Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Szanuj życie! Bezpieczna praca na wysokości" - to hasło kampanii promującej bezpieczną pracę w budownictwie. Spoty będą emitowane w czterech stacjach telewizyjnych i dwóch radiowych. Koszt kampanii zamknie się w milionie złotych.

To już trzecia edycja kampanii pod nazwą "Bezpieczeństwo w pracy w budownictwie - upadki, poślizgnięcia" realizowanej przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) i Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ma ona na celu zwiększenie świadomości skutków zagrożeń zawodowych w budownictwie, w szczególności związanych z pracą na wysokości.

Do 28 czerwca w 4 stacjach telewizyjnych (TVN24, TVP Info, Polsat News i Superstacja) oraz rozgłośniach radiowych Radio ZET i Radio PIN emitowane będą spoty informacyjne. Kampania prowadzona będzie również za pośrednictwem portalu wp.pl, a także prasy codziennej i branżowej.

Każdy zainteresowany pracodawca lub inwestor budowlany może przyłączyć się do kampanii eksponując na prowadzonej inwestycji plansze z hasłem kampanii: "Szanuj życie! Bezpieczna praca na wysokości".

To dość duża kampania, zrobiona dość tanim kosztem, bo miliona złotych. Część pieniędzy daje ZUS" powiedziała Anna Tomczyk, Główny Inspektor Pracy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponad dwieście osób straci pracę w białostockim Szpitalu Wojewódzkim. Szpital ma sto milionów długu i dlatego jedną z dróg ratunku dla placówki jest ograniczenie wydatków na pensje.

W tej chwili w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku pracuje ponad tysiąc trzysta osób. Są to: pielęgniarki, lekarze, personel pomocniczy i administracja. Pensje pracowników to prawie
osiemdziesiąt procent kwoty jaką szpital dostaje na leczenie chorych.

Dyrekcja szpitala przedstawiła związkowcom plan zwolnień. Z pracy ze szpitala ma odejść trzydziestu jeden lekarzy, 54 osoby z pomocniczego personelu medycznego,76 pielęgniarek, położnych i ratowników medycznych i 54 z administracji i obsługi.

Jak powiedział dla TVP3 Białystok, dr Henryk Grzesiak z NSZZ Solidarność Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku - Będziemy jeszcze negocjować, możliwe, że uda się część osób obronić, iż ta liczba będzie mniejsza, szczególnie w grupie lekarzy. Na dzisiaj to niewiadoma.

Prawdopodobnie 28 czerwca ma być gotowa lista zwalnianych osób. Zwolnienia grupowe z odprawami ro0zpoczną się już w lipcu, a skończą w listopadzie.

Źródło: bialystok.naszemiasto.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Powinniśmy mieć przynajmniej 69 lekarzy ze specjalnością medycyny ratunkowej, a mamy... 16!  Młodzi nie chcą pracować w pogotowiach. Dlatego musimy pogodzić się z myślą, że wzywając karetkę nie zawsze przyjedzie w niej lekarz.

Pracownicy wojewody skontrolowali zespoły ratownictwa medycznego w Lubuskiem. Największym problemem okazał się brak kadry medycznej. - Zdarza się, że karetki specjalistyczne jeżdżą bez lekarzy - mówi wicewojewoda Jan Świrepo, który spotkał się z przedstawicielami szpitali i stacji pogotowia. Konsultant wojewódzki z zakresu medycyny ratunkowej i szef pogotowia w Gorzowie Andrzej Szmit potwierdza: - Mamy niewystarczającą liczbę lekarzy tzw. systemu, czyli specjalistów w dziedzinie, którą uprawiają i dodatkowo specjalistów medycyny ratunkowej.

Ustawa z 2006 roku zakłada, że w karetkach specjalistycznych powinny jeździć trzy osoby, w tym jeden lekarz, a w karetce podstawowej - dwie osoby, wśród nich może być lekarz. Ale chętnych do pracy brakuje. - Ratujemy się zatrudnianiem np. chirurgów. Mamy tylko jednego specjalistę medycyny ratunkowej - mówi Barbara Król, dyrektorka Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze.
Pediatra z Gorzowa Piotr Pytlak w pogotowiu pracuje od 1989 roku. Jest w trakcie specjalizacji z medycyny ratunkowej. Dlaczego lekarze nie chcą jeździć w karetkach? - Bo to bardzo ciężka praca i słabo opłacana, choć satysfakcja jest duża - mówi wprost. I dodaje, że mają pacjentów specyficznego rodzaju - często to pijani menele, więc ataki agresji są na porządku dziennym. Poszturchiwania, wyzwiska, rękoczyny. - Stąd w karetkach bardzo mało jest kobiet - dodaje P. Pytlak.

