Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x


Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageOd 2013 roku w Wielkopolsce będzie tylko pięć, zamiast obecnych 31 dyspozytorni pogotowia. Ma to usprawnić system ratownictwa medycznego. Bez zmian pozostanie liczba karetek - poinformował wojewoda wielkopolski Piotr Florek.

Nowy wojewódzki plan działania jest konieczny, bo 30 czerwca br. – zgodnie z ustawą o ratownictwie medycznym – kończy się ważność dotychczasowego.

Podczas czwartkowej (10 marca) konferencji prasowej wojewoda poinformował, że zmiany w systemie przeprowadzane będą dwuetapowo. Od pierwszego lipca 2011 roku zmniejszy się liczba rejonów operacyjnych z obecnych 73 do 31. Rejon operacyjny będzie związany z jedną z 31 dyspozytorni. Bez zmian pozostanie liczba karetek, których obecnie i w przyszłości będzie 114.

– Damy też od lipca możliwość, tym którzy wygrają konkursy na świadczenie usług ratownictwa, skorzystania z analogowo-cyfrowej łączności regionalnej – mówił Piotr Florek.

Większe zmiany w systemie ratownictwa medycznego będą następowały od początku 2013 roku, kiedy to liczba dyspozytorni zmniejszy się do pięciu. Dyspozytornie będą związane z subregionami: leszczyńskim, pilskim, konińskim, kaliskim i poznańskim. Wraz ze zmianą liczby dyspozytorni zmniejszy się liczba rejonów operacyjnych.

– Dzięki tym zmianom jeden dyspozytor będzie dysponował większą liczbą karetek niż dotychczas, co ułatwi działanie w przypadku zdarzeń masowych – wyjaśnił Florek.

Wojewoda chciał, by nowy system z pięcioma dyspozytorniami funkcjonował już od połowy tego roku, jednak sprzeciwili się temu starostowie powiatowi z Wielkopolski.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageZdecydowany protest przeciwko planowanym zmianom w liczbie karetek specjalistycznych stacjonujących w Tarnowie wystosowała Okręgowa Rada Lekarska.

Podczas poniedziałkowego spotkania z przedstawicielami miasta, tarnowskiego starostwa i parlamentarzystami, członkowie rady stwierdzili, że przedstawiony przez wojewodę "Wojewódzki plan działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego", który ma wejść w życie 1 lipca oznacza jawną dyskryminację Tarnowa i powiatu. 

- Ten plan to wyraz nieliczenia się z opinią środowiska medycznego w sprawach istotnych dla zdrowotności naszych pacjentów i traktowania ich jak obywateli drugiej kategorii - twierdzi Tadeusz Zych, prezes ORL w Tarnowie. 

Za mocno kontrowersyjną członkowie ORL uznali koncepcję otwarcia nowej filii pogotowia w Zakliczynie. - Niewielka liczba wizyt w tym rejonie może być z powodzeniem nadal realizowana przez zespoły z Wojnicza i Gromnika, podczas gdy dodatkowa karetka byłaby zdecydowanie bardziej użyteczna na terenie Tarnowa - czytamy w specjalnym stanowisku. Do ORL dotarła odpowiedź od minister Kopacz w sprawie kontraktowania umów z NFZ na 2011 r. - To zdawkowy list, w którym pani minister pisze, że wszystko jest w najlepszym porządku - mówi Zych.

Źródło: gazetakrakowska.pl 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePolicjanci z Olsztyna zatrzymali strażaka-piromana. 24-latek był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w podolsztyńskiej gminie Dywity. Przyznał się do wywołania siedmiu pożarów. Podpalał stodoły i opuszczone domy. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Straty oszacowano na kilkaset tysięcy złotych. 24-latek nie chciał nikomu zrobić krzywdy. Chodziło mu jedynie o strażacką sławę - chciał być pierwszy na miejscu akcji gaśniczej. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: rmf24.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageKaretka na sygnale przyjechała do mężczyzny, który - jak się wydawało mieszkańcom ulicy Palacza w Poznaniu - zginął pod kołami samochodu. Okazało się jednak, że pojazd zaparkowany obok Parafii pod Wezwaniem Chrystusa Sługi to zachęta do rekolekcji, a postać do złudzenia przypominająca nieżywego człowieka to... manekin. O sprawie poinformował nas @Karol.

"Ulica Palacza 3, Poznań. Przed kościołem leży manekin. Ktoś zadzwonił po pomoc. Karetka pogotowia i policja przyjechały na sygnale do reklamy! Patrol rozmawiał z proboszczem parafii" - napisał @Karol.

O zwłokach leżących pod samochodem osobowym pogotowie poinformowali zaniepokojeni mieszkańcy osiedla. Zawiadomili także policjantów. Bezwładne ciało przestraszyło ludzi, którzy zanim podeszli do pojazdu, zdecydowali się ściągnąć pomoc. Nie zauważyli napisu wewnątrz Fiata: "A może Twoja dusza potrzebuje remontu. Wielki Post" i skrzynki z narzędziami ułożonej koło manekina.

Pod kościół przyjechała karetka na sygnale, a także policyjny radiowóz. Jak relacjonował Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, ksiądz wyszedł do policjantów. Po rozmowie z mundurowymi obiecał usunąć niezrozumiały projekt. Próbowaliśmy skontaktować się z księdzem i zapytać o cel takiej instalacji. Nie udało się nam jednak dodzwonić.

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageSzpital im. Jonschera ma dosyć zdrowych ludzi, oblegających oddział ratunkowy. Uprzejmie prosi, by pomocy szukali gdzie indziej.

W nocy z poniedziałku na wtorek do szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w Szpitalu im. Jonschera przyszedł mężczyzna, który twierdził, że... gwałtownie zmniejsza mu się poziom inteligencji. - Jest usprawiedliwiony, bo wylądował u psychiatry - mówią lekarze. - Ale inny pacjent, który zgłosił się o 2 w nocy, już nie. Powiedział, że nie może spać przez drzazgę, którą wbił sobie w palec poprzedniego dnia rano. Drzazga była malutka, a człowiek zdrowy psychicznie.

Kiedy do SOR-u przyszła kobieta, by zmierzyć sobie temperaturę, bo w domu nie ma termometru, wszystkim lekarzom i pielęgniarkom opadły ręce. Ale pacjenci, którzy przychodzą po pomoc po pięciu dniach infekcji, nikogo już w szpitalu przy ul. Milionowej nie dziwią. Wiadomo, nie chciało im się czekać w kolejce do lekarza rodzinnego albo liczą na darmowe prześwietlenie płuc. Ci, którzy mają powrastane paznokcie, powinni iść do poradni chirurgicznej, ale najpierw musieliby się pofatygować po skierowanie. Łatwiej nad ranem zapukać do SOR-u. Latem w środku nocy ludzie potrafią poprosić o wyciągnięcie tygodniowego kleszcza. A ostatnio na oddziale wylądowała staruszka, która miała bóle brzucha od 10 dni. Nie zgłosiła się wcześniej, bo nie mogła sama wyjść z domu. Akurat odwiedziła ją rodzina, zapakowała babcię w samochód i zawiozła do szpitala.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account