Małopolscy ratownicy wstrząśnięci tragicznym wypadkiem karetki z Krakowa apelują o uregulowanie norm i czasu pracy kierowców transportu sanitarnego. Zaznaczają też, że samochody w naszym regionie są poza nadzorem. Żadna instytucja nie kontroluje ich stanu technicznego ani jakości wyposażenia.
Wystąpienie ratowników to pokłosie tragicznego wypadku z udziałem karetki, do którego doszło w nocy z 30 na 31 lipca w miejscowości Borki (woj. łódzkie). 22-letni kierowca karetki firmy medycznej Multimedis zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z tirem. 48-letnia pacjentka, którą wieziono z okolic Gdańska do Krakowa, zmarła na miejscu, kierowca kilka godzin później w szpitalu.
Więcej: gazetakrakowska.pl

Komentarze
więcej: www.nomimos.pl