- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3893
Nowoczesny sprzęt medyczny wartości ponad 1 mln zł, trafił do Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. W piątek ratownicy medyczni prezentowali nowe nabytki Marszałkowi Województwa.
Respiratory, urządzenia do transportu chorych, plecaki z lekami to tylko niektóre z nowości, które otrzymało łódzkie pogotowie. - Czekaliśmy na ten sprzęt z utęsknieniem - mówi ratownik medyczny, Jan Poliński. - Aparatura, z którą dotychczas jeździły nasze karetki jest już stara i trzeba ją wymienić.
Łódzcy ratownicy cieszą się np. z nowych zestawów do transportu odciętych kończyn.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2902
Będzie protest pracowników Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach. Są oburzeni decyzją i wypowiedziami wicemarszałka, Grzegorza Świercza w sprawie konkursu na stanowisko dyrektora placówki.
W związku z tym w poniedziałek o godzinie 10.00 mają się spotkać w Centrum Ratownictwa. O godzinie 12.00 przed Urzędem Marszałkowskim ma się odbyć pikieta, po której pracownicy chcą się spotkać z marszałkiem, Adamem Jarubasem.
Jak powiedział Jacek Gawłowski, przewodniczący Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia regionu świętokrzyskiego NSZZ Solidarność.
Źródło: radiofama.com.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2976
Nie masz jeszcze planów na sobotę, 22 października? Wybierz się do Ogonek — MWOPR zaprasza na pokaz ratownictwa.
Od tygodnia na terenie ośrodka „Ognisty Ptak” w Ogonkach trwa szkolenie dla ratowników Mazurskiego WOPR oraz zaprzyjaźnionych służb, które dbają o nasze bezpieczeństwo.
Cel działań: doskonalenie umiejętności współpracy ze śmigłowcem, nauka ratownictwa wysokościowego z wykorzystaniem sprzętu do ratownictwa górskiego (niezbędnego podczas akcji w przypadku powodzi), a także zapoznanie uczestników ze wszystkimi innowacjami z ratownictwa technicznego, które systematycznie pojawiają się w ratownictwie wodnym.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3793
Blisko dwieście tysięcy złotych wydał dwa lata temu Urząd Marszałkowski na doposażenie karetek gdańskiego pogotowia w urządzenia do teletransmisji EKG. Szybki kontakt ratowników z ośrodkami kardiologii inwazyjnej miał im umożliwić błyskawiczną diagnozę i skrócić czas oczekiwania chorego na fachową pomoc.
Okazało się jednak, że są to pieniądze wyrzucone w błoto. Lekarze kardiolodzy alarmują bowiem - nowoczesny system teletransmisji EKG co prawda jest, ale nie działa! Pod dostatkiem mamy na Pomorzu pracowni kardiologii inwazyjnej, NFZ finansuje każdą taką procedurę, a chorzy nadal trafiają do centrów zawałowych zbyt późno! To nie ratowanie ludzkiego życia, a produkowanie inwalidów.
Dyrekcja pogotowia w Gdańsku tłumaczy - system nie działa sprawnie po części z powodu problemów technicznych, po części - ludzkich. Lekarze jeżdżący w pogotowiu sami potrafią rozpoznawać zawał.
- Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna - twierdzi dr Wiesław Puchalski, ordynator Oddziału Intensywnej Terapii Kardiologicznej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. - Pogotowie nie konsultuje z nami badania EKG, za to wiezie chorego z zawałem serca zamiast do nas, do Pomorskiego Centrum Traumatologii, które nie ma pracowni kardiologii inwazyjnej. Tam, w szpitalnym oddziale ratunkowym robią mu EKG, następnie wzywają kolejną karetkę, która przewozi go do UCK lub Szpitala na Zaspie. Tymczasem bezcenny czas ucieka, chory ma coraz mniej szans wyjść z niego bez szwanku. Inny bulwersujący przykład - zawał serca dopada mieszkańca osiedla za obwodnicą. Pogotowie wiezie go do szpitala w Kartuzach, choć od Gdańska dzieli go rzut beretem.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5963
W wakacje rośnie zainteresowanie kartą ICE. W razie nagłego wypadku ratownik udzielający pierwszej pomocy wie kogo z bliskich powiadomić o tym, że coś nam się stało. Pożytku z karty nie mają lekarze. - Nie mamy prawa zdradzać jakichkolwiek danych osobowych i medycznych niepowołanym do tego osobom ani grzebać poszkodowanym po kieszeniach - krytykuje pomysł dyrektor łódzkiego pogotowia.
W sytuacji wypadku lub innego zagrożenia rodzina często nie wie, co się z nami dzieje. W dowodach osobistych nie ma numerów kontaktowych bliskich osób, a ratownicy nie mają pewności, którą z wpisanych do telefonu komórkowego osób życzylibyśmy sobie powiadomić.
Na pomysł karty ICE wpadli włoscy ratownicy, którzy zauważyli lukę informacyjną w kontakcie z rodziną i bliskimi poszkodowanych w różnych wypadkach.
Skrót ICE (In Case of Emergency) oznacza "w nagłym wypadku". Plastikowa karta wielkości dowodu osobistego zawiera imię i nazwisko właściciela oraz numery telefonów do trzech osób, które można powiadomić w razie wypadku. Dane wpisuje się też do telefonu komórkowego, ratownik odnajdzie je pod nazwą ICE. Można wpisać ICE1, ICE2 i ICE3.
Karty można kupić w oddziałach PCK w całym kraju. - Zainteresowanie jest duże - mówi Radosław Budzyński z Polskiego Czerwonego Krzyża w Łodzi. - Ostatnio przyszła do nas starsza pani, która kupiła w prezencie karty dla całej rodziny - dodaje.

