Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W izbie przyjęć pogotowia zamiast pomocy otrzymała kilka cierpkich uwag. Z bólami przez długie korytarze doszła na oddział ginekologii. Stąd trafiła do jarosławskiego szpitala. – A mogło być różnie. Godziny porodu nikt sobie nie wybiera – mówi teściowa pacjentki.

Barbara Dobek z Gorliczyny czekała na swój trzeci poród. We wtorek, 14 czerwca, około południa rozpoczęły się bóle. – Były delikatne. Poczekałam na męża. Wrócił po czternastej. Został z dwójką dzieci, a ja ze szwagierką Iwoną pojechałyśmy do szpitala. Wiedziałam, że w przeworskim szpitalu dezynfekują salę porodową. Ale lekarz prowadzący kazał się tam zgłosić. Obiecał, że mnie zbada i odeśle karetką do innego szpitala – opowiada. Obie kobiety poszły na oddział patologii. Zastały tam zamknięte drzwi. Udały się więc do pogotowia ratunkowego, a tu spotkała je niemiła niespodzianka.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o zgłoszenie fałszywych alarmów bombowych w gmachu sądu na warszawskiej Pradze i w placówce banku w Pruszkowie. Za to przestępstwo grozi do trzech lat więzienia - poinformowała stołeczna policja.

Policjanci z Pragi Południe zatrzymali 29-letniego Łukasza K. podejrzewanego o dwukrotne grożenie wybuchem ładunku bombowego w budynku Sądu Rejonowego przy ul. Terespolskiej w Warszawie, w październiku 2010 roku i w kwietniu br.

- Mężczyzna przyznał się policjantom do wykonania takich telefonów. Jak oświadczył, chciał zakłócić pracę sądu, tak aby nie odbyły się planowane w tych terminach rozprawy - powiedział Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W swojej pracy widzieli już niejedno: brawurę, nieostrożność czy przecenianie własnych możliwości. Mówią, że najgroźniejsze są wysokie fale i wsteczne prądy. W ubiegłym roku w regionie utonęło 40 osób. O tym, jak unikać takich tragedii, ratownicy WOPR rozmawiali podczas międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy.

Bez przeszkolonych psów praca ratowników byłaby dużo trudniejsza - oprócz tego, że pomagają holować tonącego, wyręczają ratowników w sytuacjach ekstremalnych, np. wskakując do lodowato zimnej wody. Na lądzie zaś wykorzystywane są do profilaktyki. - Stawiamy na profilaktykę i organizację pracy ratowniczej. To nam załatwia około 70-80 procent. Reszta, niestety, wiąże się z głupotą ludzi – mówi Andrzej Bełżyński z grupy ratowniczo-interwencyjnej z Helu.

Praca ratowników polega nie tylko na obserwowaniu wody i reagowaniu na ryzykowne zachowania ludzi, ale również na monitorowaniu plaży, bo i tam zdarza się wiele wypadków: omdlenia, ukąszenia przez owady czy złamania kończyn. Zdaniem uczestników międzynarodowej konferencji, poświęconej ratownictwu, polscy ratownicy znajdują się w czołówce 37 państw zrzeszonych w Organizacji Ratownictwa Wodnego. - Mają dobrych instruktorów, ratowników i nasza współpraca w organizacji trwa już prawie 40 lat - przyznaje Klaus Wilkens, prezes Europejskiej Organizacji Ratownictwa Wodnego.

- Ale umiejętności ratowników to nie wszystko - podkreślali uczestnicy konferencji. Czy uda się uratować życie tonącemu, zależy także od sprawnego sprzętu. - Sprzęt w niektórych miejscach mamy już nowoczesny, ale średnia w kraju jest taka, że jest co robić: powymieniać starocie na nowoczesny sprzęt – przyznaje Jerzy Telak, prezes Zarządu Głównego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

I właśnie perspektywom rozwoju ratownictwa wodnego w Polsce i temu jak spełniać europejskie standardy dyskutowano podczas obrad w WSG.

Iwona Komisarek

Źródło: tvp.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Na ulicach Nowego Sącza pojawiły się dwie karetki Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej "Prywatne Pogotowie Ratunkowe Ews Medikal im. św. Jerzego". Firma z Pleśnej koło Tarnowa obsługuje już kilka tarnowskich szpitali, a teraz trafiła na sądecki rynek.

Oprócz specjalistycznego transportu sanitarnego, zapewnia też obsługę medyczną podczas masowych imprez. - Często nie mogliśmy dogadać się z Sądeckim Pogotowiem Ratunkowym, żeby użyczyło nam karetki na kilka godzin. Teraz mamy do dyspozycji prywatne wozy, które dyżurują przez cała dobę - mówi Artur Puszko, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.

Przypomina, że publiczne pogotowie dysponuje w regionie zaledwie dziewięcioma karetkami, które zwykle są w ciągłych rozjazdach. - Bywało, że mieliśmy kłopot, aby nagle przetransportować pacjenta w ciężkim stanie do kliniki w Krakowie - dodaje dyrektor Puszko.

Karetki Ews Medikal im. św. Jerzego mają pełne wyposażenie, m.in. respiratory. Zawsze jeździ w nich lekarz.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Protest. To reakcja załogi stacji pogotowia ratunkowego na wieść o tym, że marszałek znów łączy placówki służby zdrowia.W zeszłym roku połączyły się Wojewódzki Szpital Zespolony, Wojewódzki Szpital Dziecięcy i Centrum Stomatologii.

Teraz do WSZ ma zostać włączona także Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego, Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny i Wojewódzki Ośrodek Lecznictwa Psychiatrycznego.

Takim obrotem sprawy zbulwersowany jest personel WSPR w Toruniu. - Jesteśmy ogromnie zdziwieni tymi planami, zwłaszcza że nikt nas o tym nie poinformował, nikt nie przedstawił nam projektu uchwały do zaopiniowania - żali się Rafał Kwiatkowski, przewodniczący Samorządnego Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników WSPR.

Związkowcy przekonują, że ich placówka nie przynosi strat i dobrze radzi sobie na rynku podobnych usług. Podkreślają, że wchłonięcie ich przez zadłużoną jednostkę znacznie osłabią WSPR. Pracownicy wysłali w tej sprawie protest do marszałka, rady społecznej WSPR oraz do resortu zdrowia. Oczekują, że marszałek weźmie ich stanowisko pod uwagę.

Czasu jest niewiele. W poniedziałek radni mają głosować nad projektem uchwały, który na razie żadnej opinii związków nie zawiera, a uchwała ma wejść w życie 1 lipca.

Źródło: pomorska.pl

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account