112, bo chciałem wezwać pogotowie ratunkowe - opowiada. - Odebrał dyżurny miejskiej komendy policji. Zamiast połączyć mnie z pogotowiem powiedział, żebym się rozłączył i zadzwonił na 999, czyli stary numer alarmowy pogotowia.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4199
19.12. Warszawa (PAP) - Centrum Projektów Informatycznych MSWiA podpisało umowy ramowe na budowę i wdrożenie ogólnokrajowego Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM). Wśród sześciu wykonawców, którzy podpisali umowy ramowe z CPI MSWiA są: konsorcjum Enigmy i Novitusa, Sygnity, Comp, Combidata Poland (grupa Asseco) - poinformowało CPI MSWiA. Wartość ofert w tym przetargu wahała się od 10,5 mln zł do 56,8 mln zł.
Wśród zwycięzców tego przetargu jest też spółka Ente, z grupy Wojciecha Wajdy (główny akcjonariusz Wasko) oraz Netline Group.
W przetargu tym złożono 17 ofert, w tym 16 niepodlegających odrzuceniu. Najniższą ofertę złożyło konsorcjum Enigmy i Novitusa, które zaproponowało 10,5 mln zł.Czas trwania umowy ramowej to 24 miesiące
Źródło: wp.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3790
47-letni Mirosław P., mieszkaniec Elbląga, zadzwonił w niedzielę (18.12) po pogotowie ratunkowe. Zgłosił bóle w klatce piersiowej i bardzo złe samopoczucie. Twierdził, że może to być zawał serca. Gdy ratownicy medyczni przyjechali Mirosław P. wypił przy nich kieliszek wódki i sięgnął do szafki po sztylet. Groził, że ich zabije.
Mirosław P. w minioną niedzielę pił w domu wódkę. W pewnym momencie źle się poczuł i zadzwonił po pogotowie mówiąc że, że boli go klatka piersiowa i chyba ma zawał. Podał także adres pod który ma przyjechać karetka.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2887
Już blisko rok trwa batalia włodarzy powiatu kościańskiego ze zmianami w systemie ratownictwa medycznego. Ich zdaniem wprowadzenie nowych wytycznych, jest zagrożeniem dla zdrowia i życia społeczeństwa.
Bolączką, a nawet bólem, stała się dla lokalnych samorządowców zapowiadana Zdjęcie ilustracyjne / Fot. fot. Paweł Jankowskina lipiec 2011r., propozycja zmian w systemie ratownictwa. Krytyka ze strony samorządu kościańskiego powiatu nie była jedyną. Swoje zastrzeżenia zgłaszało również kilku przedstawicieli wielkopolskich władz.
Tak było w lutym 2011r., a stan faktyczny oceniał na antenie Radia Elka, starosta Andrzej Jęcz:
Mamy nadzieję, że ten system zostanie skorygowany, bo zakłada on na przykład, że całą gminę Krzywiń będzie obsługiwała karetka z Leszna. -
powiedział wówczas polityk
Przytaczano też na poparcie swoich racji, obliczenia z których wynikało, że nowy system spowoduje wydłużenie drogi dojazdu karetki o dziesiątki kilometrów. Proponowane nowe miejsce dla Zespołu Ratownictwa Medycznego, miało uzdrowić zaistniałą sytuację. Decyzja należała do Wojewody Wielkopolskiego.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4410
Tegoroczny sezon narciarski, który powoli się rozkręca, będzie wyjątkowy. Nie tylko z uwagi na fakt, że w połowie grudnie wciąż większość wyciągów nie działa, bo nie ma ani mrozu, ani śniegu. Przede wszystkim od stycznia zaczną obowiązywać nowe zasady dotyczące szusowania po przygotowanych stokach, które wprowadza ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i zorganizowanych trasach narciarskich.
Zapisy nowej ustawy jednoznacznie mówią, że za bezpieczeństwo narciarza na stoku odpowiadają właściciele stacji. To oni będą musieli zapewnić na stoku obecność ratownika narciarskiego. Będzie to osoba odpowiednio przeszkolona w pierwszej pomocy, a także w transporcie rannego na stoku. Do tej pory robili to ratownicy TOPR i GOPR.
Z punktu widzenia dużych stacji narciarskich na Podhalu taki zapis nie wiele zmieni. - Od początku mamy umowę z TOPR. Zatrudniamy średnio sześciu ratowników dziennie - mówi Tomasz Paturej ze stacji Kotelnica Białczańska w Białce Tatrzańskiej.
