Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImagePracy na kontraktach pielęgniarkom chcą zabronić posłowie z sejmowej podkomisji zdrowia, na których naciskają związki zawodowe pielęgniarek i położnych zainteresowane etatową formą świadczenia pracy.

Jednak pielęgniarki i położne pracujące na podstawie umów cywilno-prawnych wcale nie chcą powrotu na etat i wprowadzenia poprawki do projektu ustawy o lecznictwie, zakazującej pielęgniarkom ze szpitali pracy na kontrakcie. Niezadowolenie wyrażają m.in. kontraktowe pielęgniarki ze Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego UM w Poznaniu, w którym 10 proc. pań pracuje na zasadach umów cywilno-prawnych.

Czesława Maruszyńska, naczelna pielęgniarka, chwali kontraktowe pracowniczki za sumienność i odpowiedzialność. Jest zdania, że umowy cywilno-prawne chciałoby zawrzeć więcej pielęgniarek, może nawet wszystkie, bo są lepsze dla pracownika i nie zmuszają go do szukania dodatkowych zajęć.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageDo listopada 2011 roku potrwa rozbudowa szpitalnego oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. M. Kacprzaka. Rozbudowa oddziału razem z wyposażeniem ma kosztować ponad 7 mln zł.

Ekipy remontowe zaczęły prace od pomieszczeń po punkcie krwiodawstwa i aptece, które przeniosły się do nowo otwartego skrzydła szpitala i zwolniły miejsce na rozbudowę SOR - informuje Gazeta Wyborcza.

Zadaniem rozbudowy SOR jest skoncentrowanie całej diagnostyki wokół oddziału. W tym celu zostanie przeniesiona np. poradnia chirurgii urazowej, w tej chwili znajdująca się w przychodni przyszpitalnej. Zakończenie budowy przewidziane jest na listopad 2011 roku. Więcej: www.gazeta.pl

Źródło: rynekzdrowia.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImagePod koniec marca w dębickim szpitalu powinny być gotowe nowe poradnie: chirurgiczna i ortopedyczna oraz pokój zabiegowy i gipsownia. W tym samym czasie ma się zakończyć przebudowa podjazdu dla karetek pogotowia ratunkowego.
Podjazd dla karetek zostanie poszerzony tak, by obok siebie mogły zmieścić się dwa pojazdy ratunkowe. Zostanie również zabudowany i zadaszony.

– Będzie też zainstalowana automatyczna brama, która będzie się zamykać, gdy karetka zaparkuje już w środku, tuż przy drzwiach Szpitalnego Oddziału ratunkowego. Dzięki temu chorzy, podczas przenosin z samochodu, unikną przeciągów, śniegu, deszczu czy mrozu – zapowiada Przemysław Wojtys, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy. Podjazd powinien być gotowy pod koniec marca.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
ImageW województwie lubuskim od czterech lat trwają poszukiwania lekarzy koordynatorów ratownictwa medycznego. Specjalistów w tej dziedzinie brakuje też do pracy na SOR i w karetkach. Wielu anestezjologów, chirurgów, chirurgów dziecięcych czy ortopedów, którzy zdobyli specjalizację w dziedzinie medycyny ratunkowej po odbyciu tzw. krótkiej ścieżki, wróciło do swoich specjalizacji.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, pierwszy konkurs na stanowisko koordynatorów ogłoszono w 2007 r. Dotąd nie udało się zapełnić wszystkich pięciu etatów. Obecnie praca sześciu lekarzy składa się w sumie na 3 i pół etatu.

Praca lekarza koordynatora ratownictwa medycznego w Centrum Zarządzania Kryzysowego u wojewody lubuskiego polega na całodobowym dyżurze za biurkiem przy telefonie. Andrzej Szmit, wojewódzki konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej, przyznaje, że nie każdy lekarz chce zmieniać się w urzędnika i siedzieć za biurkiem. Poza tym specjalistów medycyny ratunkowej po prostu brakuje.

– Już wiele lat temu mówiłem, że ratownictwo medyczne nie będzie się zmagać z brakiem ambulansów czy oddziałów ratunkowych, a właśnie z brakiem chęci lekarzy do podejmowania kształcenia i pracy w tej bardzo trudnej dziedzinie medycyny. Dziedzinie, która nie ma co ukrywać, ma najmniejszy szacunek wśród społeczności lekarskiej, obciążona jest olbrzymią odpowiedzialnością prawną i napięciem psychicznym – mówi nam Andrzej Szmit.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ImageProkuratura bada, czy szef jednego z podkrakowskich oddziałów Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego faworyzował w pracy swoje kochanki. Zajęła się sprawą po tym, jak do CBA dotarł list w sprawie skandalu w pogotowiu.

Krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie czerpania przez szefa podkrakowskiego oddziału pogotowia korzyści osobistych w zamian za korzystne ustalanie grafików podległych mu pracownic. - Śledztwo obejmuje okres od lutego 2010 r. do 25 stycznia 2011 roku - mówi rzecznik krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska.

Jak opisywali nam pracownicy pogotowia, dużo dobrze płatnych dyżurów

dostawały kochanki szefa. Cierpieli na tym pracownicy, którzy pupilami nie byli - im przypadało po kilka dyżurów w miesiącu. Śledczy wystąpili do pogotowia o pendrive, na którym według pracowników są zdjęcia rozebranych pań z oddziału. Nośnik danych miał należeć właśnie do kierownika. Trafił do dyrekcji pogotowia 25 stycznia 2011 roku. Od tej pory kierownik jest zawieszony w czynnościach, a placówka wszczęła postępowanie wewnętrzne. - Zwrócimy się do nich o materiały z tego postępowania - mówi Marcinkowska.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account