Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Ratownik tarnowskiego pogotowia sam potrzebował opieki medycznej, po tym jak pojechał pomóc młodej tarnowiance, która spadła ze schodów. W trakcie interwencji został uderzony w twarz i podobnie jak osoba, którą opatrywał, też trafił do szpitala. Do bulwersującgo zdarzenia doszło w środę ok. godz. 22 w jednym z bloków przy ul. Pułaskiego. - Wezwanie dotyczyło młodej kobiety, która - jak twierdziła - została zepchnięta ze schodów, w wyniku czego mocno uderzyła głową o posadzkę. Poszkodowana słabła i czuła się źle. Decyzja o wysłaniu do niej karetki była uzasadniona - mówi Kazimiera Kunecka, dyrektorka Powiatowej Stacji Pogotowia w Tarnowie.

W mieszkaniu trwała zakrapiana alkoholem impreza. Niektórzy z biesiadników wyraźnie przeszkadzali ratownikom w wykonywaniu ich pracy. Ponieważ sytuacja robiła się coraz bardziej gorąca, zespół karetki zdecydował się wezwać do pomocy patrol policji.

Więcej: gazetakrakowska.pl

Twoja reakcja na artykuł?

Komentarze  

netze
+9 #1 netze 2013-01-13 08:43
Od długiego czasu, regularnie czytamy o agresji wobec ratowników sytemu PRM.
Wiemy jakie obrażenia ponieśli, czym zostali zaatakowani, przez kogo, etc etc.
Mnie natomiast interesuje, jakie konsekwencje zostały wyciągnięte w stosunku do sprawców tych zdarzeń?, jakie rozwiązania proponuje MZ w kwestii zapobiegania takim sytuacjom ?, w jaki sposób MZ chce wynagrodzić ryzyko utraty zdrowia i życia ratownikom PRM?(nie jesteśmy wprawdzie strażakami, no ale wyjeżdżamy do zdarzeń dziesięciokrotn ie więcej razy niż oni, czyli narażamy się dziesięciokrotn ie więcej razy niż strażacy na utratę zdrowia i życia)
I jak długo będzie trwał ten BAJZEL panujący w Ratownictwie Medycznym. Na te nurtujące mnie pytania chciałbym otrzymać odpowiedzi od mającego w dolnym odcinku przewodu pokarmowego ministra zdrowia.
Zgłoś administratorowi
marcin1975rm
+4 #2 marcin1975rm 2013-01-13 08:57
Chciałbym się mylić, ale znając życie "z urzędu" to nic wielkiego się nie wydarzy...
Zgłoś administratorowi
irek
+2 #3 irek 2013-01-13 09:14
Na ratownika z pięściami?! Ludzie to straszne c.uje
Zgłoś administratorowi
ww61
-8 #4 ww61 2013-01-13 11:39
Bardzo często spotykam się w mojej pracy z agresją.Gdybym miał to opisać była by z tego doś obszerna książka.Kończy się to zwykle na własnym podwórku lub przy pomocy policji.
Zgłoś administratorowi

Aby dodać komentarz, zaloguj się!

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account