Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Ponad 30 strażaków ochotników uczestniczyło w nocnych ćwiczeniach, w których wykorzystano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Eurocopter EC 135 — Ratownik 8 z Olsztyna.

Ćwiczenia z zakresu praktycznego sprowadzania śmigłowca w nocy przeprowadzono na boisku w Płoskini. W szkoleniu uczestniczyli strażacy Ochotniczych Straży Pożarnych z OSP Braniewo, OSP Pieniężno, OSP Płoskinia, OSP Lelkowo, OSP Żelazna Góra, OSP Frombork, OSP Lipowina — łącznie ponad 30 osób.

Każde lądowanie nocne śmigłowca LPR musi odbywać się w asyście straży pożarnej. Strażacy przećwiczyli sprowadzanie Eurocoptera na wyznaczonym lądowisku w nocy, przygotowanie lądowiska oraz zapoznali się z parametrami i wyposażeniem śmigłowca ratowniczego LPR.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

To prawdopodobnie pierwszy taki kurs w Polsce. Mowa o szkoleniu z zakresu udzielania pierwszej pomocy prowadzonym przez ratowników medycznych dla osób głuchoniemych. Oczywiście z udziałem tłumaczy języka migowego – bo nie wystarczy tylko pokazać, jak ratować ludzkie życie, należy także dotrzeć z werbalną informacją. Kurs rozpoczął się o godz. 15:00 w nyskiej siedzibie Związku Głuchoniemych przy ul. Moniuszki.

Więcej: radio.opole.pl

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

- W nowoczesnych systemach ochrony zdrowia szpital odpowiada za przetransportowanie pacjenta do szpitala o wyżej referencyjności. Ma do dyspozycji odpowiednio wyposażony ambulans z lekarzem z oddziału, na którym przebywał chory - mówi prof. Juliusz Jakubaszko, członek zarządu Światowej Federacji Medycyny Ratunkowej, były konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej, proszony przez nas o komentarz do głośnych wydarzeń z Częstochowy i Gostynia.

Przypomnijmy, że chodzi o niedawne wydarzenia (10 października) w Częstochowie, gdzie zmarła kobieta w ciąży, oczekująca na transport do szpitala o wyższej referencyjności. Problemy z transportem międzyszpitalnym pojawiły się też (sierpień) w Gostyniu, gdzie przewiezienia do specjalistycznego szpitala wymagał ranny w wypadku chłopiec.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Polski lekarz pracuje jak Tesco - 24 godziny na dobę. Najpierw przychodnia, potem dyżur w szpitalu na kontrakt i jeszcze SOR. Albo po prostu kilka nocy pod rząd nad stołem operacyjnym, tyle że raz Krakowie, raz w Wadowicach lub Brzesku. Rekordziści są w stanie wyrobić 28 dyżurów w ciągu miesiąca. Tylko czy można tak żyć?

Jak wynika z raportu Państwowej Inspekcji Pracy za rok 2011, w co trzeciej z kontrolowanych placówek zdrowotnych nieprzestrzegane były limity dobowego czasu pracy lekarzy i pielęgniarek. W co czwartej kulały też normy tygodniowe, a pracodawcy nie zapewnili swoim pracownikom należytego odpoczynku. W jednym z branych pod lupę szpitali lekarz pełnił dyżur bez przerwy przez 103 godziny i 35 minut.

W rzeczywistości jest jeszcze gorzej, bo - jak mówi Przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego OZZL w Krakowie, Piotr Watoła - obecne normy pracy lekarzy to absolutna fikcja. - Nie znam lekarza, który pracuje przepisowo. Może są, ale jest ich bardzo, bardzo niewielu. Standardem jest taki obrazek: najpierw lekarz pracuje na oddziale, potem zatrudniony przez zewnętrzną firmę idzie na kontrakt, dalej dyżuruje jako gabinet lekarski, a następnie leci na kolejny dyżur. Bardzo "modne" jest dziś przychodzić do pracy w piątek i schodzić w poniedziałek. To jest popularne wśród lekarzy z Krakowa, którzy wyjeżdżają do Nowego Sącza, do Suchej Beskidzkiej. Szczególnie ginekolodzy robią sobie trzydniówki non stop. Wie pani, dlaczego? 120 złotych za godzinę. Zarabia pani w ciągu weekendu więcej niż za etat.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W hali sportowo-widowiskowej w Międzyrzeczu podsumowano dziś VI Międzynarodowe Ćwiczenia Ratownicze Medline 2012. Wśród Lubuszan najlepiej wypadł zespół ratowników ze skwierzyńskiego Nowego Szpitala.

W ćwiczeniach uczestniczyło ponad 250 ratowników z Polski i Niemiec. Od piątku do niedzieli rywalizowali w udzielaniu pomocy m.in. ofiarom wypadku drogowego i kobiecie, która urodziła na ulicy dziecko. Najbardziej widowiskową odsłoną manewrów była pozorowana katastrofa koło przejazdu kolejowego przy ul. Słonecznej, o której informowaliśmy wczoraj na naszym portalu.

Podczas Medline rozegrano też I Międzynarodowe Mistrzostwa Zespołów ALS Ziemi Lubuskiej. Wśród Lubuszan tryumfowali ratownicy ze Skwierzyny Grzegorz Dębicki, Paweł Jelonek i Renata Korostyńska. Zajęli też trzecie miejsce w kategorii ALS, czyli zaawansowanych procedur ratunkowych. Pierwsi byli ich koledzy z Nowego Szpitala z Szubina. W nagrodę zwycięzcy otrzymali m.in. puchar ufundowany przez wojewodę Marcina Jabłońskiego.

 

Don't have an account yet? Register Now!

Sign in to your account