Ratownicy medyczni z międzyrzeckiej brygady uczyli gorzowskie dzieci zasad udzielania pierwszej pomocy. – Niekiedy prosty zabieg, czy nawet telefon na pogotowie lub straż może uratować komuś życie – zaznaczają.
Szkolenie przeprowadzono w ramach wakacyjnych zajęć dla dzieci odbywających się w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Gorzowie Wlkp.
- Dzieci są zafascynowane samym faktem, że mogą zobaczyć i porozmawiać z żołnierzami. Dodatkowo takie akcje są doskonałą okazją, aby opowiedzieć im o rzeczach ważnych – powiedziała st. kpr. Beata Wiśniewska z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.
Dzieci poznały podstawy udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Także w praktyce, gdyż razem z międzyrzeckimi żołnierzami trenowały m.in. masaż serca na specjalnym fantomie oraz uczyły się opatrywać i bandażować rany. Medycy z Międzyrzecza rozdali maluchom ulotki z numerami telefonu, na które należy dzwonić w nagłych wypadkach. Pokazali im, jak mają rozmawiać z dyspozytorem pogotowia.
Testowały sanitarkę
Nie lada gratką dla dzieci była wojskowa sanitarka. Chętni mogli wejść do środka, zobaczyć jak się rozkłada nosze do transportowania rannych, a nawet je przetestować.
Wcześniej podobne pokazy międzyrzeczanie zorganizowali w innych miastach. M.in. w Sulęcinie. Zaznaczają, że podczas takich zajęć dzieci uczą się podstaw ratownictwa i później wiedzą, jak powinny się zachować w trudnych sytuacjach. Równie ważne jest fakt, że spotkanie z żołnierzami było dla nich jedną z atrakcji wakacyjnego wypoczynku.
Źródło: gazetalubuska.pl
