Do szpitalnych oddziałów ratunkowych, oprócz przypadków nagłego zagrożenia zdrowia, zgłasza się coraz więcej pacjentów np. z podejrzeniem grypy; trafiają tam też osoby, które chcą ominąć kolejki do specjalistów. Wydłuża to czas oczekiwania na przyjęcie - podkreślają lekarze.
Jak podkreślił w poniedziałek w rozmowie z PAP prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz, "narasta problem zgłaszania się do SOR-ów pacjentów, którym pomocy powinien udzielić lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub specjalista". Ocenił, że ma to związek z obecnym wzrostem zachorowań na grypę.
- Ponadto niektórzy pacjenci chcą ominąć kolejki do specjalistów i zgłaszają się na SOR, symulując dodatkowe objawy, aby wykonano im bezpłatnie w krótkim czasie szereg specjalistycznych badań, na które w ramach podstawowej lub ambulatoryjnej opieki czekaliby kilka miesięcy - dodał Hamankiewicz. W jego opinii jest to efekt coraz większej niewydolności całego systemu ochrony zdrowia, kolejek do specjalistów i badań.
Czytaj więcej: wiadomosci.onet.pl

Komentarze
...lub po prostu kierują pacjentów do SOR czy też izby przyjęć, że tam to od razu zrobią wszystkie badania i zbadają, tak bez kolejki...
To akurat żadna sztuka. Sęk w tym, że bardzo często to "coś niepokojącego" mogłoby być leczone w POZ.