Zaloguj
x
x
Zarejestruj
x

Forum Ratownicze
Galeria ratownicza
Komentarze użytkowników
Przeszukuj - Kategorie
Artykuły
Przeszukuj - Tagi
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageNiska temperatura i zimny wiatr - takie warunki towarzyszyły dzisiejszemu (16 lutego), wspólnemu szkoleniu strażaków i ratowników Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. Na lotnisku elbląskiego Aeroklubu panowały trudne warunki atmosferyczne, które jednak nie przeszkodziły w ćwiczeniu ani załodze śmigłowca, ani strażakom-ratownikom. Zobacz fotoreportaż.

- Dziś mieliśmy okazję obserwować praktyczną część podejmowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - powiedział nam rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Elblągu kpt. Przemysław Siagło. - Strażacy ratownicy uczyli się jak bezpiecznie przygotować miejsce dla lądowania śmigłowca. Ważnym punktem programu szkolenia była komunikacja między ratownikiem na ziemi a pilotem śmigłowca. Ma to duże znaczenie dla prowadzenia akcji ratowniczych. W szkoleniu brali udział strażacy-ratownicy z Elbląga, Iławy, Nowego Miasta Lubawskiego, Ostródy i Bartoszyc. Łącznie 25 osób.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageGPS zastąpi doświadczonego kierowcę karetki
 Nawet 11 pracowników Zespołów Ratownictwa Medycznego 1 marca może otrzymać wypowiedzenia z pracy w Szpitalu Powiatowym sp. z o. o. w Jarocinie. Zamiast trzy-, do wyjazdów będą kierowane zespoły dwuosobowe. - Taka decyzja naraża życie i bezpieczeństwo mieszkańców powiatu - mówią Życiu Jarocina ratownicy z jarocińskiego pogotowia. - Będziemy zatrudniać tyle osób, na ile nas stać. Jeśli kogoś nie stać na mercedesa, powinien jeździć maluchem - odpowiada dr Adela Grala-Kałużna, z zarządu spółki Szpital Powiatowy w Jarocinie.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Image- Gdyby mąż nie musiał czekać trzy godziny na karetkę, a potem na własnych nogach iść do niej, to pewnie dziś by żył  rozpacza Krystyna Bochenek z Nysy.

Złożyła skargę na pogotowie ratunkowe do rady powiatu nyskiego i do Ministerstwa Zdrowia.

Dwa razy dyspozytorka odmawia

W niedzielę 28 listopada ok. godz. 13 jej mąż Czesław Bochenek poczuł się źle. - Bardzo bolały go brzuch i plecy - opowiada 73-letnia pani Krystyna. - Ok. godz. 14 zadzwoniłam pod numer 999, jednak dyspozytorka po wysłuchaniu mnie stwierdziła, że nie wyśle karetki, bo one jeżdżą tylko do sercowców, a bóle, jakie ma mąż, nie zagrażają życiu. Odesłała mnie po pomoc do przychodni [podstawowa opieka zdrowotna świadcząca nocną i świąteczną pomoc wyjazdową - przyp. red].

 

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageOd 1 marca NFZ zlikwiduje w całej Polsce prawie połowę punktów nocnej i świątecznej opieki lekarskiej - informuje "Metro". Obecnie w całym kraju działa 813 takich przychodni, do których często ustawiają się kolejki.

Od 1 marca będą one jeszcze dłuższe, bo w Polsce zaczynają obowiązywać nowe zasady udzielania tego typu usług. A z właśnie zakończonych przez NFZ konkursów na ich świadczenie wynika, że liczba tych punktów zmniejszy się w całym kraju do 491 czyli aż o 40 proc. NFZ przekonuje, że nowe struktury zapewnią opiekę tej samej liczbie pacjentów, co do tej pory, a wydatki Funduszu utrzymają się na poziomie 600 mln zł. rocznie. Mało tego - znajdą się oszczędności, bo np. w kilku gabinetach nie będzie na darmo paliło się światło. Np. w całym województwie mazowieckim liczba punktów zmniejszy się z ok. 100 do 63, głównie w okolicach Warszawy.

Wraz ze zmniejszeniem liczby punktów zniknąć ma rejonizacja. Teraz każdy będzie mógł korzystać z pomocy w dowolnym punkcie. Zdaniem cytowanych przez gazetę lekarzy, szykuje się totalny chaos. NFZ nie ujawnił jeszcze listy punktów opieki, które zostaną zlikwidowane.

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageTo już pewne – latem na lotnisku w Zegrzu Pomorskim działać będzie lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przez dwa lata brakowało nam pomocy latających medyków.

Dziś, jeśli potrzebna jest pomoc Lotniczego Pogotowia, mieszkańcy regionu muszą czekać na śmigłowiec ze Szczecina lub z Gdańska. – Działają tam stałe bazy ratowników. O tym, z którego miasta wylecą, decyduje dyspozytor – tłumaczy Justyna Sochacka, rzecznik prasowy LPR. Ratownicy wylatujący z Zegrza bili tymczasem rekordy w kraju pod względem liczby wylotów. Ta smutna statystyka dowodzi, że lądowisko w Zegrzu jest potrzebne. Dlaczego przez dwa lata go nie było? – W lutym 2009 roku w wypadku pod Jarostowem rozbił się śmigłowiec, który był maszyną nadprogramową, delegowaną latem do Koszalina. Śmigłowce muszą być przede wszystkim w bazach stałych – podkreśliła Justyna Sochacka.

Zegrze jest jedyną bazą sezonową LPR. W ubiegłym roku pojawiła się szansa na zorganizowanie tu lądowiska – ratownicy dostali z Ministerstwa Zdrowia 23 nowoczesne medicoptery. To śmigłowce wyposażone m.in. w stabilizator lotu, kamerę noktowizyjną, radar pogodowy, a wewnątrz zamontowano wszystko, co powinno być w nowoczesnej karetce – defibrylator, respirator, zestaw pomp infuzyjnych. I najważniejsze – medicopterem można latać w nocy. Temu cacku wystarczą 23 minuty, by dolecieć do celu odległego o 90 kilometrów.

Choć jednak sprzęt jest, pojawił się inny problem – w Zegrzu brakuje infrastruktury nie tylko dla samych ratowników, ale też dla ich maszyny, która musi być odpowiednio chroniona. – Na sto procent w sezonie wszystko już będzie gotowe – zapewnia starosta koszaliński Roman Szewczyk (to powiat jest właścicielem terenu lotniska). Zaplanowano już remont budynku, gdzie stacjonować będą piloci i ratownicy, oraz pomieszczeń, gdzie przechowywane będą butle z tlenem i sprzęt medyczny. Do tego na pasie pojawi się system oświetleniowy, który umożliwi lądowanie nocą. Całośćkosztować będzie około 200 tys. złotych. To nie koniec wydatków. Za kolejne 60 tys. zł pojawi się nowy ocieplany hangar, przypominający wielki namiot. – Nowe medicoptery są tak naszpikowane elektroniką, że należy zapobiec zawilgoceniu urządzeń – tłumaczy starosta. Z przyczyn technicznych hangary, które stoją już na lotnisku, nie będą użytkowane.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account