Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

16 maja 2013 byłam z koleżanką na słupskim SOR-ze. Spędziłyśmy 7 godzin bez jedzenie i wody na SOR, a wcześniej 2 godziny w przychodni. To, że trzeba czekać tyle, a nawet więcej godzin siedząc na krzesełkach, a nie każdy może siedzieć, bez możliwości np. wyciągnięcia obolałych nóg to nic, wobec tego na co się tam na patrzyłam.

Na poczekalni było kilkadziesiąt osób od niemowlęcia do staruszka i w różnym stanie, z różnymi chorobami (o infekcję nie trudno). Najgorsze czeka jednak jak na drugą stronę wezmą, bo z gabinetu lekarza wychodzą 2 drzwi, na jedną np. zachodnią stronę i wschodnią. I na tej drugiej stronie wiele łóżek, a na nich różni chorzy, kobiety i mężczyźni. Przytomni i nie przytomni, wymiotujący, jęczący, z rozharatanymi kończynami, spragnieni choćby szklanki wody. A na to wszystko patrzą oczekujące w kolejce dzieci.

Więcej: gp24.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

Adrianaa
+6 #1 Adrianaa 2013-05-21 13:21
To jest SOR a nie restauracja albo plac zabaw... a jak tyle się czekało to widocznie stan był na tyle dobry, że nie wymagał pilnej pomocy.. czyli robota dla przychodni albo lekarza rodzinnego. Tyle w tym temacie...
Zgłoś administratorowi
jarder
+3 #2 jarder 2013-05-21 20:30
Realia SORów..nic dodać nic ująć i choćbyś żyły sobie wypruł to ilość pojawiających się chorych z różnymi dolegliwościami przewyższa możliwości przerobowe na tych oddziałach. duża ilość pacjentów(częst o trafiających w nieodpowiednie miejsce)+duża ilość papierologii+ma ła ilość ludzi=powyższe
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
+1 #3 Darth Vader 2013-05-22 07:53
Artykuł tendencyjny. Autor, podobnie jak rozhisteryzowan a panienka, której nie chciało się ruszyć swoich czterech liter do POZetu, nie ma zielonego pojęcia o funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia w tym kraju.
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account