- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 7886
Dochodziła godzina 22, kiedy uzbrojony napastnik sterroryzował klientów Gemini Park w Bielsku-Białej! Szaleniec otworzył ogień do zakupowiczów, poczym sukcesywnie eliminował kolejnych zakładników. Na szczęście w porę zainterweniował oddział antyterrorystyczny oraz służby medyczne… Proszę się nie obawiać, to tylko ćwiczenia!
Tak spektakularnych ćwiczeń w naszym kraju jeszcze nie było! W piątkowej akcji udział wzięło blisko 100 jednostek policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. – Jesteśmy pierwszą galerią, która podjęła się takiego zadania. W takich obiektach jak lotniska, czy centra handlowe trzeba ćwiczyć różne, nawet te najczarniejsze scenariusze, które jak pokazują obecne czasy, są niestety realne. – wyjaśniał gospodarz Gemini Holding, Rafał Sonik.
Przed symulowanym atakiem, kiedy jeszcze zwykli klienci korzystali ze sklepów czy restauracji, o godzinie 21 rozpoczął się alarm ewakuacyjny. Choć w centrum handlowym znajdowało się wielu klientów oraz niemała liczba personelu, to ewakuacja przebiegła niezwykle sprawnie i dosłownie po pięciu minutach gmach Gemini Park opustoszał.- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5257
Pielęgniarki i położne zatrudnione w stargardzkim ZOZ walczą o podwyżki. Weszły w spór zbiorowy z dyrekcją. Mediacja nie przyniosła wczoraj efektu. Sytuacja ich koleżanek z regionu jest niestety bardzo podobna.
W Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Stargardzie pracują 232 pielęgniarki i położne. Siostry narzekają na zarobki.
– Nasze pensje są najniższe w całym województwie – mówi pielęgniarka z oddziału wewnętrznego szpitala przy ul. Wojska Polskiego w Stargardzie. – Mam 5 lat stażu pracy i na rękę dostaję ok. 1500 zł miesięcznie. To upokarzające. Niewiele więcej mają siostry z ponad 30-letnim stażem i większym.
– Biorę co miesiąc ok. 1900 zł – dodaje inna pielęgniarka. – To zapłata także za nocne dyżury, których mam 5-7 miesięcznie. A nasza praca, każdy to wie, łatwa nie jest.
Międzyzakładowa Organizacja Związkowa Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych w Stargardzie w grudniu ub. r. weszła w spór zbiorowy z dyrekcją ZOZ. Siostry domagają się podwyżek. Chcą 500 zł na etat z wyrównaniem od 1 lipca. Żądają też wypłacenia premii miesięcznych z zysku i premii rocznych. Dyrekcja ZOZ odmawia i tłumaczy, że na podwyżki pieniędzy nie ma.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5040
Zajęcia prowadzone są w ramach ogólnopolskiej akcji Bezpieczny stok.
– Celem jest popularyzowanie bezpiecznych zachowań narciarzy na stoku oraz odpowiednie ich przygotowanie do uprawiania sportów zimowych. Prowadzone w sobotę i niedziele zajęcia adresujemy do wszystkich, ale szczególną uwagę zwracamy na młodzież, która wypoczywa na feriach zimowych – powiedział Chudzik.
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6470
Symulacja ataku terrorystycznego w Centrum Handlowo-Rozrywkowym Gemini Park w Bielsku-Białej w ramach VI Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym Szczyrk 2011. Sensacyjny piątkowy wieczór w Centrum Handlowo-Rozrywkowym Gemini Park w Bielsku-Białej!
Zimowa noc 28 stycznia 2011 roku. Nagle radosny gwar przerywają strzały. Zamaskowany mężczyzna biegnie, strzelając na oślep, wzdłuż galerii sklepów na parterze Centrum Handlowo-Rozrywkowego Gemini Park. Przerażeni ludzie uciekają do wyjścia, ranni padają na posadzkę, ktoś
przewraca się na schodach ruchomych... Krzyki, odgłosy szamotaniny, jęki rannych...
