Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Karetka gna przez miasto na sygnale, by potem utknąć z pacjentem przed szpitalnym oddziałem ratunkowym. Na godzinę, dwie, trzy. To zdarza się we Wrocławiu coraz częściej. Bywają dni, w których jedna trzecia ambulansów zamiast jeździć do wezwań, czeka na podjazdach SOR-ów.

- Karetki mają jeździć po mieście, udzielać chorym pierwszej pomocy i przywozić ich do szpitali, a nie tkwić na podjazdach szpitalnych oddziałów ratunkowych - mówi dyrektor medyczny Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu dr Zbigniew Dragan. Tymczasem zdarzają się dni, gdy średnio ponad 2,5 godziny upływa od dotarcia karetki do podjazdu szpitalnego oddziału ratunkowego do opuszczenia przez nią SOR-u.

Gdzie są zespoły? Stoją w kolejce

We Wrocławiu codziennie dyżurują 23 karetki, w tym dziewięć specjalistycznych (dawniej "erek", dziś "esek"), oraz 14 karetek podstawowych. Wszystkie mają GPS-y, więc dokładnie wiadomo, gdzie która się znajduje. - Stąd na pytanie urzędników NFZ kontrolujących dokumentację naszych przewozów - "Gdzie się podziewają zespoły ratunkowe?" - mogliśmy odpowiedzieć precyzyjnie: "Czekają przed szpitalnymi oddziałami ratunkowymi" - opowiada dyrektor Dragan.

- Na przykład 17 grudnia zespół specjalistyczny, który na Borowską przywiózł pacjenta z urazem głowy, przebywał na podjeździe szpitala od godz. 15.27 do 18.31 - podaje dr Grażyna Paszkiet-Wójcik, lekarz inspekcyjny wrocławskiego pogotowia.

Taka sytuacja powtarza się coraz częściej już od kilku miesięcy. Wrocławianie wzywający pogotowie zaczęli się skarżyć, że za długo czekają na przyjazd karetki. - Ale przecież jeśli karetka stoi na podjeździe SOR-u, nie pojedzie do kogoś, kto na śliskim chodniku złamał nogę. I co, ta osoba ma leżeć bez pomocy dwie godziny na mrozie? - mówi Dragan.

Czytaj więcej: wroclaw.gazeta.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

shire
0 #1 shire 2013-01-19 15:28
Cała prawda o wielkim szkodniku. Chce doskonały system ratownictwa medycznego w Polsce wprowadzać, a syf ma na własnym podwórku. Przecież to absurd graniczący z ignorancją, by karetki oczekiwały po 2,5 godziny na to by zdać pacjenta. JJ'u, nie idź tą drogą!
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
0 #2 Darth Vader 2013-01-20 10:00
Cóż, prof. Jot-Jot nigdy nie miał, nie ma i nie będzie miał pomysłu na funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego w naszym kraju. Nawet Kopaczowa się na nim poznała...
Zgłoś administratorowi
ww61
-3 #3 ww61 2013-01-20 14:11
Mam szczęście odwiedzać SOR y,w których personel bardzo szybko przejmuje pacjenta.To jeden duży plus mniejszych ośrodków.W większych ośrodkach bywa różnie ale gdy SOR spodziewa się naszego pacjenta wcześniej uprzedzony wygląda to zupełnie przyzwoicie.Nie sądzę aby prof. Jakubaszko miał wpływ na często chore zwyczaje panujące w SOR,kiedy zgodnie z życzeniami lekarzy oddziałów docelowych trzeba było czekać by znaleźli oni czas by osobiście przyjść do SOR by podjąć decyzję
Zgłoś administratorowi
Darth Vader
0 #4 Darth Vader 2013-01-20 17:07
Cytuję ww61:
Nie sądzę aby prof. Jakubaszko miał wpływ na często chore zwyczaje panujące w SOR

Zapewne ma wpływ i to bardzo duży, gdyż jest szefem SOR i to on odpowiada za organizację pracy tego oddziału. Swoimi wypowiedziami sam wystawia sobie świadectwo...
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
+2 #5 marcin1975rm 2013-01-20 17:09
Profesor Jakubaszko całkiem niedawno miał spory udział w pojawieniu się na rynku publikacji o triage'u szpitalnym ;-)
Zgłoś administratorowi
ww61
-2 #6 ww61 2013-01-20 17:17
Nie było moją intencją nikogo bronić ani oskarżać.Zauważ yłem,że każdy SOR żyje własnym życiem co z mojej strony jak widać jest wielkim nietaktem.Wypad a więc tylko za to spostrzeżenie przeprosić moich szanownych kolegów.Przepra szam.Już nie będę.Zgodnie z założeniami forum zamiast mieć swoje spojrzenie na temat będę Was papugował.OK?
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
+2 #7 marcin1975rm 2013-01-20 18:11
Nie przesadzaj! ;-)
Zgłoś administratorowi
ww61
0 #8 ww61 2013-01-22 19:56
W świetle prawa jest to niedopuszczalny a wręcz zagrożony karą proceder ze strony szpitali.Przykr e,że władze nie reagują dając jakby przyzwolenie
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account