- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3596
Większe rejony operacyjne i nowe miejsca wyczekiwania karetek - to najważniejsze zmiany w planie systemu ratownictwa medycznego, który w środę zaprezentował wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Plan zakłada dalsze skracanie czasu dojazdu karetki do pacjenta. Utworzono pięć nowych miejsc wyczekiwania zespołów ratownictwa medycznego (Głowaczów, Policzna, Jabłonna, Leoncin i Radom - Glinice), przy zachowaniu 122 dotychczasowych.
Utrzymana zostanie obecna liczba zespołów - ponad 170 w województwie. Zgodnie z ubiegłorocznymi zapowiedziami, zmniejszono liczbę rejonów operacyjnych z dyspozytorniami. Z dotychczasowych 29 utworzonych będzie 6. Tym samym zwiększono ich zasięg oraz liczbę karetek dostępnych dla dyspozytora w rejonie.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3093
W poniedziałkowej Kronice przedstawiliśmy Państwu historię skrajnie wyczerpanego bezdomnego, którego pogotowie nie zabrało do szpitala po tym jak odmówił. Zadaliśmy otwarte pytanie, czy to prawo jest tak brutalne, czy może dało się coś zrobić tylko zabrakło ludzkiego odruchu. W dalszym ciągu szukamy na nie odpowiedzi... Niestety bohater tej historii zmarł we wtorek w szpitalu.
- Pacjent trafił do nas skrajnie wyniszczony, w skrajnie złym stanie, we wstrząsie septycznym, niestety nie miał szans na przeżycie - wyjaśnia dr Anna Prokop-Staszecka, dyr. Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Krakowie.
To tragiczny finał historii, która zaczęła się w bloku przy ulicy Weissa na krakowskim osiedlu Azory.
Bezdomny został znaleziony na klatce schodowej. Był słaby. Nie był w stanie nawet wstać. Wezwano więc straż miejską. Strażnicy zaproponowali, że odwiozą go do szpitala. Bezdomny jednak nie chciał jechać do szpitala. Strażnicy zaproponowali mu więc odwiezienie go do ogrzewalni przy Centrum Uzależnień na co wyraził zgodę. Jednak podczas schodzenia ze schodów zaczęło mu się robić słabo.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3219
Nie ma zgody na trzecią karetkę dla szpitala w Kostrzynie. Powód? Brutalna statystyka. Szpital zapowiada, że o karetkę będzie się dalej starał.
Szpital w Kostrzynie nie dostał z Urzędu Wojewódzkiego zgody na trzecią karetkę. Za wojewodą stoją liczby. Wynika z nich, że w Polsce na jedną karetkę przypada średnio 33 tys. osób. Na terenie, za który odpowiada szpital w Kostrzynie, tych osób jest około 20 tys., a więc dużo mniej niż średnia krajowa. Średnia w kraju to 5,7 wyjazdów na dobę. W Kostrzynie cztery wyjazdy, a więc też poniżej średniej. Tyle statystyki.
Problem w tym, że obszar, który mają do obsłużenia dwie załogi pogotowia, jest ogromy. To cała gmina Witnica, Kostrzyn i okolice, teren gminy Słońsk, aż do Lemierzyc. Jak już pisaliśmy, jedna karetka stacjonuje w Witnicy, druga w Kostrzynie. Jeśli ta z Kostrzyna jest akurat na akcji, a w mieście wydarzy się jakiś wypadek, jedzie do niego załoga z odległej o 20 km Witnicy i na odwrót. To wydłuża czas dojazdu. Tak było w listopadzie i grudniu zeszłego roku. W pierwszym przypadku pomocy potrzebowała kobieta napadnięta w punkcie lotto przy ul. Orła Białego. W drugim piesza, potrącona na pasach przy ul. Wyszyńskiego. Obie kobiety zmarły.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2308
Każdy jak może pomaga przetrwać zimę osobom bez dachu nad głową. Nadal jednak potrzebne są koce i ciepłe ubrania. Zbiórkę prowadzi szczecińska Straż Miejska.
- Ubrania są niezbędne, ponieważ nie każdy bezdomny godzi się na przewiezienie do schroniska - wyjaśnia Joanna Wojtach, rzeczniczka szczecińskiej Straży Miejskiej. - Wiemy, że sporo osób koczuje pod gołym niebem. Potrzebują więc koców, odzieży i śpiworów. Czegokolwiek, co pozwoli im przetrwać kolejną mroźną noc.
Ubrania przynosić można od godz. 7.30 do 13.30 do punktów przy ulicach: Strzałowskiej, Abramowskiego, Kaszubskiej i Struga oraz do komendy straży przy ul. Felczaka.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5115
Od marca w Holandii będą działać lotne ekipy eutanazyjne. Mają spełniać prośby tych pacjentów, którym "śmierci na życzenie" odmówił lekarz domowy. Rocznie może chodzić nawet o tysiąc osób.
Sześć ekip złożonych z lekarza i pielęgniarki będzie działać na terenie całej Holandii. Eutanazja będzie wykonywana w domu. Jeżeli nie będzie tam jednak odpowiednich warunków, pacjent będzie przewożony do małej kliniki. Pod koniec roku ma ona powstać w Hadze. Chory zostanie tam uśmiercony w ciągu najwyżej trzech dni. Czasami ludzie błagają półtora roku, by uwolnić ich od strasznego cierpienia - tłumaczy Petra de Jong z fundacji na rzecz eutanazji.
