- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 5519
W związku ze stanowiskiem Pana Krzysztofa Puszczewicza wyrażonym na łamach portalu brzeg.com.pl, które w świadomy sposób dezinformuje opinię publiczną, przez podawanie nieprawdziwych i być może niezrozumiałych dla niego informacji, proszę o umieszczenie następującego sprostowania.
-
Konkurs na Ratownictwo Medyczne został ogłoszony przez Opolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia na zmienionych zasadach w stosunku do tego jak funkcjonowało ratownictwo medyczne do końca czerwca 2011 roku. Podstawowa zmiana polegała na połączeniu w jeden rejon operacyjny dwóch powiatów Brzeskiego i Namysłowskiego. Połączenie takie było oprotestowywane zarówno przez Starostwo, jak i dyrekcję Brzeskiego Centrum Medycznego, w opinii których zmiana ta nie wnosiła nic pozytywnego do funkcjonowania ratownictwa, natomiast stawiała w niekorzystnej sytuacji szpital w Brzegu w konkursie ofert, z uwagi na konieczność inwestycji między innymi w dwie karetki z wyposażeniem (ok. 700 – 800 tys. zł). Dziwnym zbiegiem okoliczności protesty starostów Głubczyckiego i Prudnickiego (obaj PO) skłoniły wojewodę (PO) do zmiany pierwotnych założeń i powiatów tych nie połączono w jeden rejon operacyjny. W związku z zaistniałą sytuacją dyrekcja BCM ogłosiła konkurs na podwykonawstwo na terenie powiatu Namysłowskiego. Do konkursu przystąpiła tylko jedna firma Trans – Medyk z Osowca, świadcząca usługi transportowe karetkami typu S (z lekarzem) i typu P (bez lekarza).
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3537
Kierowca zginął na miejscu, a sanitariusz z obrażeniami głowy i klatki piersiowej trafił do szpitala w wyniku dachowania karetki, do którego doszło rano w miejscowości Wróblewo (woj. mazowieckie). Karetką transportowano krew, nie było w niej pacjenta. Zdjęcia z miejsca zdarzenia zamieścił w serwisie Kontaktu 24 internauta @rekord.
"Dziś około godziny 9 z niewyjaśnionych przyczyn miał miejsce wypadek karetki pogotowia. Kierowca zginął na miejscu" - poinformował internauta @rekord.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że karetka wypadła z drogi a następnie dachowała. Kierowca ambulansu zginął na miejscu" - poinformował nas January Majewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3466
Ok. 11.20 na skrzyżowaniu ulic Fieldorfa i Ostrobramskiej doszło do wypadku. Karetka wioząca chorego do szpitala wjechała na skrzyżowanie. Było czerwone światło, ale karetka jechała na sygnale. Wyjeżdżający z przecznicy seat najwyraźniej nie zauważył uprzywilejowanego pojazdu i uderzył w karetkę. O zdarzeniu informuje Ele Taxi.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2802
Szpitalne oddziały ratunkowe są niedochodowe, więc dyrektorzy szpitali je zamykają. Te, które jeszcze działają, robią co mogą, żeby pacjentów nie przyjmować. NFZ, żeby ratować sytuację, w przyszłym roku zapłaci im więcej.
Do szpitalnych oddziałów ratunkowych trafiają pacjenci, których życie albo zdrowie jest zagrożone. Mogą to być np. osoby ranne w wypadkach, z różnymi urazami czy z zatruciem. Nierzadko potrzebne jest wykonanie badań. Po ocenie stanu zdrowia lekarze z SOR-u decydują, czy pacjent może iść do domu, czy powinien być dalej hospitalizowany. W Lublinie działa pięć takich oddziałów, w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, PSK 1, PSK 4, Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej oraz szpitalu MSWiA. Dziennie trafia do nich kilkaset osób.
Jednak oddziały te przynoszą placówkom spore straty, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci zbyt dużo za hospitalizację pacjenta. - W 2011 roku stawki ryczałtu dobowego dla świadczeń udzielanych w SOR-ach w Lublinie kształtuje się od 4 700 do 14 400 zł - mówi Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. Według lekarzy i dyrektorów to zdecydowanie za mało. Dlatego tylko w tym roku na zamknięcie oddziałów zdecydowały się dwie placówki - Szpital Kolejowy oraz PSK 1. W tym drugim szpitalu SOR zostanie zlikwidowany z końcem grudnia.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2988
Narodowy Fundusz Zdrowia właśnie rozstrzygnął konkurs na świadczenie opieki zdrowotnej wtedy, kiedy gabinety lekarzy rodzinnych są zamknięte. Od nowego roku bielszczanie potrzebujący pomocy lekarskiej będą się po nią zgłaszać wyłącznie do pogotowia przy ulicy Rejonowej 11.
Chodzi o umowy na świadczenie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. To pomoc medyczna w sytuacjach, kiedy nie ma zagrożenia życia i nie trzeba wzywać pogotowia. Czyli np. gdy w czasie świąt się zatrujemy, nocą dostaniemy wysokiej gorączki albo musimy dostać zastrzyk w niedzielę wieczorem.
Normalnie poszlibyśmy do lekarza pierwszego kontaktu, ale te gabinety są otwarte jedynie do godziny 18.
– Placówki nocnej i świątecznej opieki są czynne od poniedziałku do piątku w godzinach od 18 do 8, a także w soboty, niedziele i święta, czyli wtedy, gdy są zamknięte gabinety lekarzy rodzinnych – tłumaczy Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
