Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Czy łódzkie pogotowie ratunkowe ma, czy nie ma numeru telefonu, na który osoba głucha czy głuchoniema mogłaby przesłać SMS, by wezwać pomoc? Łódzka policja, straż miejska i straż pożarna utworzyły i przekazały do Polskiego Związku Głuchych w Łodzi takie numery telefonów. PZG twierdzi, że służby nie rozpowszechniają tych kontaktów, więc wiele osób głuchoniemych nie ma szans ich poznać.

Osoba, która nie słyszy i nie mówi, nie jest w stanie skorzystać z numeru alarmowego 112 ani z popularnych "dziewiątek". Janusz Morawski, dyrektor medyczny Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, przyznaje - nie ma numeru, kontaktując się z którym osoba głucha w Łódzkiem mogłaby wezwać karetkę.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Kiedyś musiałem rąbnąć łokciem kobietę, która wypadła z jachtu. To czasem jedyny sposób, by wytrącić tonącego z szoku - opowiada prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W tym roku woda na Warmii i Mazurach pochłonęła już ponad 30 osób. Słowo klucz powtarzane jak mantra przez ratowników to brawura. Ofiar byłoby znacznie mniej, gdyby ludzie zachowali choć odrobinę zdrowego rozsądku nim pójdą się kąpać czy wejdą na łódź - mówią ci, którzy ratują życie nad akwenami. Jednym z nich jest Zbigniew Kurowicki, prezes MOPR.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Przewożona karetką pogotowia 48-letnia kobieta zginęła po czołowym zderzeniu karetki z tirem. Do wypadku doszło w miejscowości Borki w powiecie łęczyckim (Łódzkie), na drodze krajowej nr 1. Kierowca karetki w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Dyżurny policji w Łęczycy poinformował, że z nieustalonych przyczyn jadąca w kierunku Łodzi karetka zjechała na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzyła się z prawidłowo jadącym samochodem ciężarowym marki man.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do bardzo groźnego wypadku doszło około 10.30 rano na ulicy Grzybowskiej w Kołobrzegu. 21-letni mężczyzna jadący Volkswagenem Passatem od strony Dźwirzyna z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z drogi i wjechał w przystanek, na którym stały trzy młode dziewczyny. Wszystkie z poważnymi obrażeniami trafiły do szpitala.

Dwie po uderzeniu znalazły się pod samochodem. W najcięższym stanie jest 19-latka z miejscowości Śmigiel, która leżała na przystanku. Dziewczyny prawdopodobnie chciały wyjechać z Kołobrzegu, na przystanku stały z bagażami. Kierowca został zatrzymany przez policje.W samochodzie, który wjechał w przystanek jechał z pasażerką. Im nic się nie stało. Kierowca tuż po zdarzeniu był mocno agresywny. Testy wykazały,że był pod wpływem narkotyków. Badanie krwi wykaże jakich. Policja zapobiegła samosądowi, który mógł się rozegrać na ulicy Grzybowskiej. Świadkowie chcieli skatować kierowcę.

Źródło: e-kg.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Podczas tego sezonu ratownicy na kołobrzeskich plażach jeszcze nie musieli interweniować w kryzysowych sytuacjach. Mimo to wciąż mają ręce pełne roboty. Ostatni tydzień był rekordowy.

Mimo tego, że na Kołobrzeskich plażach prawdziwe tłumy, to sezon przebiega w miarę spokojnie. – Owszem mamy sporo drobnych interwencji, jednak tych poważnych było na razie niewiele i mamy nadzieję, że tak zostanie do końca sezonu – przekonuje ratownik na kołobrzeskiej plaży centralnej.

Wyznaczone odcinki plaży w sezonie strzeżone są od godziny 10 do godziny 18. Ratownicy pojawiają się już jednak pół godziny szybciej po to, żeby rozłożyć sprzęt oraz przygotować rozgrzewkę. Na plaży pracuje obecnie 58 ratowników, którzy zabezpieczają plaże centralą wschodnią, zachodnią oraz odcinek na Podczelu.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account