Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW SP ZOZ w Bielsku Podlaskim 17 lutego otwarto w pełni zmodernizowany Szpitalny Oddział Ratunkowy.

SOR został wyposażony w nowoczesny sprzęt do ratowania życia i zdrowia pacjentów. Oddział przeszedł generalny remont i chorzy będą teraz przebywać w bardziej komfortowych warunkach.

Wśród zakupionego do oddziału sprzęty znalazły się respiratory, defibrylatory, kardiomonitory, aparat RTG i USG oraz aparat do znieczuleń.

Zgodnie z danymi, które podawaliśmy już na portalu rynekzdrowia.pl, całkowity koszt modernizacji SOR w bielskim szpitalu wyniósł ponad 6,2 mln zł, z czego 5,3 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych pod koniec listopada zeszłego roku oddano do użytku także lądowisko dla helikopterów ratunkowych przy SP ZOZ-ie w Bielsku Podlaskim. 

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW Łodzi nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udzielać m.in. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego. Zmniejszy się liczba przychodni przyjmujących pacjentów całodobowo.

Od 1 marca Łódź podzielona będzie na sześć rejonów opieki nocnej i świątecznej, w których pracować będzie 29 zespołów lekarsko-pielęgniarskich.

Jak tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Beata Aszkielaniec, rzecznik Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, miasto miało być podzielone na sześć rejonów, w których pomocy miało udzielać 17 zespołów (lekarz i pielęgniarka) dla ponad 700 tys. mieszkańców. - W rezultacie udało nam się wybrać świadczeniodawców, którzy zapewnią Łodzi 29 takich zespołów - informuje rzecznik.

W pięciu rejonach miasta pomocy będą udzialały ambulatoria NZOZ Centrum Medyczne Bazarowa, a w jednym - SP ZOZ Gminna Przychodnia Zdrowia w Andrespolu.

Jak wynika z danych NFZ w województwie łódzkim, w 2010 roku funkcjonowało w sumie około 80 punktów nocnej i świątecznej opieki, jednak ich obłożenie pacjentami nie było duże. Średnio na dobę w jednej placówce udzielano siedem porad w ambulatorium i jednej porady lekarskiej wyjazdowej oraz czterech porad pielęgniarskich ambulatoryjnych i jednej wyjazdowej.

Nocnej i świątecznej opieki nie będzie już udziela łódzkie pogotowie, mimo że robiło to od 20 lat i pacjenci już się przyzwyczaili do tej lokalizacji.

- WSPR przegrała konkurs i to jedyny powód, dla którego nie będzie już udzialała pomocy nocnej i świątecznej - tłumaczy nam Beata Aszkielaniec. Według niej w rejonie, w którym mogłoby działać pogotowie zgłosiło się do konkursu pięciu oferentów i WSPR nie znalazło się nawet w pierwszej trójce ofert.

Dyrektor łódzkiego pogotowia Bogusław Tyka nie jest zmartwiony rozstrzygnięciem NFZ. - Od 1 marca zajmujemy się tylko ratownictwem medycznym. Udzielamy pomocy tylko osobom w stanach zagrożenia zdrowia lub życia. W naszym ambulatorium nie będzie internistów, którzy zbadają każdego pacjenta - mówi w portalu gazeta.pl.

Od 1 marca w całym kraju obowiązywać będą  nowe zasady udzielania świadczeń nocnej i świątecznej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w podstawowej opiece zdrowotnej. W razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjent będzie mógł skorzystać z pomocy w dowolnym punkcie, niezależnie od tego, gdzie mieszka i do którego lekarza POZ złożył swoją deklarację.

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageOkoło godziny 16 pomiędzy Koszalinem a Tychowem dachowała karetka pogotowia. O zdarzeniu poinformowała nas Czytelniczka.

- Byłam świadkiem zdarzenia, w miejscowości Słonino pomiędzy Tychowem a Koszalinem. Karetka pogotowia wpadła do rowu i dachowała – relacjonowała Czytelniczka, która akurat w tym momencie przejeżdżała tą samą drogą.

- Prawdopodobną przyczyną kolizji byłą śliska nawierzchnia. Pojazdem podróżowały dwie osoby, kierowca i ratowniczka jednak nie odniosły one poważnych obrażeń – dowiedzieliśmy się natomiast od Dariusza Tolwaja dyżurnego policji w Białogardzie.

