Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Darłowie zabrakło karetki i pacjent pojechał do szpitala na pace ciężarówki. – U nas do takiej sytuacji nie dojdzie. W niedzielę wysyłamy nad morze dodatkowe ekipy medyczne – zapowiadają medycy z naszego regionu.

Mężczyzna z Darłowa po upadku z wysokości potrzebował pomocy medycznej. Został przetransportowany helikopterem lotniczego pogotowia na boisko szkolne, a stamtąd powinna odebrać go karetka. Powinna, jednak nie dotarła. Na miejscu byli za to z samochodem dostawczym mieszkańcy. Zabrali poszkodowanego na pakę samochodu i odwieźli do placówki medycznej.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Trzech piłkarzy czeskich na badaniach rezonansem magnetycznym i USG, pobici przez Rosjan stewardzi ze stadionu, jeden rosyjski kibic dźgnięty nożem, a drugi z nogą po bójce w takim stanie, że musiał przejść operację ortopedyczną. I dwie osoby poparzone gazem pieprzowym po zamieszkach z policją na ul. Szewskiej plus dziennikarz pracujący przy transmisji Euro, pogryziony przez... muszkę. Taki jest wstępny bilans poszkodowanych po dwóch tygodniach mistrzostw Euro we Wrocławiu. - Nadzwyczaj spokojnie - ocenia prof. Juliusz Jakubaszko, kierownik katedry medycyny ratunkowej na Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Najwięcej pacjentów mieli lekarze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Był to szpital zabezpieczający medycznie stadion. Po pierwszym meczu (8 czerwca, Czechy-Rosja) trafiły tam 33 osoby: jedna to pracownik stadionu z rozcięta wargą ( po bójce rosyjskich kibiców ze stewardami) i 32 pod wpływem alkoholu z urazami głowy.
Po drugim meczu 12 czerwca (Czechy-Grecja) trafiło tam 27 pacjentów: 25 z urazami głowy pod wpływem alkoholu, jedna z raną kłutą pleców, też pod wpływem, i jedna z problemem kardiologicznym.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Parlament Europejski chce, żeby od 2015 roku wszystkie nowe samochody same powiadamiały o wypadku. Każde auto będzie obowiązkowo wyposażone w system e-call, umożliwiający automatyczny kontakt z numerem alarmowym w razie gdyby kierowca nie mógł tego zrobić.

System e-call zamontowany w samochodzie pozwoli w razie wypadku na natychmiastowe nawiązanie połączenia telefonicznego z numerem 112, przez co zwiększy skuteczność służb ratunkowych. Nawet jeśli pasażerowie nie są w stanie mówić, system ten utworzy wiadomość alarmową, która zawierać będzie dokładną lokalizację pojazdu, czas wypadku, kierunek jazdy i opis pojazdu. Dzięki niej służby alarmowe będą mogły dotrzeć szybko na miejsce wypadku, zmniejszając ryzyko śmierci i poważnych obrażeń.

Więcej: rmf24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Grupa młodych ludzi chce bezpłatnie uczyć mieszkańców Szczecina i regionu, jak udzielać pierwszej pomocy. W jaki sposób? Poprzez plakaty informacyjne rozwieszane w tramwajach i autobusach.

– Kiedy człowiek podróżuje komunikacją miejską czas się niezwykle dłuży – mówią Radosława Wołkowicz i Natalia Bobak, absolwentki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

– Człowiek czyta więc wszystko co popadnie, ogląda każdą reklamę. Pomyślałyśmy więc, że tramwaje i autobusy to świetne miejsce na plakaty informujące o tym, jak udzielać pierwszej pomocy. Pomysłodawców i entuzjastów pomysłu jest wielu. Są to członkowie takich organizacji jak Chorągiew Zachodniopomorska ZHP, Koło Naukowe Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, Inspektorat Ratowniczy czy OSP Gryf.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Uczniowie z ostrowskiej Czwórki zwiedzili Odział Ratunkowy, dyspozytornię, Poradnię Chirurgii Ogólnej poznając przy tym pracę ratownika medycznego. Wydawałoby się, że szpital nie jest interesującym obiektem do zwiedzania. Okazuje się jednak, że ratownik medyczny to ciekawy, odpowiedzialny, ale i niebezpieczny zawód.

Dzięki uprzejmości Dyrektora Szpitala Powiatowego w Ostrowi Mazowieckiej Andrzeja Sawoniego uczniowie klasy III z Szkoły Podstawowej nr 4 wraz z wychowawcą Anną Grabowską poznali pracę ratownika medycznego. W ramach zajęć "Poznajemy zawody naszych rodziców" zwiedzili SOR i pogotowie ratunkowe.

Gospodarzem i przewodnikiem spotkania z 18 czerwca br. był ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii doktor Wiktor Sułkowski.

Szpitalny Odział Ratunkowy funkcjonuje w celu zapewnienia pomocy medycznej w stanach zagrożenia zdrowia lub życia. Uczniowie obejrzeli całe wyposażenie i zaplecze diagnostyczne oraz laboratoryjne. Uczestnicy wycieczki obejrzeli Odział Ratunkowy, dyspozytornię, Poradnię Chirurgii Ogólnej. Największe jednak wrażenie wywarły na uczniach karetki.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account