- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 6029
Instruktorzy Kapap Academy Gdańsk i Kapap Academy Jaworzno - Katowice rozpoczęli w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach cykl szkoleń z samoobrony. Mogą w nim uczestniczyć ratowniczki. Szkolenia są bezpłatne.
KAPAP jest skrótem hebrajskiego zwrotu "krav panim el panim", czyli "walka twarzą w twarz". To oryginalny system walki wręcz oraz umiejętności samoobrony, zaadaptowany przez Izraelskie Siły Zbrojne, policję izraelską oraz jej jednostki specjalne i antyterrorystyczne.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3926
Nie ma pieniędzy na całoroczne utrzymanie lotniczej ekipy ratunkowej w Zegrzu - twierdzi Ministerstwo Zdrowia. Samorządowcy nie ustępują. - Będziemy przekonywać, że jest niezbędna - zapowiada Roman Szewczyk, starosta koszaliński.
O śmigłowiec ratunkowy dla koszalińskiej części województwa zabiegają i samorządy, i władze województwa. Dziewięć powiatów, 52 gminy i trzy miasta (Koszalin, Kołobrzeg, a także Słupsk, bo helikopter miałby obsługiwać także okolice Słupska) składają się, by sfinansować bazę (hangar namiotowy dla samolotu i zaplecze socjalne dla załogi). W sumie potrzeba na nią 450 tys. zł. Zbiórkę i inwestycję koordynuje koszalińskie starostwo powiatowe.
Na razie pewne jest, że po dwóch latach przerwy Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wraca na wakacyjny dyżur do Zegrza Pomorskiego. Jak już opisywaliśmy, zapadła decyzja, że zespół LPR będzie tam stacjonował od 23 czerwca do 5 września. Ale samorządowcy, marszałek i wojewoda uważają, że śmigłowiec potrzebny jest tam przez cały rok. W kwietniu wojewoda Marcin Zydorowicz zwrócił się z prośbą o to do minister zdrowia.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4969
Sądowy nakaz meldowania się w komisariacie policji to za mało - uznał prokurator i postanowił, że Witold N., pielęgniarz z zarzutami seksualnego molestowania koleżanki nie może wrócić do pracy w pogotowiu ratunkowym.
Jak już pisaliśmy, Witold N. został aresztowany w lutym. Zarzucono mu próbę doprowadzenia siłą koleżanki z pracy do obcowania płciowego (za taki czyn grozi do ośmiu lat więzienia). Pod koniec marca na wniosek prokuratury sąd rejonowy przedłużył areszt Witoldowi N. Na to postanowienie zażalili się jego obrońcy. 5 maja sąd okręgowy uznał, że nie ma dalszej potrzeby trzymania mężczyzny za kratkami, i zamienił areszt na dozór policyjny. Decyzja jest prawomocna. Oznacza, że - zdaniem sądu - Witold N. po wyjściu na wolność może wrócić do pracy w pogotowiu ratunkowym.
Dzień po czwartkowym posiedzeniu sądu prokurator prowadzący śledztwo uznał jednak za niewskazane, by Witold N. wykonywał wciąż zawód pielęgniarza. Wydał stosowną decyzję i już w piątek dyrekcja częstochowskiego pogotowia została poinformowana o prokuratorskim zakazie przyjęcia Witolda N. z powrotem do pracy.
- Choć w głównym wątku śledztwo jest praktycznie ukończone, to nadal do przesłuchania zostało nam kilkunastu pracowników stacji. Nadal badany jest wątek innych zachowań podejrzanego. Istniała obawa, że będzie on próbował docierać do świadków i dokumentacji medycznej - uzasadnia prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4233
Dzięki doświadczeniu i determinacji w ręce kryminalnych wpadł wczoraj 21-letni mężczyzna, który podpalał zabudowania gospodarcze w miejscowości Bojszowy. Jak ustalili śledczy, do pierwszego podpalenia doszło blisko pół roku temu. Z ustaleń natomiast wynika, że piroman podpalił jeszcze 4 inne gospodarstwa.
W wyniku działalności podpalacza, poszkodowani ponieśli kilkusettysięczne straty. Mężczyzna dodatkowo naraził na koszty służby ratownicze i śledcze. Jak się okazało, sam był strażakiem ochotnikiem i zawsze czynnie uczestniczył w akcjach gaśniczych pożarów, które sam wzniecił.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4247
Wspólny numer alarmowy 112 dla straży pożarnej, policji i pogotowia nadal sprawia problemy. Do innej służby dodzwonimy się z telefonu stacjonarnego, a do innej z komórki.
Idea wspólnego numeru alarmowego 112 miała polegać na tym, że przedstawiciele wszystkich służb ratowniczych mieli siedzieć w jednym pomieszczeniu i wspólnie przyjmować zgłoszenia alarmowe. Tak się jednak nie stało. Po wielu problemach wspólny numer zaczął działać, ale osoby przyjmujące zgłoszenia nadal działają w swoich dotychczasowych siedzibach.
– Jeśli ktoś dzwoni na 112 z telefonu stacjonarnego, to połączy się ze strażą pożarną – mówi Grzegorz Ferlin, zastępca komendanta słupskiej straży pożarnej. – Zgłoszenia z sieci komórkowych docierają do stanowisk policji.
Jak tłumaczą przedstawiciele służb ratowniczych, numer alarmowy 112 jest do wykorzystania w momencie, kiedy osoba zgłaszająca zdarzenie nie jest w stanie określić zagrożenia, a jego likwidację przypisać konkretnej służbie. Jeżeli wiemy, jaka służba powinna zająć się zgłaszaną przez nas sprawą, można nadal zadzwonić na znane od lat numery alarmowe.
Więcej: gp24.pl
