Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ciąg dalszy zamieszania z karetkami w powiecie wadowickim. Planowane jest wprowadzenie kolejnych zmian. Znowu stracą pacjenci? - pyta w swoim artykule portal mamnewsa.pl

Jeśli nic się nie zmieni, od kwietnia wprowadzone zostaną ograniczenia w dyżurach karetek pogotowia ratunkowego w Andrychowie. Na nocnym dyżurze będzie tylko jedna karetka, a nie dwie jak obecnie. W tej sprawie zebrano ponad 10 tys. podpisów pod protestem. Podpisy trafią dziś do wojewody Jerzego Millera.

Wszystko wskazuje jednak, że to nie koniec zamieszania z karetkami. W powiecie wadowickim planowane są bowiem kolejne zmiany. Chodzi o likwidację trzyosobowych zespołów ratownictwa medycznego „P”. Plan zakłada, że karetki typu „P” będą mieć tylko dwuosobową obsadę.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Za sterami śmigłowców w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym mogą pracować piloci, którzy wylatali minimum 500 godzin. Władze Chełmskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej chcą to zmienić, bo jej absolwenci zdobywali zawodową licencję pilota śmigłowcowego po wylataniu 180 godzin. A z takim dorobkiem nie mają szans na przyjęcie do LPR, chociaż większość z nich właśnie z pogotowiem wiązała swoją zawodową przyszłość - relacjonuje dzennikwschodni.pl

– Już umówiłem się z dyrektorem LPR na spotkanie w tej sprawie. Mam nadzieję, że bariera ograniczająca dostęp naszych absolwentów do pracy w LPR jest sztuczna i nieuzasadniona. Z uczelni wypuszczamy zawodowców – mówi prof. Józef Zając, rektor PWSZ, którego zdaniem warunek wylatanych 500 godzin to efekt lobby wojskowego, aby zapewnić pracę wojskowym pilotom odchodzącym do cywila.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Do końca marca w Szkole Podstawowej nr 8 w Nowej Soli trwa zbiórka pluszaków, które trafią do karetek nowosolskiego pogotowia. Akcję prowadzą uczniowie klasy II c

- Maskotki są bardzo potrzebne małym pacjentom – twierdzą uczniowie klasy II c z nowosolskiej „ósemki”. Choć dzieciom w ich wieku szpital nie wydaje się wcale straszny, to uczniowie zdają sobie sprawę, że dla młodszych dzieci jest to bardzo duże przeżycie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- Moje dziecko ma katar i kaszel - nawet na takie zgłoszenia na pogotowiu dyspozytor ma zareagować wysłaniem na miejsce karetki. To pomysł rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Jego zdaniem objawy u dzieci są specyficzne, dlatego każde wezwanie powinno być traktowane jak zagrożenie zdrowia i życia - informuje portal bialystok.gazeta.pl

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak chce, żeby każde wezwanie pogotowia do dziecka było traktowane jako stan nagłego zagrożenia zdrowotnego i skutkowało wysłaniem karetki, a przynajmniej, aby było to obowiązkowe w przypadku dzieci do lat trzech. RPD zwrócił się w tej sprawie do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na budowie terminalu do odbioru gazu skroplonego w Świnoujściu obowiązuje specjalny system zarządzania bezpieczeństwem pracy. Dzięki jego wdrożeniu przez cztery lata wydarzyło się tam zaledwie kilka niegroźnych wypadków - informuje spółka Polskie LNG.

Żaden z pracowników nie wymagał długotrwałego leczenia specjalistycznego, nie było ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - podkreślają przedstawiciele spółki.

Jak powiedział PAP rzecznik spółki Polskie LNG S.A. Maciej Mazur, "od początku budowy lądowej części terminalu przepracowano już ponad 5,7 miliona roboczogodzin bez wypadku ciężkiego czy śmiertelnego; wynik świadczy o przestrzeganiu wysokich standardów bezpieczeństwa na budowie, stawia inwestycję w światowej czołówce w tym zakresie".

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account