Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePowiat pleszewski może zostać tylko z dwiema karetkami Pogotowia Ratunkowego. Nowy plan Państwowego Systemu Ratownictwa medycznego przewiduje, że rejonów operacyjnych, zamiast 32 będzie... 5. A to znaczy przeniesienie karetki z podstacji w Gizałkach do Pyzdr.

Już w ubiegłym roku wojewoda wielkopolski Piotr Florek chciał zabrać jedną z trzech karetek . Ówczesny protest mieszkańców i pracowników szpitala sprawił, że z pomysłu chwilowo zrezygnowano. Teraz jednak próba reformowania służby zdrowia znów powróciła. I ponownie spotkała się ze sprzeciwem załogi szpitala. Gizałki leżą około 15 km od Pleszewa. Według ratowników to najlepsze miejsce do tego, aby stacjonowała tam karetka. Jest bowiem w stanie dojechać do każdego miejsca w północnej części powiatu w przepisowym czasie 20 minut. Jeśli będzie dojeżdżała z Pyzdr, może nie dotrzeć do pacjenta na czas. Załoga nie ukrywa też, że boi się o swoją przyszłość. Jeśli nowy program zostanie zatwierdzony, pracownicy szpitala zapowiadają protest. Za ratownikami mieszkańcy stoją murem. Oni też nie chcą likwidacji karetki. Kierownik oddziału ratownictwa medycznego w Urzędzie Wojewódzkim tłumaczy, że dla pacjentów nic się nie zmieni. Karetka z Pyzdr dojedzie do nich w podobnym czasie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Image W dniach 27-30 czerwca odbędzie się VIII Letnie Sympozjum Medycyny Ratunkowej i Intensywnej Terapii. W pgoramie przewidziano szereg zagadnień, m.in.neurogenne nagłe zagrożenia zdrowotne, nagłe zatrucia w praktyce medycyny ratunkowej.

Sympozjum zajmie sięt także takimi zagadnieniami jak: nagłe zagrożenia dziecięcego, prawo i etyka w działaniach medycyny ratunkowej czy zagadnienia organizacyjne systemu.Tegoroczne Sympozjum gościć będzie Ośrodek Wypoczynkowy „Perła” w Tleniu. Szczegóły organizacyjne zostaną podane w najbliższym czasie na stronie internetowej PTMR. Termin zgłaszania prac upływa z dniem 17 maja br.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageRozrusznik serca wielkości cukierka tic-tac opracowali naukowcy z USA. Będzie on wszczepiany przy samym sercu, aby można było łatwiej regulować jego rytm – poinformował magazyn naukowy Technology Review.

Naukowcy z Ohio State University i firmy Medtronic opracowali miniaturowy rozrusznik serca. Jest on czterokrotnie mniejszy od dotychczas używanych – ma wielkość cukierka tic-tac. Nowy rozrusznik został skonstruowany przy użyciu techniki "laboratorium w chipie" - mikroprocesor stanowiący serce układu pełni rolę jednocześnie oscylatora i kondensatora, generującego niezbędne impulsy elektryczne, układu sterującego, kontrolującego i regulującego rytm serca oraz chipu sieci bezprzewodowej umożliwiającego przekazywanie danych o stanie serca do urządzeń zewnętrznych.

Procesor wyposażony jest też w pamięć, umożliwiającą zapis danych dobowych rytmu serca. Sieć ma zasięg 10-15 cm, ale przy użyciu modułu łączności bezprzewodowej w komputerze bądź w notebooku można odczytać zapisane w pamięci dane i przekazać je do konsultacji lekarskiej. Urządzenie zasilane jest z nanobaterii, wystarczającej na około rok pracy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Image
Fot. archiwum
Awaryjnie musiał lądować samolot sanitarny, który w nocy z niedzieli na poniedziałek przyleciał do Krakowa po serce do przeszczepu - poinformował dyrektor biura spółki Portu Lotniczego w Krakowie - Balicach Marcin Pulit. Organ został zabrany do Warszawy innym samolotem.O godz. 3.25 pilot samolotu Piper PA-34 powiadomił wieżę kontroli lotów, że nie działa sygnalizacja wypuszczenia podwozia. Na pokładzie samolotu znajdowało się pięć osób.

- Pilot dwukrotnie przeleciał nisko nad drogą startową, ale kontrolerzy z wieży z powodu ciemności nie byli w stanie ocenić, czy podwozie się rzeczywiście wysunęło. Wówczas w pobliże drogi startowej wyjechał dyżurny krakowskiego portu i przy trzecim podejściu mógł potwierdzić, że podwozie wysunęło się prawidłowo. Po przekazaniu tej informacji pilot bezpiecznie wylądował na krakowskim lotnisku - powiedział Pulit.

W zastępstwie serce do przeszczepu zabrał do Warszawy inny samolot - Cessna C206.

Samolot, w którym doszło do awarii sygnalizacji, po krótkim przeglądzie opuścił krakowskie lotnisko.

Źródło: tvn24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePacjent przeszedł już kilka zabiegów kardiologicznych. I tym razem bolało go serce, ale lekarz z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego ani myślał zawozić go na kardiologię. Jak to możliwe w instytucji, która właśnie dostała certyfikat ISO i chwali się, że coraz sprawniej ratuje chorych? - pyta Judyta Watoła.

Zdarzenie miało miejsce w Katowicach w połowie stycznia. Jego bohaterowie prosili o nieujawnianie nazwisk, ponieważ są znanymi osobami. - Mąż od dawna choruje na serce. Przeszedł kilka zabiegów. Tego dnia źle się poczuł, zadzwoniliśmy więc na kardiotele. To system pozwalający na zrobienie EKG przez telefon. Wynik był niepokojący. Lekarz z kardiotele powiedział, że sam wezwie karetkę - mówi żona pacjenta.

Karetka WPR przyjechała po 10 minutach, ale lekarz, mimo że wezwanie było od kardiologa, nie chciał zawieźć chorego na dyżur kardiologiczny do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Ochojcu. Uparł się, że zawiezie go do szpitala w Murckach, choć tam jest tylko interna. - Zwróciłam mu uwagę, że to bez sensu. Pokazałam całą dokumentację męża. W arogancki sposób odpowiedział, że on tu decyduje. Wreszcie mąż nie wytrzymał i powiedział mu, że jestem profesorem medycyny. Lekarz zaczął nas przepraszać za zachowanie, ale mąż nie chciał już z nim jechać. Sama zawiozłam go na kardiologię do Ochojca - relacjonuje kobieta.

- Ja mogłam walczyć o męża, ale zwykły chory jest w takim starciu bez szans. Dlatego opowiedziałam tę historię - dodaje.

- Wraz ze służbami wojewody bardzo się staraliśmy, by do takich sytuacji już nie dochodziło. Jest inaczej i trzeba to uznać za porażkę - przyznaje prof. Lech Poloński, wojewódzki konsultant w dziedzinie kardiologii.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account