- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5073
Portal Rynekzdrowia.pl odniósł się do serialu, który w swoich pierwotnych założeniach miał głównie opowiadać o codziennej pracy ratowników medycznych. W naszym portalu po emisji pierwszych odcinków również posypały się negatywne komentarze na temat tej produkcji. Pierwszy odcinek serialu medycznego ''Na sygnale'' pokazano 12 lutego w TVP2. Obejrzało go 3,6 mln widzów, czyli co czwarty Polak siedzący tego wieczoru przed telewizorem. W czasie, gdy TVP2 chwaliła się, że tak wysoka oglądalność dała jej ''pierwszeństwo wśród wszystkich polskich stacji'', ratownicy zakładali na Facebooku profil: Organizacja na rzecz usunięcia serialu ''Na sygnale'' z ramówki telewizji.
Profil ma obecnie blisko 5 tys. fanów, a posty umieszczone na nim widziało ponad 200 tys. osób. Po każdym odcinku na profilu sypią się komentarze, a właściwie gromy na temat sposobu pokazywania ratowników.
''Na sygnale'' to nowy serial twórców serialu ''Na dobre i złe'', który - jak podaje TVP2 - pokazuje pracę ratowników medycznych. ''Czwórka bohaterów, czyli załoga karetki reanimacyjnej: Wiktor, Piotr Martyna i Adam, w każdym odcinku otrzymuje wezwanie do osób znajdujących się w sytuacji zagrażającej ich życiu lub zdrowiu'' - czytamy w materiałach promocyjnych.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 1620
Jak informuje portal fakty.interia.pl, Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy zorganizowała w Warszawie konferencję szkoleniową dla dyspozytorów karetek. Ma to związek z wchodzącymi od 1 lipca zmianami w procedurach przyjmowania wezwań i wysyłania zespołów ratownictwa medycznego. Dyspozytorzy będą musieli teraz korzystać ze specjalnych algorytmów przy ocenie stanu pacjenta.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy była jednym z inicjatorów zmian w prawie. Przygotowała też własne algorytmy.
"Na dzisiejszej konferencji uczymy dyspozytorów korzystania z nich. Nasze zaproszenie przyjęło 70 stacji, a w całym kraju jest ich około 120-tu. Oprócz szkoleń jest też szansa posłuchania o funkcjonowaniu całego systemu w innych państwach świata" - mówi Informacyjnej Agencji Radiowej szef WOŚP, Jurek Owsiak.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2595
Nie znoszą szybkiej jazdy i parkowania. Bombę, czyli sygnał dźwiękowy, włączają tylko w ostateczności. Większość kierowców łódzkiego pogotowia przyznaje, że za kierownicą wartych 300 tys. zł karetek znalazła się przypadkiem
Akademia Jazdy "Opel" na lotnisku Bemowo. Blaszany pawilon, w którym prowadzone są egzaminy na prawo jazdy, salka ze szkolnymi ławkami. Siedzi w nich kilkunastu facetów. Średnia wieku około czterdziestki. To kierowcy łódzkiego pogotowia. Przyjechali na szkolenie z bezpiecznej jazdy.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2074
Jest nieduży. Przypomina laptop albo niewielką walizeczkę. Waży zaledwie 4-5 kilogramów, a może uratować życie. To defibrylator. W Białymstoku tylko centra handlowe Auchan mają te urządzenia. Mimo to od kilku lat nikt z nich nie skorzystał.
Szacuje się, że w Polsce z przyczyn związanych z nieprawidłowym działaniem serca umiera ponad 160 tys. osób rocznie. Większość to ofiary nagłego zatrzymania krążenia, często mylonego z zawałem.
Nagłe zatrzymanie krążenia to stan, w którym serce przestaje pracować w prawidłowy sposób, czego wynikiem jest ustanie krążenia krwi oraz niedotlenienie organizmu człowieka. W następstwie czego po upływie około czterech minut dochodzi do nieodwracalnych zmian w centralnym układzie nerwowym. To może zdarzyć się każdemu bez względu na wiek, płeć, stan zdrowia czy styl życia i to zarówno w pracy, w autobusie, jak i na dworcu.
- Dlatego tak ważne było to, że w białostockich supermarketach pojawiły się defibrylatory. Jednak do tej pory nic mi nie wiadomo, aby którykolwiek został użyty. A gdyby tak było, to na pewno wiedziałbym o tym - powiedział Bogdan Kalicki, dyrektor wojewódzkiej stacji pogotowia ratunkowego w Białymstoku. - Albo nie było takich przypadków, albo ludzie po prostu bali się użyć defibrylatora.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2338
Coraz więcej warszawskich taksówkarzy to ratownicy medyczni. To oni często są pierwsi na miejscu wypadku.Arek, taksówkarz z korporacji Ele Taxi, emocjonalnie opisuje wypadek na ul. Marszałkowskiej: – Mercedes A, silnik w kabinie pasażerskiej. Policja bada jedną z dziewczyn poszkodowanych w wypadku na zawartość alkoholu, ma ona ranę na czole, druga kobieta szwęda się z rozbitą głową w okolicach parku, nie kontaktuje.
– Nawrzeszczałem na policjantów, założyłem kołnierze ortopedyczne i opatrunki na głowy poszkodowanych. Jeden z funkcjonariuszy wezwał w końcu pogotowie. Potem skwitował, że nikt go nie uczył pomocy rannym – wspomina taksówkarz.