Kierowca i pasażer w momencie zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci ostrzegają, że drogi po opadach śniegu mogą być śliskie dlatego warto zachować ostrożność i zwolnić.

Źródło: gk24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageDyspozytornia Centrum Powiadamiania Ratunkowego (CPR), która będzie koordynowała pracę służb ratunkowych na terenie województwa świętokrzyskiego, ma rozpocząć działalność w lipcu tego roku.

Placówka powstała w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Jak powiedziała w czwartek (17 lutego) Bożentyna Pałka-Koruba, wojewoda świętokrzyski, kieleckie CPR będzie jedną z pierwszych tego typu jednostek w Polsce.

- W końcu grudnia zaadaptowano pomieszczenia i wyposażono je w niezbędny sprzęt. Dostarczono także serwery konieczne do obsługi systemu. Przygotowujemy się do szkolenia operatorów oraz powołania kierownika centrum - mówi Bożentyna Pałka-Koruba.

Według niej szkolenia dla operatorów powinny rozpocząć się w maju br. Trwają także prace nad przygotowaniem na potrzeby centrum dyspozytorni medycznej, zarządzającej obsługą karetek ratunkowych. CPR będzie koordynowało działalność wszystkich służb ratunkowych: policji, pogotowia i straży pożarnej. W 2010 roku na przygotowania CPR w województwie świętokrzyskim wydano 1,25 mln zł.

Według założeń MSWiA do końca 2011 roku we wszystkich województwach powstanie jedno CPR, a na Mazowszu dwie tego typu jednostki. Centra Powiadamiania Ratunkowego będą docelowo przyjmowały zgłoszenia na wszystkie numery alarmowe (w tym numer 112) i przekazywały je do odpowiednich służb. Pierwsze CPR uruchomiono w kwietniu 2009 roku w Małopolsce; początkowo działało w ramach programu pilotażowego. Obsługuje Kraków oraz powiat krakowski.

Działanie centrum opiera się na specjalistycznym oprogramowaniu komputerowym. Podczas rozmowy z osobami zgłaszającymi operatorzy wprowadzają do komputera wszystkie niezbędne informacje. Wprowadzane dane są równocześnie przekazywane drogą elektroniczną do tych służb, których udział w akcji ratunkowej jest niezbędny.

Centrum Powiadamiania Ratunkowego integruje system ratownictwa i pozwala na właściwe funkcjonowanie numeru 112, pomaga także wyeliminować zgłoszenia pomyłkowe i fałszywe.

Źródło: rynekzdrowia.pl

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageW czwartek mija druga rocznica katastrofy śmigłowca Mi-2 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownik 13 z Wrocławia rozbił się pod Jarostowem w województwie dolnośląskim 17 lutego 2009 roku. Zginęli pilot Janusz Cygański i pielęgniarz Czesław Buśko. Lekarz Andrzej Nabzdyk przeżył. W południe pod pomnikiem w Jarostowie odbędzie się spotkanie poświęcone pamięci ofiar katastrofy.

Do wypadku doszło 17 lutego 2009 roku. Śmigłowiec Mi-2 (SP-ZXC) z trzyosobową załogą w składzie pilot Janusz Cygański, pielęgniarz Czesław Buśko oraz lekarz Andrzej Nabzdyk wystartował o godzinie 7:26 z wrocławskiego lotniska. Ratownik 13 został wezwany na pomoc poszkodowanym w karambolu, do jakiego doszło na 109 kilometrze autostrady A4 w okolicach Budziszowa Wielkiego. Podczas lotu pogoda gwałtownie pogorszyła się – wystąpiła mgła oraz intensywne opady śniegu. Pilot obniżył wysokość lotu w celu zachowania lub odzyskania widoczności ziemi. Mi-2 zderzył się z ziemią o godzinie 7:40, po 14 minutach lotu, w pobliżu miejscowości Jarostów. 

W wyniku wypadku pilot Janusz Cygański oraz pielęgniarz Czesław Buśko ponieśli śmierć. Janusz Cygański miał 47 lat, pozostawił żonę i dwóch synów. Czesław Buśko miał 50 lat, pozostawił żonę i córkę. Lekarz – Andrzej Nabzdyk – przeżył wypadek, mimo długotrwałego leczenia i amputacji lewej nogi powrócił do wykonywania zawodu lekarza.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account