Ochrona Centrum Handlowo-Rozrywkowego Gemini Park sprawnie przeprowadza ewakuację budynku Centrum. Wezwana na miejsce dramatycznych wydarzeń jednostka antyterrorystyczna rozprawia się z uzbrojonym szaleńcem, a strażacy zabezpieczają budynek przed przyjazdem ekip ratownictwa medycznego. Pędzące na sygnale karetki wjeżdżają jedna za drugą na parking przed Centrum. Ratownicy wkraczają do środka, dokonując selekcji rannych i udzielając pierwszej pomocy. Zwabieni kakafonią dźwięków gapie przyglądają się, jak służby medyczne pomagają poszkodowanym w namiotach ratowniczych, obserwują przyjeżdżające i odjeżdżające karetki, pracę policjantów i strażaków... Czy wszystko odbędzie się zgodnie ze scenariuszem? Napięcie osób zarządzających akcją rośnie.
VI Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym w Gemini Park
Film sensacyjny? Nie, „Atak uzbrojonego szaleńca” to jedno z zadań, przed którym staną uczestnicy
VI Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratownictwie Medycznym Szczyrk 2011, zorganizowanych przez Bielskie Pogotowie Ratunkowe pod honorowym patronatem Minister Zdrowia Ewy Kopacz, Wojewody Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka oraz Powiatu Bielskiego. Mistrzostwa rozgrywane będą w dniach od 27 do 30 stycznia 2011 r. w Szczyrku. Weźmie w nich udział kilkadziesiąt zespołów ratowniczych z całej Polski oraz ekipy z zagranicy (w tym z Ukrainy, Litwy, USA, Niemiec, Anglii, Irlandii oraz Belgii).
- Szczegóły
- dyspozytor
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6174
Pracownia Hemodynamiczna Pomorskich Centrów Kardiologicznych w Wejherowie włączyła się w ogólnopolski program telemedycyny ratunkowej Lifenet. Dzięki Medycznej Stacji Odbiorczej i 6 specjalnie wyposażonym karetkom szybką pomocą w przypadku zawału serca objęte zostały osoby z Wejherowa, Pucka, Krokowej i Lęborka. Zawał serca to bezpośrednie zagrożenie życia, dlatego liczy się tu każda sekunda – wyjaśnia Radosław Targoński, Prezes Zarządu Pomorskie Centra Kardiologiczne. Medyczna Stacja Odbiorcza, w połączeniu ze specjalistycznymi defibrylatorami-monitorami Lifepak, znacznie skraca czas oczekiwania pacjenta na diagnozę i właściwy zabieg. Badanie przeprowadzane jest w karetce, a następnie dane są teletransmitowane do dyżurującego lekarza. Po analizie otrzymanych danych, stawia on diagnozę, co pozwala na ominięcie wszystkich etapów pośrednich. Ma to szczególne znaczenie, gdy zachodzi potrzeba leczenia inwazyjnego.
System telemedycyny ratunkowej Lifenet funkcjonuje w Polsce już od sześciu lat, stwarzając realną szansę na ograniczenie liczby zgonów będących rezultatem zawału serca. Wykonanie EKG w karetce i przesłanie wyników do lekarza dyżurującego trwa zaledwie kilka minut, a pozwala na szybką reakcję ratowników medycznych i lekarzy. Ratownicy mogą już na tym etapie podać odpowiednie leki, a równocześnie chory może być bezpośrednio przetransportowany do ośrodka specjalistycznego, z pominięciem wykonywania dodatkowych badań w szpitalu rejonowym
W przeszłości cała procedura trwała znacznie dłużej. Pacjent był najpierw transportowany do szpitala, gdzie wykonywane było badanie EKG. Dopiero wówczas telefonicznie opisywano interpretację zapisu lekarzowi dyżurującemu w ośrodku kardiologii inwazyjnej. Po zakwalifikowaniu pacjenta do leczenia inwazyjnego, transportowano go na odpowiedni oddział. Obecnie wszystkie te etapy są pomijane, oszczędzając 50-80 minut w najbardziej kluczowym dla życia pacjenta czasie.

