Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W Polsce nadal spada umieralność z powodu zawału serca, choć w mniejszym stopniu niż w latach 90. XX wieku. Coraz więcej jest za to chorych z niewydolnością serca - zaznaczyli specjaliści podczas I Wiosennej Akademii Kardiologicznej dla Dziennikarzy.

- Nie dogoniliśmy jeszcze krajów zachodnich pod względem zmniejszania się liczby zgonów z powodu zawału serca w przeliczeniu na liczbę mieszkańców. Kilka lat temu ocenialiśmy, że będzie to możliwe w 2011 r., ale to się nie udało. Teraz przypuszczamy, że będzie do możliwe w 2019 r. - powiedział prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Żaden z wrocławskich szpitali, które mają przyjmować rannych i chorych kibiców oraz gości podczas Euro we Wrocławiu, nie otrzyma dofinansowania od miasta ani od urzędu marszałkowskiego.

- Dostaliśmy zadanie, by podwyższyć gotowość szpitala w dniach rozgrywek, ale nikt nie pomyślał, by za tym poszły jakiekolwiek pieniądze - denerwuje się prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Tłumaczy, że szpital musi zapewnić dodatkowe dyżury lekarzy i pielęgniarek, a także sprzęt.

Kolejny problem to nieubezpieczeni pacjenci.

Już teraz szpital ma milion złotych kosztów, których nie da się ściągnąć z wyleczonych cudzoziemców, bo z tymi krajami Polska nie ma podpisanych umów (np. Ukraina i Białoruś). - Po mistrzostwach może się okazać, że ta kwota się jeszcze powiększy - zauważa Witkiewicz.

Szpital przy Kamieńskiego ma odpowiadać za zabezpieczenie stadionu miejskiego na Pilczycach. Kliniki przy Borowskiej - za strefę kibica w Rynku, wojskowy przy Weigla został przeznaczony na obsługę VIP-ów. Tylko kliniki zwróciły się z prośbą do marszałka Dolnego Śląska o dofinansowanie w wysokości dwóch milionów złotych.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Około 200 osób uczestniczyło we wtorkowych ćwiczeniach lubuskich służb ratowniczych na poligonie w Wędrzynie. Dotyczyły one działania służb podczas katastrofy kolejowej i pomocy ofiarom - poinformował PAP rzecznik wojewody lubuskiego Paweł Siminiak.
Areną ćwiczeń były Nowy Mur - fragment poligonu wojskowego zabudowany na wzór miasta.


Zgodnie ze scenariuszem, na torowisku doszło do katastrofy - zderzenia pociągów towarowego i osobowego, w którym rannych zostało około 40 osób. W role poszkodowanych wcielili się uczniowie z Liceum Profilowanego w Sulęcinie i Medycznego Studium Zawodowego w Gorzowie Wlkp.

Jako pierwsze na miejsce dotarły wozy strażaków z pobliskiego Sulęcina, policja i ratownicy medyczni z tego miasta. Rozmiary i skutki katastrofy wymagały jednak zaangażowania kolejnych sił z sąsiednich miejscowości.

Zadaniem ratowników było wydobycie ofiar z wagonu, ustalanie obrażeń jakie odniosły czyli tzw. triage - to procedura stosowana w medycynie ratunkowej, umożliwiająca służbom medycznym segregację rannych w wypadku masowym w zależności od stopnia obrażeń oraz rokowania.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

8 maja 2012 roku odbyły się kolejne Rejonowe Mistrzostwa Pierwszej Pomocy Przedmedycznej, organizatorem których był Oddział Rejonowy PCK w Bartoszycach. W zawodach wzięło udział 8 drużyn z terenu powiatu bartoszyckiego.

5-osobowa drużyna dziewcząt z Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Bartoszycach zajęła zaszczytne I miejsce. Uczennice: Natalia Kopytko, Justyna Iwanicha, Marika Tchórz, Alina Batkiw i Emilia Szarek wykazały się bardzo dobrą wiedzą i umiejętnościami w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Umiejętności oceniane były przez lekarzy, pielęgniarki i strażaków.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Triaż w SOR Pomorskiego Centrum Traumatologii w Gdańsku działa od roku. Jednak - jak tłumaczy dyrekcja - przy 250 pacjentach na dobę nie da się uniknąć tłoku, kolejek i zmęczonych czekaniem chorych.

Wiele godzin na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Pomorskim Centrum Traumatologii spędzają pacjenci czekając na pomoc. Według Małgorzaty Bartoszewskiej-Dogan, dyrektor PCT, dzięki stosowanemu od roku triażowi (segregacji pacjentów kolorami), pacjenci mają przynajmniej szansę na szybką wstępną diagnozę, gwarantującą, że nie przeoczy się poważnego stanu - informuje portal gazeta.pl.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account