- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2975
Pobity, ciężko ranny w głowę mężczyzna, kilkadziesiąt minut czekał na przyjazd karetki pogotowia.
— Policjanci, którzy bardzo szybko zjawili się na miejscu zdarzenia, chcieli już zabrać go do szpitala radiowozem — relacjonuje Jerzy Szerszeń, krewny poszkodowanego. — Gdy wreszcie przyjechali ratownicy, kazali mojemu siostrzeńcowi wstać z ziemi i wsiąść do karetki. A chłopak miał w trzech miejscach pękniętą podstawę czaszki i leżał w kałuży krwi.
30-letni Rafał spędzał piątkowy wieczór w gronie rodzinnym w Jegłowniku. Ponieważ w pobliżu jego domu otwarto dyskotekę, wraz z bliskimi przeniósł się do lokalu. Gdy w nocy wyszedł na chwilę do domu, został napadnięty i pobity.
Po jednym z ciosów mężczyzna upadł uderzając głową w krawężnik. Przez kilkadziesiąt minut leżał w kałuży krwi czekając na przyjazd pogotowia.
Ciężko rannego mężczyznę znalazła żona i znajomi. Natychmiast powiadomili pogotowie i policję. Pierwsi na miejscu zjawili się kryminalni z Elbląga.
— Dwa policyjne radiowozy przyjechały bardzo szybko — opowiada Jerzy Szerszeń, krewny Rafała. — Natomiast na karetkę pogotowia trzeba było czekać około 35-45 minut. Wszyscy byliśmy zdziwieni dlaczego tak długo to trwało. Przecież z Elbląga do Jegłownika jedzie się góra piętnaście minut.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2246
51-letnia pabianiczanka zawdzięcza życie policjantom, którzy do przyjazdu karetki pogotowia dwukrotnie ją reanimowali. Mundurowi znaleźli ją nieprzytomną, leżącą w kałuży krwi na jednej z posesji przy ul. Ossowskiego w Pabianicach.
7 lipca w godzinach popołudniowych policjanci na jednej z posesji przy ul. Ossowskiego, przed wejściem do budynku znaleźli leżącą we krwi nieprzytomną kobietę. Jak się okazało przyszła ona w odwiedziny do swoich znajomych. Wchodząc do budynku poślizgnęła się na stopniu wyłożonym płytkami ceramicznymi. Upadając uderzyła głową o kant progu, doznając obszernego rozcięcia. Na ewentualną pomoc swoich znajomych nie mogła liczyć, bo dwaj mężczyźni byli kompletnie pijani. Właściciel mieszkania spał przed posesją w zaroślach, a znajomy w domowych pieleszach. Z poszkodowaną nie można było nawiązać żadnego kontaktu, jej tętno było słabo wyczuwalne - mundurowi natychmiast podjęli więc decyzję o reanimowaniu kobiety.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3298
Nowe oprogramowanie dla smartfona może by wykorzystywane do monitorowania stanu zdrowia.
LifeWatch V to aplikacja na smartfona, które pełni rolę ambulatorium w naszej kieszeni. Główne przeznaczenie urządzenia to ułatwienie życia osobom cierpiącym z powodu przewlekłych schorzeń, w szczególności cukrzycy - informuje portal interia.pl
Czujniki w urządzeniu działającym na Androidzie zbadają m.in. puls, EKG, temperaturę ciała, poziom stresu, saturację (nasycenie krwi tlenem) itp. LifeWatch V pomoże też odczytywać paski do glukometru i prowadzić zapis poziomu cukru we krwi. Wszystkie dane można wysłać wybranej osobie, urządzenie przyda się zatem lekarzom i osobom zaniepokojonym stanem zdrowia bliskich.
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 2286
W Masłowie (powiat kielecki) powstaje nowa baza Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Teren pod budowę został już przekazany wykonawcy.
Dwupiętrowy budynek będzie miał ponad 750 metrów kwadratowych powierzchni. Znajdzie się tam nowoczesny hangar, pomieszczenia operacyjne i socjalne dla załogi, magazyny medyczne - informuje Gazeta Wyborcza.
Budowa ma zakończyć się w połowie 2013 r. W 85 procentach zostanie ona sfinansowana z funduszy unijnych, resztę dołoży Ministerstwo Zdrowia.
Źródło: rynekzdrowia.pl
- Szczegóły
- RatownikPL
- Kategoria: AKTUALNOŚCI PRASOWE
- Odsłony: 3101
Śmierć turysty, do którego nie mogła przyjechać jedyna karetka stacjonująca w Darłowie, wywołała dyskusję, czy w obleganym nadmorskim kurorcie nie powinny stacjonować dwa zespoły ratownicze.
Niedawno pisaliśmy o tym, jak ofiarę wypadku w nadmorskim Darłowie transportowano do śmigłowca na pace ciężarówki, bo jedyna karetka stacjonująca w tym mieście była w tym czasie wezwana do innego pacjenta. O innej, jeszcze bardziej dramatycznej akcji opowiedziała na ostatniej sesji Rady Gminy Darłowo Joanna Jaślińska, sołtys Żukowa Morskiego.
