- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3857
Marian Krzyczkowski, wicestarosta rawski
Minister Zdrowia powinien zweryfikować wprowadzane od początku 2012 roku przy rozmieszczeniu zespołów ratowniczych kryterium ludnościowe na korzyść dotąd obowiązującego kryterium czasu dojazdu karetki. Powinien także wydać akty wykonawcze do ustawy leczniczej.
- Od 2012 roku obowiązuje kryterium ludnościowe, co oznacza, że duże miasta będą nasycone karetkami, podczas gdy poza aglomeracjami miejskimi ich liczba zostanie zredukowana – mówi Marian Krzyczkowski. – Nie jest to dobre rozwiązanie, bo oznacza, że państwo finansuje mniej zespołów wyjazdowych. Podobnie to Minister Zdrowia powinien podpisać akty wykonawcze określające dokumenty potrzebne do przeprowadzenia procesu przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego w związku z Ustawą o działalności leczniczej, ponieważ szpitale nie dysponują majątkiem rządowym, ale samorządowym lub tez należącym do uczelni.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3157
Zarząd pogotowia górskiego zadecydował, że Ewelina Zwijacz Kozica, 32- letnia mieszkanka Zakopanego będzie mogła rozpocząć staż kandydacki na ratownika TOPR.
Jeśli przejdzie wszystkie niezbędne szkolenia i zda trudne egzaminy, zostanie ratownikiem- ochotnikiem TOPR. Ostatnią ratowniczką w TOPR jest Monika Rogozińska, która złożyła ślubowanie 32 lata temu i potem przez blisko 13 lat aktywnie działała w pogotowiu górskim. Teraz szansa stoi przed kolejną kandydatką, która - jak mówi- nie ma tremy.
Okres stażu kandydackiego na ratownika TOPR zazwyczaj trwa 2-3 lata, choć rekordzista potrzebował na to dziewięć lat. Pod koniec trzeba zdać trudne i wymagające egzaminy.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3056
Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy oraz 10 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej miały podzielić się opieką nad bezdomnymi, ponieważ Wielospecjalistyczny Szpital Miejski SP ZOZ im. dr E. Warmińskiego w Bydgoszczy, który ma obowiązek zapewnić opiekę medyczną tym osobom, nie jest w stanie pomóc wszystkim.
W szpitalu miejskim nie ma oddziałów urazowych, m.in. ortopedii i neurochirurgii.
Jak wyjaśnia Zbigniew Sobociński, wiceprzewodniczący Rady Miasta i dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2., pod koniec września spotkał się z przedstawicielami pomocy społecznej, wydziału zarządzania kryzysowego, pogotowia i szpitali, które mają oddziały ratunkowe. Chodziło o to, aby lecznica wojskowa i obie uniwersyteckie podzieliły się dyżurami. Każda z nich przez dziesięć dni w miesiącu, miałaby zapewniać opiekę bezdomnym, którym ze względu na brak oddziałów urazowych, nie może pomóc szpital miejski.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 4048
Po wprowadzeniu systemu segregacji pacjentów, tzw. triażu, szybkość udzielenia pomocy w szpitalnym oddziale ratunkowych zależy od stanu zdrowia, a nie kolejności zgłoszenia. Spowodowało to, że do SOR zgłasza się więcej osób faktycznie potrzebujących pilnej interwencji.
Segregacja dokonywana jest w specjalnie do tego przeznaczonym pokoju, w którym pielęgniarka i ratownik monitorują czynności życiowe, dokonywany jest pomiar temperatury, saturacja, przeprowadzane jest badanie EKG. W tym miejscu dochodzi do segregacji, choć stan zdrowia wszystkich osób zgłaszających się do SOR jest monitorowany i w zależności od sytuacji wstępna kwalifikacja może w każdej chwili zostać zweryfikowana.
Przed wdrożeniem systemu oznakowania do SOR zgłaszało się lub było przywożonych około 160-200 osób dziennie. Obecnie liczba ta wynosi około 250. Trafiają do nas pacjenci z udarami, zaburzeniami kardiologicznymi, choć nie prowadzimy procedur kardiologii inwazyjnej.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2955
Województwo zachodniopomorskie rozważa utworzenie centrum urazowego, ale uwzględnia możliwość położenia nacisku na rozwój szpitalnych oddziałów ratunkowych, a nie uruchomiania centrum urazowego w ramach sieci tworzonej w kraju.
- To może okazać się bardziej optymalnym rozwiązaniem, podyktowanym specyficzną strukturą zaludnienia w Zachodniopomorskiem. Główne nagromadzenie ludności w województwie skupia się na zachodniej ścianie regionu, co uniemożliwia szybki transport do centrum urazowego mieszkańców ze wschodu, natomiast bliżej środka województwa nie ma dużych aglomeracji miejskich – mówi Agnieszka Muchla, rzecznik wojewody zachodniopomorskiego.
Dodaje jednak, że podjęcie decyzji w kwestii centrum urazowego jest poddane szczególnej rozwadze i szeregom konsultacji, po to, by wybrać odpowiednią strategię rozwoju ratownictwa medycznego na terenie województwa zachodniopomorskiego. Wybór może dokonać się właśnie między utworzeniem centrum a rozwojem bazy lotniczej.
