- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4181
Strażacy bardzo często jako pierwsi przyjeżdżają na miejsce wypadku. Udzielają wówczas pomocy medycznej. Wyjeżdżają także samodzielnie do wezwań medycznych, np. gdy brakuje karetek. Tylko w zeszłym roku takich przypadków na Opolszczyźnie było ponad 400
- Szybko i profesjonalnie udzielona pierwsza pomoc wyraźnie wpływa na zmniejszeniem liczby ofiar wypadków. Możemy się pochwalić, że każdy nasz strażak umie jej fachowo udzielić - mówi bryg. Adam Janiuk, rzecznik komendy wojewódzkiej PSP w Opolu. Tylko w ciągu 2011 roku strażacy z Opolszczyzny ponad 400 razy udzielali przedmedycznej pomocy. - Są to tylko te przypadki, gdy działania prowadzimy samodzielnie, czyli dojeżdżamy pierwsi lub gdy brakuje ratowników medycznych. Przypadków udzielania pomocy zespołowi ratownictwa medycznego nie odnotowujemy - dodaje Janiuk.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3078
Ośmiu ratowników górskich wzięło udział w nocnej akcji ratunkowej w jaskini Wszystkich Świętych w rezerwacie Sokole Góry koło Olsztyna.
W niedzielę około godz. 1. w nocy w jaskini Wszystkich Świętych w rezerwacie Sokole Góry doszło do wypadku jaskiniowego. Zjeżdżająca na linie na dno jaskini, 26 letnia kobieta doznała urazu kończyny dolnej, uniemożliwiającego jej samodzielne poruszanie się.
Zespół GOPR ze Stacji Ratunkowej GOPR z Olsztyna, dotarł do poszkodowanej i udzielił jej pierwszej pomocy. Po udzieleniu pomocy medycznej, rozpoczęto ewakuację poszkodowanej z dna jaskini.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3571
Łodzianie pobili rekord Guinnessa w mierzeniu ciśnienia krwi. Ponad 7,5 tysiąca osób wzięło udział w akcji "Czas podwinąć rękawy". Chcieli w ten sposób przypomnieć jak ważne dla zdrowia są regularne badania.
Współorganizatorem akcji był dyrektor szpitala im. Barlickiego w Łodzi, prof. Piotr Kuna. Według niego, choć pobicie rekordu jest ważne, to jednak najważniejsze w tej akcji było zdrowie mieszkańców Łodzi. To oni muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcą się leczyć, czy chorować - mówił.
Profesor Kuna podkreślił, że łodzianie żyją najkrócej w Polsce. Głownie z powodu chorób układu krążenia, w tym nadciśnienia, które wywołuje udary mózgu, zawały serca, niewydolność krążenia i wiele innych chorób.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2992
Sosnowiecki szpital miejski, w którym od stycznia zamknięto dwie izby przyjęć, sam jest winien niskiemu kontraktowi, bo w zeszłym roku przez trzy miesiące nie przysyłał do NFZ-etu żadnych raportów o obsłużonych pacjentach - z niedowierzaniem wykryli radni.
Spotkanie komisji zdrowia w magistracie zwołano kilka dni temu, by ustalić przyczyny zamieszania, które skazuje chorych w dwustutysięcznym mieście na korzystanie z jednej tylko izby przyjęć zamiast trzech - jak dotychczas. Przypomnijmy, że w Sosnowcu jedyny kontrakt na izbę podpisał Wojewódzki Szpital Specjalistyczny św. Barbary, gdzie przy oddziale ratunkowym chorzy czekają na zaopatrzenie w wielogodzinnych kolejkach, które nagle urosły o 30 proc.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3198
Słupszczanin chciał zarejestrować żonę do lekarza. W miejskiej przychodni zarzucono mu jednak, że przyszedł pijany. Mężczyzna wydał 35 zł na prywatne badanie krwi, aby udowodnić, że tego dnia był trzeźwy.
W ubiegły wtorek ok. godz. 8.30 pan Zdzisław (nazwisko do wiadomości redakcji) przyszedł do miejskiej przychodni rejonowej przy ul. Tuwima w Słupsku, aby zarejestrować do lekarza swoją żonę.
– W rejestracji miła pielęgniarka zaczęła mnie obsługiwać. Wtedy zza szafek z kartotekami wyszła druga pielęgniarka, która, choć znajdowała się za szybą, powiedziała, że następnym razem, gdy przyjdę do przychodni pijany, nie zostanę obsłużony – opowiada pan Zdzisław.
Mężczyzna poczuł się publicznie poniżony, bo do przychodni przyszedł trzeźwy i nic nie wskazywało, aby zachowywał się niekulturalnie.
