Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Nyscy ratownicy chcą, aby – tak jak dawniej – telefony wzywające pogotowie były odbierane na miejscu a nie w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego.

– Zbyt często karetki wzywane są do błahych spraw, a przez błędy dyspozytorów kierowane pod niewłaściwe adresy – mówi Norbert Krajczy, dyrektor szpitala w Nysie.

W czwartek (17.01) odbyło się spotkanie ratowników z całego województwa z dyrektorem OCRM Ireneuszem Sołekiem. Z Nysy przyjechał Kazimierz Błoński, ordynator oddziału ratunkowego oraz starosta Adam Fujarczuk. Starosta stwierdził, że nie uzyskał odpowiedzi na nurtujące go pytania. Dr Krajczy uważa, że goście nie zostali dopuszczeni do głosu.

– Nie ma powrotu do tego, co było – mówi dyrektor OCRM Ireneusz Sołek i dodaje, że wcześniej nigdy nie słyszał od nyskich ratowników, że chcą powrotu do wcześniejszych rozwiązań.

Norbert Krajczy zapowiada, że teraz sprawa opolskiego ratownictwa trafi pod obrady Sejmowej Komisji Zdrowia. Nie wyklucza, że zgłosi sprawę do prokuratury.

Więcej: radio.opole.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

netze
+1 #1 netze 2013-01-18 08:55
Temat jak bumerang wraca nieustannie.
My ratownicy wiemy że WCPR nie działają i nie będą działać tak jak byśmy chcieli, mało tego, zdecydowanie dłużej trwa zadysponowanie odpowiednich służb. Trzeba wliczyć czas przyjęcia wezwania przez WCPR, ustalenie odpowiedniego miejsca zdarzenia, wliczyć ewentualną pomyłkę(a te zdarzają się notorycznie). I tym sposobem czas na podjęcie odpowiednich decyzji przez zespoły niebezpiecznie się wydłuża.
Człowiek umiera 4 min, relatywnie do tego, czasu na pomyłki nie ma.
Nie trudno się domyślić, iż baty na miejscu zdarzenia zbierają zespoły RM, nie dyspozytorzy WCPR, obelgi, rękoczyny w stosunku do ratowników stały się wręcz normą.
Co za tym poszło nie tak?- WCPR istnieją tylko i wyłącznie z nazwy.
Niesprawne systemy, mające pomagać w pracy ratownikom nie działają, bądź wcale ich nie ma, zatem nie mogą zastąpić wprawionego endemicznego dyspozytora.
cdn
Zgłoś administratorowi
netze
+1 #2 netze 2013-01-18 09:02
Zmiany!!- zmian pewnie nie cofniemy, za dużo poszło pieniędzy,(nie koniecznie mądrze wydanych)z których trudno się wytłumaczyć.
Co zatem zrobić aby to działało?-Temat u na pewno nie opanują młodzi operatorzy nr 112, praca na nieznanym terenie jest trudna i niebezpieczna dla potrzebujących pomocy. Każda pomyłka może kosztować aż życie,- dla tych którzy się nie przyłożyli do tematu to pewnie tylko życie, ale cóż, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Podsumowując.St anowiska WCPR , powinny być obsadzane dyspozytorami z dużym doświadczeniem topograficznym, przyporządkowuj ąc im teren poznany w dotychczasowej pracy. W przeciwnym razie pomyłki kosztujące życie będą notoryczne.
Zgłoś administratorowi
ww61
+1 #3 ww61 2013-01-18 09:19
Zgadzam się w zupełności z kolegą netze.Niech za przykład posłuży sprawdzony i nienaruszalny system stosowany w PSP,gdzie dyżurni operują we własnym rejonie i mają prawo poprosić sąsiada o pomoc.Nic dodać nic ująć.Każda reforma w tym kraju zniszczyła np szkolnictwo,lec znictwo a teraz ktoś wymyślił znów coś głupiego i oby nie było jeszcze za późno.Niech lepiej zajmą się instytucją lekarza rodzinnego oraz nocną i świąteczną POZ
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
+1 #4 marcin1975rm 2013-01-18 11:41
Wszystko rodzi się w bólach...
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account