- Jeśli chirurg na kontrakcie zarabia w szpitalu 60 zł za godzinę - w bezpiecznym otoczeniu, sterylny, gdzie zawsze może liczyć na konsultacje i pomoc innych lekarzy - to czy przyjdzie do pracy w pogotowiu za te same pieniądze? Gdzie jest zdany na siebie, musi umieć sobie poradzić z krwawieniem z tętnicy, otwartą klatką piersiową, w słońcu i w deszczu, często pracując nocą gdzieś w terenie? Otóż brakuje takich. A tym, którzy są mogę zaproponować maksymalnie 60 zł za godzinę, bo na więcej mnie nie stać - tłumaczy Szmit.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

"Polska Dziennik Bałtycki": Różne szpitale dla poszczególnych grup gości, dyżurujące dzień i noc przychodnie, poradnie stomatologiczne oraz apteki. Plan zabezpieczenia medycznego stadionu PGE Arena Gdańsk w teorii jest już gotowy.

Czy plan sprawdzi się w praktyce? To okaże się podczas mistrzostw Euro 2012. Gdańsk swoją koncepcję przygotował wspólnie z komitetami medycznymi z Wrocławia, Warszawy i Poznania.

- Opracowanie planu zabezpieczenia medycznego stadionu oraz stref dojścia do niego dla wszystkich było nowością i wyzwaniem, bo obiekty, które powstają na Euro 2012, są zupełnie inne niż te, które do tej pory były w Polsce - wskazuje Jacek Gwoździewicz, lekarz i miejski koordynator ds. zabezpieczenia medycznego. Do końca tego miesiąca ma zapaść decyzja, która z firm będzie odpowiedzialna za opiekę medyczną na gdańskim stadionie. Na razie rozstrzygnięto pierwszą fazę konkursu - w finałowej dwójce jest Swissmed oraz Falck.

- Te firmy w tym tygodniu toczą ostateczne rozmowy dotyczące tego, która z nich będzie zabezpieczać imprezy masowe na stadionie. Współpraca ze zwycięzcą zostanie nawiązana do 1 czerwca 2012 roku - informuje Gwoździewicz. - Jeżeli firma się sprawdzi, to 1 czerwca umowa z nią będzie mogła być przedłużona - zaznacza.

Zespół ds. Zabezpieczenia Medycznego już w kwietniu złożył na stadionie wizytę roboczą. - Myślę, że od lipca, kiedy stadion zostanie ostatecznie oddany do użytku, będziemy mogli tam wejść i zagospodarować poszczególne pomieszczenia - mówi Gwoździewicz.

Dużo uwagi w planie poświęcono ambulatoryjnej opiece medycznej. Jej obszar obejmować będzie 11 przychodni dziennych i 5 nocnych, które są rozmieszczone wokół trzech centralnych punktów - Letnicy, pl. Zebrań Ludowych oraz Starego i Głównego Miasta. Wytypowano też 5 poradni stomatologicznych i tyle samo aptek całodobowych, które będą pełnić dyżur podczas Euro 2012. Każda z przychodni obstawiona będzie wolontariuszami, którzy mają tam występować np. w roli tłumaczy. - W większości przypadków są to niepubliczne zespoły, z każdą z jednostek nawiązano indywidualną współpracę - zaznacza Gwoździewicz.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

`Takich lekcji nigdy nie jest za dużo. Chodzi o pokaz udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym w wypadku drogowym. Jak w takiej sytuacji trzeba się zachować pokazywali dziś w Motkowicach policjanci, strażacy i ratownicy medyczni. A taka wiedza każdemu z nas może się przydać. Szczególnie w okresie wakacji, kiedy wzrasta liczba wypadków.

Na leśnej drodze w wypadku samochodowym ranna zostaje młoda kobieta. Na miejscu zdarzenia pojawią się służby ratunkowe. Jak pierwsi do akcji wkraczają strażacy, którzy muszą wydostać poszkodowaną z zakleszczonego samochodu.

Akcja do łatwych nie należy. Dlatego tu liczą się przede wszystkim duże umiejętności i opanowanie. Na szczęście tutaj czas nie odgrywał dużej roli. Dzisiaj w Motkowicach koło Jędrzejowa odbył się pokaz ratownictwa medycznego. A wszystko w ramach akcji Misiek Zdzisiek uczy pierwszej pomocy.

Tragedią, o którą na polskich drogach nie trudno. Dlatego zawsze najważniejsza w takiej sytuacji jest szybka reakcja. Tym bardziej, że zbliżają się wakacje.

O tych konsekwencjach bardzo dobrze o tym wie Dariusz Lisowski. Kilka lat temu sam uległ ciężkiemu wypadkowi. Teraz jest jednym z organizatorów takich ćwiczeń.

W dzisiejszym pokazie ratownictwa medycznego w Motkowicach wzięła udział policja, straż pożarna i ratownicy medyczni z Jędrzejowa

Źródło: tvp.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account